Tysiące osób może stracić na akcjach PGNiG

Ewa Wawro
Kazimiera Haluch z Jasła odbiera należne jej po mężu akcje. - Już do mnie różni wydzwaniali namawiając do sprzedaży, ale nie jestem zainteresowana.
Kazimiera Haluch z Jasła odbiera należne jej po mężu akcje. - Już do mnie różni wydzwaniali namawiając do sprzedaży, ale nie jestem zainteresowana. Fot. Marek Dybaś
Najwyższa cena, pokrywamy koszty transakcji, w razie potrzeby oferujemy transport, profesjonalna obsługa - to zachęcające do sprzedaży akcji pracowniczych PGNiG hasła z rozdawanych ludziom wizytówek.

Nikt jednak nie informuje, że można na tym stracić i naciąć się na dużo wyższy podatek.

6 kwietnia rozpoczęto nieodpłatne rozdawanie akcji pracowniczych PGNiG S.A. Przeznaczone są dla ponad 60 tys. uprawnionych pracowników i emerytów oraz ich spadkobierców. Akcje wydawane są według ustalonego harmonogramu w 39 punktach zlokalizowanych w oddziałach i spółkach zależnych PGNiG S.A., a obsługę prowadzi Centralny Dom Maklerski Pekao S.A.

Jeden takich punktów mieści się w budynku Poszukiwań Nafty i Gazu w Jaśle. Tu uprawnionych do nabycia akcji jest aż 4463 pracowników.

Pojawili się naciągacze

Na świeżo upieczonych akcjonariuszach chcą zarobić spryciarze. Wynajęci przez nich ludzie kuszą gotówką "od ręki". Przed wejściem do budynku PNIG w Jaśle spotykamy kobietę. Nas też namawia na sprzedaż akcji. - To legalne - zapewnia - Teraz spisuje się umowę notarialną i dostaje gotówkę do ręki. A za rok w lipcu dopełnia formalności - informuje. Zdradziła nam, że za dwa tygodnie takiego wyłapywania akcjonariuszy dostaje 300 zł.

To samo dzieje się przed wszystkimi punktami odbioru akcji PGNiG.

Podatek może być niespodzianką

Większość uprawnionych dostaje ponad 10 tys. akcji. Dziś na giełdzie jedna warta jest ponad 3,5 zł, ale akcjonariuszom oferuje się 1, 5 zł. Do lipca przyszłego roku wartość akcji może sporo podskoczyć. I to od przyszłej ceny trzeba będzie zapłacić podatek.

- Staramy się informować wszystkich naszych pracowników o zagrożeniach wynikających z pośpiechu i niewiedzy - mówi Wojciech Krupa, kierownik działu kadr i szkolenia PNiG w Jaśle. - Apelujemy i przestrzegamy przed pochopnymi decyzjami, gdyż oferowane warunki kupna akcji mogą narazić pracowników na wymierne straty - dodaje.
Zdaniem eksperta:
Karol Zięba, makler z CBM: Podatek od akcji pracowniczych stanowi 19 proc. kwoty uzyskanej ze sprzedaży akcji. Sprzedający będzie rozliczany z kwoty wynikającej z giełdowej ceny akcji po 1 lipca 2010 r., a nie od ceny, za jaką dziś sprzeda swoje akcje. Umowę cywilno - prawną na sprzedaż poza giełdą można unieważnić. Jeśli ktoś już podpisał taką, to może pójść z tym do adwokata, ale to kosztuje.
Akcje nabyte nieodpłatnie przez uprawnionych pracowników nie mogą być przedmiotem obrotu przed upływem dwóch lat od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych akcji na zasadach ogólnych tj. przed 1 lipca 2010 r.

OFE zlikwidowane. Masz 5 miesięcy na decyzję

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdzichu

jezeli ja sprzedalem akcje przed lipcem 2010 to od jakiej kwoty mam zaplacic podatek i do kiedy .Sprzedalem akcje po 2 zl

f
franko42

Radzę wszystkim potrzebującym gotówki zgłosic się do banku PKOSA gdzie można uzyskac pożyczkę w wys. 40% wartości posiadanych akcji.Jest to bezpieczniejsze niż sprzedaż ,, biznesmenom".Warto zgłębic ten temat.

e
ekowieniec

Sporo celowo umieszczonych nieścisłości jest w artykule. Makler zapewne nie widział żadnej umowy na sprzedaż akcji pracowniczych PGNiG, ale o takowych mówi. Zapomniał powiedzieć ,ze np. przedwstępna umowa przyrzeczenia sprzedaży już jest legalna. Prawnicy prywatnych inwestorów są bardziej precyzyjni niż makler luźno rzucający uwagi mające na celu nic innego jak utrzymać klienta dla przyszłych prowizji i dobrze wyglądających słupków oceny jego biura maklerskiego. Widziałem komplet dokumentów umożliwiający wypłatę posiadaczowi akcji pracowniczych PGNiG gotówki. Są nie do podważenia. Chyba niedźwiedzią przysługę chce makler oddać pracownikowi, wysyłając go do adwokata. Narazi go na potężne koszty,a sprawa i tak jest nie do podważenia. Podatek rzeczywiście wynosi 19%, ale Makler zapomniał powiedzieć ,że w PIT-cie dla klienta biuro maklerskie określi wysokość podatku od ceny zawartej na umowie kupna sprzedaży, a nie od ceny giełdowej.
Nad ceną oczywiście można dyskutować. Ale czy ktoś broni pracownikowi wystawić cenę 4 zł. A czy uczciwość nie wymaga wspomnieć, że to jest giełda i za rok akcje mogą kosztować 4 zł a mogą też 2 zł, albo 1 zł. Ktoś da gwarancję? Maklerowi jest obojętna cena . Jego interesuje tylko opłata za prowadzenie rachunku po 2010roku i ew. prowizja za wszystkie czynności biura maklerskiego. A do tego musi za wszelką cenę utrzymać klienta. Więc trzeba go straszyć.
Szkoda,ze jest ustawowy jakiś termin. Pracownicy niby coś dostali, ale pieniędzy za to najlepiej żeby nie zobaczyli.
A swoją drogą czy ktoś pomyślał, że Ci co "NIBY kupili" to ryzykują własnymi pieniędzmi i z nich żyją biura maklerskie.

P
Poszukiwacz

Co za nieuki pisał ten artykuł ?
Człowieku dowiedz się o czym piszesz a potem pisz bo to brednie są i tyle.
Tak właśnie działa prasa nieuk coś usłyszy i po najmniejszej lini oporu szuka sensacji bez o przygotowania do tematu !!

Dodaj ogłoszenie