Trzymał pod łóżkiem materiały wybuchowe. Przyznał się do postawionych zarzutów

Joanna Tarnowska
Joanna Tarnowska
32 - letni Tomasz M. przyznał się do winy. Mężczyzna w mieszkaniu w centrum Mielca trzymał niebezpieczne niewybuchy, które mogły zrównać z ziemią cały blok.

Mieszkanie przy ul. Konopnickiej, w którym przechowywał granaty ręczne, moździerzowe oraz amunicję nie należało do niego. Od 4 lat lokal wynajmowała jego dziewczyna. W piątek rano podczas przeszukania, policjanci oprócz narkotyków znaleźli 50 sztuk granatów. Większość pochodziła z czasów II Wojny Światowej.

Mężczyzna był przesłuchiwany przez prokuratora. Przyznał się do winy. trafił do aresztu na 3 miesiące.

W charakterze świadka została przesłuchana również kobieta, która wynajmowała mieszkanie

- Przyznała, że wiedziała o granatach i amunicji, ale nie zdawała sobie sprawy, że są one aż tak groźne - mówi Marian Burczyk, szef mieleckiej prokuratury.

Mężczyzna ma postawiony zarzut posiadania nielegalnej amunicji oraz przyczynienia się do bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia mieszkańców bloku eksplozją.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie