Trener Stali Mielec: my Polacy tak mamy, że im trudniej, tym lepiej

Waldemar Mazgaj
Włodzimierz Gąsior po raz enty prowadzi Stal Mielec od początku sezonu 2012/13.
Włodzimierz Gąsior po raz enty prowadzi Stal Mielec od początku sezonu 2012/13. BARTOSZ FRYDRYCH
- Na razie nic nie mówię na temat drugiej ligi, bo jeszcze gramy w trzeciej - mówi WŁODZIMIERZ GĄSIOR, trener III-ligowych piłkarzy Stali Mielec.

- Cztery punkty przewagi na cztery kolejki przed końcem rozgrywek to dużo czy mało? Bo terminarz was nie rozpieszcza: zagracie w piątek z Avią na wyjeździe, później u siebie w odstępie trzech dni z walczącymi o utrzymanie Orlętami Radzyń Podlaski oraz konkurentem do awansu Izolatorem Boguchwała, by kończyć sezon w Białej Podlasce, gdy Podlasie może grać o życie... - Dobrze to pan ujął - i dużo i mało. To nie jest przewaga, która daje awans. Zresztą na tym etapie rozgrywek do każdego meczu trzeba podchodzić z założeniem, że każdy najbliższy mecz jest najważniejszy i najtrudniejszy.

Weekendowa kolejka może jednak dać jakąś odpowiedź. Trudnych rywali, walczących o utrzymanie, mają też nasi konkurenci.

Każdy mecz ma swoją wagę, nasz najbliższy przeciwnik Avia Świdnik to jedna z najlepszych drużyn w lidze. Gra bardzo ciekawą piłkę, ma dobry skład z nieobliczalnym Białkiem w ataku. Ale nie boimy się, jedziemy po wygraną.

- Jeśli jednak popatrzeć na straty, jakie mieliście po jesieni do Tomasovii, to wydaje się, że jesteście w komfortowej sytuacji... - Chyba nikt się nie spodziewał, że to się tak potoczy. Taki jest jednak urok piłki, że trudno wskazać faworyta. Zresztą im niższa liga, tym trudniej.

- Przed sobotnim meczem z Polonią rozmawialiśmy o waszej drużynie i stwierdził pan, że trudniej się broni pozycji lidera, niż ją atakuje. Tymczasem przemyślan pana piłkarze pokonali gładko i spokojnie...- Forma drużyny rośnie, choć problemów nam nie ubywa, a wręcz przeciwnie. Buczyński w sobotę krzywo stanął i dobrze, że nie było pęknięcia kości z przemieszczeniem, choć tak to wyglądało, tylko uszkodzenie torebki stawowej. Do tego kontuzje mają Rogala i Korzępa, ale ten drugi zacznie lada dzień trenować i może jeszcze zagra w tym sezonie.
My Polacy tak mamy, że im trudniej, tym lepiej. W niedzielę obserwowałem mecz Izolatora z Tomasovią i choć goście zagrali bez czterech podstawowych zawodników z Ukrainy i bez trenera, to była to bardziej wartościowa drużyna niż wcześniej.

Na przekór losowi byli zespołem, czego nie można powiedzieć o Izolatorze. A na pewno mieli trudniej, musieli bardzo rano wyjechać, podróżowali w upale, co ich dodatkowo motywowało.

- Wspomniany mecz zakończył się satysfakcjonującym was remisem. Który z tych zespołów będzie groźniejszy w walce o awans? - Obydwie będą groźne, choć obie mówią, że nie grają o awans. Ale proszę popatrzeć na reakcję zawodników po meczu. Czy tak wyglądają piłkarze, którzy zremisowali nieważny mecz.

- Skład na III ligę macie optymalny, ale obserwuje pan też rozgrywki w wyższych ligach. Które pozycje trzeba będzie wzmocnić w II lidze?- Na razie nic nie mówię na temat II ligi, bo jeszcze gramy i nie mamy tam miejsca. Nie chcę strzelać, bo nie wiadomo co będzie w naszej piłce, w klubie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie