NOWINY24
    POLECAMY

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Czy takie zimy to już przeszłość? [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]
    • Najwyższa emerytura w Jaśle. Trudno uwierzyć w kwotę
    • Studniówki 2020. Najciekawsze sukienki

    TRZY PYTANIA....

    TRZY PYTANIA....

    ANETA DYKA-URBAŃSKA

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Irena Halina Ziomek

    Irena Halina Ziomek ©Krzysztof Urbański

    Irena Halina Ziomek

    Irena Halina Ziomek ©Krzysztof Urbański

    - Działalność klubu 4-H, zwłaszcza przed świętami działalność okazała się cenna. Uczy pani dzieci pielęgnować tradycje ludowe, także bożonarodzeniowe.

    - W ramach międzynarodowego ruchu 4-H (od: hand-ręce, hart-serce, head-głowa i health-zdrowie) dzieci poszerzają wiedzę, pracują na rzecz własnej społeczności, uwrażliwiają się i uczą. Na rożne sposoby, także dbając o swoje tradycje. Przed świętami odwiedziły najstarszych mieszkańców naszej miejscowości, ubrały tradycyjną choinkę przyozdobioną ozdobami ze słomy, papieru kolorowego, orzechami i jabłkami. Przyglądały się jakie ozdoby szykuje Koło Gospodyń Wiejskich. Dowiedziały się jakie tradycje wiążą się z zastawieniem świątecznego stołu. Słuchały o zwyczajach i obrzędach świątecznych.

    - Kiedy zorientowała się pani, że dzieci powinny pielęgnować tradycje, a przynajmniej lepiej je poznać?

    - Chciałam nauczyć moich podopiecznych starych ludowych tańców. I okazało się, że dawna muzyka i układy choreograficzne stały się powodem kpin, a nawet wstydu. Dzieci niechętnie uczyły się tańczyć. Zapytałam co sądzą o amerykańskim country. I okazało się, że jest w porządku, bo amerykańskie. Nieważne, że też ludowe. Też stare i też tradycyjne. Fajne, bo cudze i do tego z zachodu. Byłam przerażona. Dzięki pomocy emerytowanej nauczycielki, Władysławy Kaczmarczyk, udało mi się przekonać dzieci, że to co nasze też jest piękne i ma swoją wymowę.

    - Czy dziś, po takiej wyprawie w przeszłość, w domu u dzieci stoją tradycyjnie ubrane choinki?

    -Tego nie mogę wymagać. Tym bardziej, że ja sama w słomki, jabłka i orzechy ubrałam jedną, za to dużą gałąź, a nie "główną" choinkę. Oczywiście gdyby przy aprobacie rodziców tak stało się w domu moich uczniów byłabym zachwycona. Taka "ludowa" gałąź to już wskrzeszenie tradycji, pielęgnowanie jej. Tego, że moi uczniowie tak postąpią za rok nie mogę wykluczyć, bo przecież w końcu zafascynowały się swoimi małymi badaniami, zamieniły się w etnografów.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo