Trzej policjanci pobili sześć osób. Prokurator postawił...

    Trzej policjanci pobili sześć osób. Prokurator postawił zarzuty

    Ewa Gorczyca

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Trzej policjanci pobili sześć osób. Prokurator postawił zarzuty

    ©Dariusz Delmanowicz

    Zarzut pobicia sześciu młodych jaślan postawiono trzem funkcjonariuszom wydziału kryminalnego KPP w Jaśle. Krośnieńska prokuratura przygotowała akt oskarżenia w tej sprawie.
    Trzej policjanci pobili sześć osób. Prokurator postawił zarzuty

    ©Dariusz Delmanowicz

    Zdarzenia miały miejsce w nocy z 18 na 19 czerwca, w sąsiedztwie zajazdu na peryferiach Jasła. Tego wieczoru w lokalu odbywała się towarzyska impreza. Policjanci żegnali swoich kolegów, odchodzących na emeryturę.

    Po północy trzej policjanci opuścili restaurację. W tym samym czasie w okolicy zajazdu znalazł się mieszkający niedaleko 19-letni Damian. Wracał do domu ze spotkania z kolegami. To on jako pierwszy miał stać się obiektem ataku. Wiadomość o pobiciu Damiana rozeszła się szybko wśród jego znajomych. Na miejscu zaczęli pojawiać się koledzy 19-latka. Oni także zostali pobici. Dwie osoby trafiły do szpitala.

    Jeden z młodych ludzi rozpoznał wśród napastników funkcjonariusza jasielskiej komendy. Dwaj pobici zdecydowali się złożyć zawiadomienie. Śledztwo w tej sprawie zostało powierzone krośnieńskiej prokuraturze.

    - Właśnie zostało zakończone - informuje Beata Piotrowicz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Krośnie. - Zebrane dowody pozwoliły na przedstawienie trzem policjantom zarzutu udziału w pobiciu.
    Jak wykazało postępowanie - ucierpiało sześciu młodych ludzi. Policjanci bili ich i kopali. Ciosy zadawali w głowę i klatkę piersiową. Jeden z pokrzywdzonych doznał złamania nosa, miał podejrzenie wstrząsu mózgu.

    - To nie była bójka dwóch grup - podkreśla Beata Piotrowicz. - To było zdarzenie rozciągnięte w czasie a cała sytuacja dynamicznie się rozwijała.

    Nie wiadomo, co było powodem agresywnego zachowania policjantów.

    - Z naszych ustaleń wynika, że bezpośrednio przed zdarzeniem doszło do wymiany zdań między podejrzanymi a pokrzywdzonymi - mówi Beata Piotrowicz. - Ale nie ma dowodów, by któryś z młodych ludzi sprowokował całe zajście.

    Na imprezie, na której bawili się funkcjonariusze, był alkohol. Ale nie wiadomo, czy trzej policjanci byli pijani, bo nie byli badani bezpośrednio po zdarzeniu. Alkohol w tym dniu pili także niektórzy poszkodowani, ale były to niewielkie ilości.

    Jeden z policjantów, poza zarzutem pobicia, usłyszał także zarzut uszkodzenia samochodu jednego z uczestników zajścia. Inny - naruszenia nietykalności cielesnej (osoba, która przyjechała zobaczyć, co się dzieje, została przez niego uderzona w twarz). Ten sam funkcjonariusz miał także grozić młodemu człowiekowi już po pobiciu. Straszył go, że jeśli się poskarży "będzie miał przerąbane".

    Nie wiadomo, jak całe zdarzenie przedstawiają policjanci. Odmówili składania wyjaśnień w prokuraturze. Do winy się jednak nie przyznają. Za udział w pobiciu grozi im do 3 lat więzienia.

    Prokurator Piotrowicz podkreśla, że policjanci występują w tej sprawie jako osoby prywatne, bo byli poza służbą.

    Fakt postawienia zarzutów ma jednak dla nich konsekwencje zawodowe. - W takim przypadku ustawa nakazuje zawiesić policjantów w czynnościach służbowych - informuje Łukasz Gliwa, rzecznik KPP Jasło.

    Komendant zawiesił podejrzanych funkcjonariuszy na trzy miesiące. Jeśli ich winę uzna sąd - stracą pracę w policji.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (11) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo