Tragedia w DPS w Górnie. Są cztery ofiary [AKTUALIZACJA]

Beata TerczyńskaZaktualizowano 
Pożar pawilonu nie był rozległy, ale w zamkniętym budynku gęsto zrobiło się od toksycznego dymu. Strażacy musieli pracować w specjalnych aparatach chroniących drogi oddechowe.
Pożar pawilonu nie był rozległy, ale w zamkniętym budynku gęsto zrobiło się od toksycznego dymu. Strażacy musieli pracować w specjalnych aparatach chroniących drogi oddechowe. Krzysztof Łokaj
W nocy w Domu Pomocy Społecznej w Górnie wybuchł pożar. 4 osoby nie żyją, a 16 zostało podtrutych.

Powybijane okna, na bocznej ścianie czarne smugi od ognia buchającego z parteru budynku po drewniany strop. Zniszczony fragment dachu. Przed pawilonem porozrzucane jeszcze koce i folie, które służyły do ratowania pensjonariuszy. Strażacy, którzy kończyli akcję na pogorzelisku, zwijający węże. Wstrząśnięci, zaniepokojeni pracownicy ośrodka. Taki obraz zastaliśmy o świcie w Górnie.

- O godzinie 2.43 dostaliśmy telefon o pożarze jednego z dziewięciu pawilonów domu pomocy społecznej - mówi nadbryg. Bogdan Kuliga, podkarpacki komendant wojewódzki PSP w Rzeszowie.

Jako pierwsza, w ciągu kwadransa, na miejsce dotarła jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Górna. Pożar wybuchł na parterze, w niewielkim pomieszczeniu, tzw. izolatce. Od niego zajął się drewniany strop i nieużywane poddasze.

Budynek, który z uwagi na stan zdrowia podopiecznych DPS był zamykany na noc, szybko wypełnił gęsty, gryzący i toksyczny dym. Kierujący działaniami ratowniczymi st. bryg. Jan Ziobro, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Rzeszowie, opisuje, że konstrukcja budynku to tzw. mur pruski, czyli drewniane stropy warstwowo izolowane wełną. Wszystko bardzo szybko się paliło, a od dymu było czarno. Budynek 3, 4 lata temu był remontowany. Z zewnątrz został otynkowany i pomalowany.

Śmierć od toksycznego dymu

- Wewnątrz było 20 osób, w tym 18 pensjonariuszy i 2 osoby z opieki medycznej - mówi mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik KW PSP w Rzeszowie. - Wszyscy zostali ewakuowani, choć było to niezwykle trudne zadanie - dodaje.

Józef Kiełb, dyrektor ośrodka, który zaalarmowany przez pracownicę, natychmiast zjawił się na miejscu, wstrząśnięty, opowiada, jak wyglądała akcja.

- Wewnątrz płonącego pawilonu przebywały osoby starsze, schorowane, niedołężne, z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Niektóre nie mogły same, a inne nie chciały opuścić budynku. Na siłę musieliśmy je wyłapywać i wynosić. Pracownicy DPS robili wszystko, by ratować podopiecznych. Dlatego sami też ucierpieli i trafili do szpitali, ale też zapobiegli większej liczbie ofiar - mówi.

Zdjęcia i film z miejsca pożaru w Górnie

Pożar nie miał wielkich rozmiarów, ale największym zagrożeniem okazało się potężne zadymienie. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez strażaków i ratowników medycznych 4 zaczadzone osoby zmarły, natomiast 16, z objawami zatrucia toksycznym dymem, trafiło do szpitali, m.in. w Rzeszowie, Stalowej Woli i Leżajsku. Ofiary to 3 kobiety i 1 mężczyzna. Najmłodsza z nich miała 44 lata, najstarsza - 64.

Niektórzy pozostali w szpitalach

W szpitalach uspokajają, że zatrucia nie zagrażają życiu pacjentów.

- Do nas trafiło 6 osób podtrutych tlenkiem węgla, z podrażnionymi górnymi drogami oddechowymi - mówi lek. med. Małgorzata Przysada, z-ca dyr. ds. lecznictwa w SW nr 2 w Rzeszowie. - Z tego dwie zostały przyjęte na oddziały szpitalne - jedna na oddział wewnętrzny, a druga, lekko poparzona, na oddział chirurgii ogólnej. Pozostałe dziś jeszcze opuszczą szpital - dodaje.

Do Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli przewieziono 3 osoby.

- Nie było to duże podtrucie tlenkiem węgla, jednak te osoby, w podeszłym wieku, to pacjenci wymagający całodobowej opieki lekarskiej. Dlatego zostawiamy ich w szpitalu do czasu, gdy nie znajdzie się dla nich miejsce w nowym pawilonie DPS w Górnie lub w innej miejscowości - mówi Filip Zalewski, rzecznik szpitala.

Lek. med. Zbigniew Goch, z-ca dyrektora do spraw lecznictwa w SPZOZ w Leżajsku, mówi, że przyjęli 2 pacjentów z Górna.

- Byli lekko zatruci tlenkiem węgla. Zostaną na razie u nas. Także z przyczyn socjalnych. To osoby ubezwłasnowolnione, którym trzeba znaleźć miejsce zastępcze.

Przyczyny pożaru jeszcze nie są znane

W akcji w Górnie brało udział w sumie 17 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Przyjechał też specjalistyczny sprzęt, m.in. samochód na miejscu ładujący aparaty oddechowe, w których musieli pracować strażacy (inaczej nie daliby rady wejść do środka obiektu).

Na razie nieznane są przyczyny pożaru.

- Ustala to grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora - mówi Witold Szczekala, komendant KMP w Rzeszowie. - Rodziny poszkodowanych mogą się z nami kontaktować pod nr 510 997 154 lub 997.

Wśród pracowników i pensjonariuszy ośrodka powstałego na bazie państwowego sanatorium przeciwgruźliczego - szok i niedowierzanie.

- Jak dom istnieje prawie 40 lat, takiego przypadku jeszcze nie było - ubolewa dyrektor.

Na miejscu byli psycholog i kapelan, gotowi udzielać pomocy. Gdy odjeżdżaliśmy, 2 rodziny wiedziały już o śmierci bliskich. Do DPS, a także sanatorium, wciąż dzwonili zaniepokojeni ludzie.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
stasek

Straszak ubiera choinke...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3