To dziecko musi mieć łazienkę

Krzysztof Potaczała
10-letni Karol z ojcem. - Marzę o tym, abym mógł go wykąpać w wannie - mówi pan Andrzej.
10-letni Karol z ojcem. - Marzę o tym, abym mógł go wykąpać w wannie - mówi pan Andrzej. KRZYSZTOF POTACZAŁA
Udostępnij:
Karol Klimczak z Liskowatego ma 10 lat. Od urodzenia jest niepełnosprawny. Wymaga szczegółowej higieny, ale jego rodziców nie stać na zrobienie łazienki.

Ojciec inwalida nosi więc wodę ze studni, choć jego kręgosłup jest w rozsypce.
Do niedawna mieszkali w walącej się chatce. Po interwencji telewizji TVN i ludzi z całej Polski udało się częściowo wyremontować dom.

- Ocieplono ściany, wymieniono okna, wyremontowano dach. Wreszcie zaczęliśmy żyć jak ludzie - opowiada Andrzej Klimczak. - Teraz marzymy o bieżącej wodzie. Nie dla siebie, lecz dla chorego synka. Gdybym mógł, sam bym zarobił pieniądze i wziął się za łazienkę, ale lekarze kategorycznie zabronili mi fizycznej pracy. A ze skromnej renty nic nie odłożę...

Chłopiec jest najważniejszy

Pan Andrzej widzi tylko na jedno oko. Kręgosłup ma tak zniszczony, że co jakiś czas musi chodzić w kołnierzu ortopedycznym. W nocy z bólu nie sypia.

- Podziwiam go za opiekę nad synkiem - mówi Leokadia Bis, radna miejska w Ustrzykach Dolnych, która postanowiła zebrać pieniądze na budowę łazienki. - Chłopiec jest dla niego wszystkim, dlatego nie zważa na swoje zdrowie i na zmianę z żoną nosi go na rękach. Inaczej się nie da, Karolek z powodu choroby nie chodzi. Ma dziecięce porażenie mózgowe.

Kąpiel w miednicy

Rodzice kąpią chłopca w miednicy. Wiele razy dziennie muszą zmieniać mu pieluchy i myć.

- Bieżąca woda jest w tym domu niezbędna - podkreśla radna Bis. -Tu idzie o dobro dziecka. Ojciec i matka są skromni, nigdy wprost o nic nie poproszą.

Andrzej Klimczak: - Nie w tym rzecz, żeby ktoś od podstaw zrobił nam łazienkę, ale by pomógł zgromadzić materiał. Zacznę sam, a w razie konieczności postaram się nająć fachowca. Nawet wygospodarowałem miejsce na wannę, umywalkę i inne niezbędne sprzęty.

Krótkie życie, dużo cierpień

Rodzice Karolka nie są już młodzi. Mają tylko jeden cel - nauczyć chłopca chodzić, a także, by umiał sobie radzić z podstawowymi czynnościami.

- Syn jest rehabilitowany, ma zapewnione indywidualne nauczanie - mówi pani Maria. - Strasznie dużo w życiu przeszedł, ma za sobą kilka ciężkich operacji. A czekają go kolejne...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie