Tylko potas i podlewanie

Grażyna Woźniak
WOJCIECH ZATWARNICKI
Balkonowe kwietniki i ogrodowe gazony niebawem będą wyglądały o wiele mniej efektownie. Koniec lata i początek jesieni to czas, kiedy trzeba uchronić rośliny przed mającymi nadejść przymrozkami - przypomina MAGDALENA MIŁOŚ - specjalistka pielęgnacji ogrodów z Gospodarstwa Szkółkarskiego w Kupnie k. Kolbuszowej.

Pelargonie, niecierpki, petunie, surfinie, a więc kwiaty, które najczęściej wybieramy na balkonowe dekoracje, są roślinami jednorocznymi. Wraz z nastaniem niskich temperatur, z reguły są, choć nie muszą być, wyrzucane.

Przycięte na krótko i trzymane w cieple, przetrwają zimę w dobrej kondycji. Na wiosnę ponownie mogą pojawić się na plenerowych kwietnikach. Przycinanie powinno być nie krótsze, niż 15 do 20 centymetrów.

Specjaliści od kwiatów dobrze wiedzą, że jesień to dobry czas, na przygotowanie sadzonek. Podhodowane w cieplarnianych, domowych warunkach, wraz z nadejściem wiosennych temperatur, będą nadawały się do przeprowadzki na balkony i ogrodowe grządki.

Tylko potas i podlewanie

Rosnącym na balkonach i tarasach, wieloletnim roślinom m.in. bukszpanom, trzmielinom, wrzosom, świerkom, tujom trzeba zafundować jesienne, obfite, podlewanie. Okres ich wegetacji dobiega końca.

Nawożenie ich preparatami, z azotem, nie jest wskazane. Środki te pobudzają wegetację roślin. Wskazane natomiast będą nawozy z potasem w roli głównej. Te bowiem wzmocnią roślinność i przygotują do zimowego snu.

Trzeba pamiętać, że ilość potasu nie może być zbyt dużą. Obficie za to należy podlewać kwiaty i krzewy przed nadejściem przymrozków. Przetrwanie w nawilżonej ziemi będzie znacznie łatwiejsze.

- Kwitnące w jesieni wrzosy, skalniaki, skalnice i trawki, wymagają dodatkowej zimowej ochrony. Zapewni im to przykrycie agrowłókniną. Używanie do tego celu folii lub gazet nie jest fortunnym pomysłem. Pozbawione powietrza rośliny mogą się zaparzyć lub udusić - mówi Magdalena Miłoś.

Egzotyka zimuje w mieszkaniu

Często decydujemy się na ozdabianie balkonów jukami, aloesem, palmami i dracenami. Pamiętajmy, że są one ciepłolubne.

Przed przymrozkami trzeba je przetransportować do mieszkania. Zbytnie przegrzanie nie będzie im służyć. Toteż należy je stawiać w miejscach, półcienistych, przewiewnych i oddalonych od kaloryfera, czy kominków.

Temperatura ich przechowywania nie powinna przekraczać 15 stopni. Podlewa się je rzadziej raz na tydzień lub dwa tygodnie, w zależności od indywidualnych potrzeb.

Pamiętajmy o tym, że:

* przed przymrozkami fundujemy roślinom balkonowym jesienne, obfite podlewanie

* można wzmocnić rośliny, przed zimowym snem, używając nawozów z potasem

* rośliny jednoroczne podlewamy odstaną wodą. W przypadku "wieloroczniaków" nie jest to już tak istotne

* pelargonie, surfinie, niecierpki i inne rośliny jednoroczne, przed nastaniem jesiennych chłodów, przenosimy do szklarni, lub mieszkań, wcześniej przycinając je na krótko

* aloesy, juki i inne ciepłolubne rośliny trzymamy w mieszkaniu, w temperaturze nieprzekraczającej 15 stopni. Zbytnie przegrzanie z pewnością nie będzie im służyć

* zanim zdecydujemy które kwiatki chcemy pielęgnować na balkonie lub w przydomowym ogrodzie, dokładnie zapoznajmy się, jakiej wymagają pielęgnacji. Pnące róże nie lubią np. żelaza. Zasadzone na metalowych drabinkach, mogą szybko zmarnieć. Żelazo w niskich temperaturach szybko się schładza a wraz z nim marzną kwiaty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie