Tomasz Poręba ojcem opatrznościowym sukcesów PGE Stali Mielec. "Pierwsze rozmowy nie były łatwe"

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
KZ
Udostępnij:
To, że PGE Stal Mielec po 24 latach przerwy wróciła do PKO BP Ekstraklasy to w dużej mierze jego zasługa. Europoseł Tomasz Poręba od lat jest ojcem opatrznościowym najnowszych sukcesów najbardziej utytułowanego klubu piłkarskiego na Podkarpaciu.

- Bez pana europosła Tomasza Poręby na pewno nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym obecnie się znajdujemy – mówił ostatnio prezes spółki Stal Mielec S.A. Bartłomiej Jaskot.

- Pan Tomasz Poręba bardzo nam pomaga właściwie na każdym szczeblu. To wspaniały człowiek, dzięki któremu dziś możemy się cieszyć z historycznego sukcesu – wtórował mu prezes stowarzyszenia FKS Stal Mielec Bogusław Wyparło.

Rzeczywiście, gdzie by nie zapytać, wszyscy wyrażają się o nim z wielką wdzięcznością i szacunkiem. Nawet na forach internetowych, zwykle niechętnych i nieufnych wobec polityków, pod adresem europosła Poręby padają same dobre słowa.

Zaczęło się skromnie – od załatwienia zagranicznych stażów dla trenerów z klubowej akademii. To były lata 2013 i 2014. Mielecki klub powoli wstawał z kolan, awansował do drugiej ligi, ale marzenia o ekstraklasie, czy nawet pierwszej lidze wciąż wydawały się nie możliwe do zrealizowania. Czas jednak działał na korzyść mielczan.

Drużyna rosła w siłę, aż w końcu w 2016 roku udało się awansować na poziom pierwszej ligi. W tym samym czasie Prawo i Sprawiedliwość było już u władzy, a to otwierało pole do działania dla Tomasza Poręby. Pierwszy poważny sponsor zameldował się we wrześniu 2016 roku. Była to Polska Grupa Energetyczna.

– Stal Mielec to klub, który cieszy się olbrzymią sympatią kibiców, który ma piękną historię i tradycyjną. Dla mnie to było naturalne, gdy w 2015 i 2016 roku zmieniły się możliwości, postanowiłem klubu wspierać z całych sił, również w tym wymiarze sponsorskim – mówi dziś Poręba.

Wielka feta po awansie PGE Stali Mielec do PKO BP Ekstraklas...

- Pamiętam jednak, że te pierwsze rozmowy z PGE nie były łatwe. To jest potentat, który sponsorował kluby z najwyższej klasy, czy nawet całe rozgrywki. Trzeba było mocno przekonywać, namawiać. Kiedy jednak władze PGE pierwszy raz przyjechały do Mielca i na własne oczy zobaczyły klub, jaka tu jest wizja, jaki tu jest plan, to oni też zrozumieli, że to jest projekt, który będzie służył ludziom. Nie tylko z samego Mielca, czy powiatu, ale i całego Podkarpacia. Kolejne umowy były już formalnością, bo klub swoją pracą potrafił przekonać do dalszej współpracy.

Na PGE oczywiście się nie skończyło. Przez kolejne lata do klubu dołączyły również kolejne, bardzo duże firmy i spółki: PKP LHS, Euro-Eko, Zakłady Bukmacherskie LV Bet, czy Browar Leżajsk. Ta lista to również dowód na to, że europoseł potrafi rozmawiać nie tylko ze spółkami Skarbu Państwa, ale również prywatnymi podmiotami.

Tomasz Poręba to jednak nie tylko sponsorzy. - Ja jestem byłym sportowcem, grałem przez lata w piłkę nożną, nawet gdy były problemy, to starałem się wszystkich mobilizować. Proszę mi wierzyć, że ten awans udało się wyszarpać ciężką pracą i determinacją oraz olbrzymim przekonaniem nas wszystkich, prędzej czy później nam to się uda - kończy europoseł.

Kibice PGE Stali Mielec mają nadzieję, że ten piękny sen nadal będzie trwał nadal. Z takim ojcem opatrznościowym na pewno będzie o to łatwiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie