Tragedia w Leszczawie Dolnej. Kierowca ukraińskiego autobusu...

    Tragedia w Leszczawie Dolnej. Kierowca ukraińskiego autobusu oskarżony o spowodowanie katastrofy

    Norbert Ziętal

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Do wypadku w Leszczawie Dolnej w gminie Bircza doszło 17 sierpnia ubiegłego roku, ok. godz. 22. Zginęły trzy osoby, osiemnaście zostało ciężko ranny

    Do wypadku w Leszczawie Dolnej w gminie Bircza doszło 17 sierpnia ubiegłego roku, ok. godz. 22. Zginęły trzy osoby, osiemnaście zostało ciężko rannych. ©Krzysztof Kapica

    Prokuratura Okręgowa w Przemyślu oskarżyła 42-letniego Ukraińca Mykołę B. o spowodowanie wypadku autobusu, w którym zginęło trzech pasażerów a osiemnastu zostało rannych, w tym dziewięciu ciężko. Kilkadziesiąt kolejnych osób odniosło obrażenia.
    Do wypadku w Leszczawie Dolnej w gminie Bircza doszło 17 sierpnia ubiegłego roku, ok. godz. 22. Zginęły trzy osoby, osiemnaście zostało ciężko ranny

    Do wypadku w Leszczawie Dolnej w gminie Bircza doszło 17 sierpnia ubiegłego roku, ok. godz. 22. Zginęły trzy osoby, osiemnaście zostało ciężko rannych. ©Krzysztof Kapica

    Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Przemyślu. Wynika z niego, że na odcinku, na którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h, autobus poruszał się z szybkością 70-72 km/h.

    Zdaniem śledczych kierowca zlekceważył również znak ostrzegający o znacznym spadku terenu. Jednak to nie wszystko. Jak wynika z ustaleń śledztwa, Mykoła B. jechał szybko na o wiele dłuższym odcinku trasy. Na odcinkach z ograniczeniem prędkości do 50 km/h na liczniku miał 82-85 km/h, a miejscami nawet ponad 100 km/h. W śledztwie ustalono, że kierowca autokaru był trzeźwy.

    Aktualnie Mykoła B, jest tymczasowo aresztowany. Za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

    Wypadł z zakrętu, ściął krzyż i stoczył się 17 metrów w dół


    Przypomnijmy. Do wypadku doszło 17 sierpnia 2018 roku na „zakręcie śmierci” w Leszczawie Dolnej, niedaleko Birczy, na drodze krajowej 28 Przemyśl-Sanok.

    Z ustaleń śledczych wynika, że ukraiński kierowca autobusu spowodował wypadek, bo znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. W tym miejscu droga jest kręta oraz ma znaczny spadek. Jadący zbyt szybko autobus, na ostrym zakręcie wyleciał z drogi, zahaczył o barierę ochronną i stoczył się siedemnaście metrów w dół, potem przekoziołkował. Przy barierce stały krzyż, upamiętniający ofiary podobnego wypadku, do którego w tym samym miejscu doszło w 1991 roku. Bezwładny autobus ściął krzyż.

    Podczas późniejszych analiz chwalono sprawność różnych służb ratunkowych, które szybko pojawiły się na miejscu tragedii. Najszybciej przyjechali strażacy ochotnicy.

    - Jeden do drugiego dzwonił, żeby szybko się zbierać, bo autokar stoczył się ze skarpy i trzeba pomóc rannym. Wyciągaliśmy ich z autobusu. Wynosiliśmy do drogi, gdzie już podjeżdżały karetki pogotowia. Mniej poszkodowanych zwoziliśmy do szkoły. Widok na miejscu był straszny: mnóstwo zakrwawionych osób, z różnymi obrażeniami - tak w sierpniu ubiegłego roku, bezpośrednio po tragedii opowiadał „Nowinom” Andrzej Łabiak z OSP w Leszczawie Dolnej.

    CZYTAJ TEŻ: Kolejny wypadek autokaru na zakręcie śmierci. Nad tym miejscem ciąży fatum

    Podróżujący autokarem byli w szoku. Nie wiedzieli, co się stało. Autobusem ze Lwowa do Wiednia podróżowały 54 osoby w wieku 8 do 55 lat, w tym dwóch kierowców i pilot wycieczki. Do Polski mieli wjechać przez przejście graniczne w Korczowej lub Medyce, aby stąd dotrzeć do autostrady. Jednak na obu przejściach była spora kolejka, dlatego zdecydowano o podróży przez przejście w Krościenku i dojeździe do autostrady przez Przemyśl.

    Kolejna tragedia na zakręcie śmierci


    Miejsce, w którym doszło do wypadku ma złą sławę. W ostatnich kilkudziesięciu latach to piąte tragiczne wydarzenie o tak dużym wymiarze. Oprócz sierpniowego, jeszcze dwukrotnie doszło tutaj do wypadków autobusów, w 1970 roku i w 1991 roku. W pierwszym zginęła jedna osoba a 35 zostało rannych, w drugim śmierć poniosło 8 osób , 40 zostało rannych.

    WIDEO: Tragiczny wypadek w Leszczawie Dolnej na Podkarpaciu. Relacja straży pożarnej

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY