Totolotek Puchar Polski. Apklan Resovia gra w Krakowie, Stal Stalowa Wola w Policach, a PGE Stal Mielec w Grudziądzu

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Krzysztof Kapica
Apklan Resovia i Stal Stalowa Wola na wyjazdach zagrają z rywalami z 3 ligi. Do dobrze sobie znanej Olimpii Grudziądz pojechali natomiast gracze PGE Stali Mielec.

Resovia po derbach Rzeszowa liże rany, a w środę czeka ją wyjazdowy pojedynek z Hutnikiem Kraków. Zespół do tego starcia przygotowuje się bez trenera Szymona Grabowskiego, bo ten przebywa na kursie UEFA Pro.

- Ale na meczu będę - uśmiecha się. - Rafał Rajzer na pewno da radę, a nie jest to pierwszy raz, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji - dodaje.

To na pewno jego piłkarze są faworytem tego starcia, aczkolwiek w Krakowie ostrzą sobie zęby na mecz z Resovią i wierzą w awans.

- Z tego co wiem to tam się cieszą, że na nas trafili, i że takiego meczu dawno nie mieli. Czuć u nich wiarę w awans. Widać, że traktują mecz z nami bardzo poważnie i na pewno będą dobrze przygotowani. Ja zapewne dam odetchnąć kilku zawodnikom, a to będzie szansa dla tych, którzy grali dotychczas mniej. Dlatego chcemy być w pucharze jak najdłużej, bo kadrę mamy szeroką i dobrze, aby każdy był w rytmie meczowym - powiedział Szymon Grabowski.

Dużo dalej, bo aż do Polic udali się piłkarze Stali Stalowa Wola, którzy zmierzą się z grającym w 3 lidze Chemikiem. Nastroje w naszej ekipie po wygranej w Legionowie na pewno dopisują i to w „Stalówce” należy upatrywać faworyta tego pojedynku.

PGE Stal Mielec zagra natomiast w Grudziądzu z miejscową Olimpią. To tym pojedynkiem na ławce trenerskiej mielczan zadebiutuje Dariusz Marzec.

- Na pewno dostaną szansę zawodnicy, którzy do tej pory grali mniej. Mamy wyniki badań, wiemy jaki jest poziom zmęczenia w zespole po tych ostatnich meczach i graniu właściwie co trzy dni. Dlatego, ci którzy ostatnio grali najwięcej będą mieli szansę na odpoczynek i regenerację przed meczem ligowym z Radomiakiem - mówi nowy trener Stali i dodaje.

- Oczywiście nie ma mowy o żadnym lekceważeniu. Mamy po prostu na tyle silną i szeroką kadrę, że powinniśmy z niej skorzystać. Zawsze najbliższy mecz jest najważniejszy. To jest spotkanie o stawkę i skład zespołu tego nie zmienia. Dla tych zawodników, którzy grali mniej to też musi być szansa, żeby pokazać się i walczyć o to, by w przyszłości grali więcej.

PGE Stal Mielec i Olimpia Grudziądz już raz w tym sezonie się mierzyły. 16. sierpnia, w Mielcu, lepsi byli gospodarze i wygrali 2:0 po bramkach Grzegorza Tomasiewicza i Adriana Paluchowskiego. Powtórka z rozrywki bardzo mile widziana...

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qweas

Lizac rany to bedziesz dzis po meczu na miejskim

Dodaj ogłoszenie