Uciekali przed policją i spowodowali wypadek. Szczegóły tragedii w Klimkówce

Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow/ Liliana Kosakowska
W niedzielę w kościele w Klimkówce wierni modlili się za spokój duszy Damiana. Był pasażerem hondy, za kierownicą której usiadł jego kolega, bez prawa jazdy. Rozpędzony samochód, którym jechała trójka nastolatków, zderzył się z peugeotem.

Piątek, kilkanaście minut po godz. 23. Funkcjonariusze posterunku w Iwoniczu-Zdroju zauważają na ul. Długiej osobową hondę. W środku są młodzi ludzie. Auto gwałtownie rusza. Kierujący, nie zważając na sygnały do zatrzymania się, pędzi w kierunku krajowej trasy Krosno - Sanok.

- Kiedy policjanci wyjechali na główną drogę, honda stała przy poboczu - mówi Marek Cecuła, rzecznik KMP w Krośnie. - Funkcjonariusz wysiadł z radiowozu i szedł w kierunku samochodu. Wtedy auto ruszyło. Policjanci pojechali za młodymi ludźmi.

Ratowali poszkodowanych

Według relacji policjantów, honda oddalała się z ogromną prędkością, prostym odcinkiem drogi, w stronę Rymanowa. Jadąc za nią, stracili ją z oczu.

Ok. dwa kilometry dalej, na łuku drogi, niedaleko Dworu Ostoia w miejscowości Klimkówka, niespełna 18-letni Artur, który prowadzi samochód, wpada w poślizg. Zjeżdża na przeciwny pas, sunie bokiem prosto pod peugeota 306, jadącego od Sanoka.

Policjanci dojeżdżają na miejsce tuż po zderzeniu samochodów. Udzielają pierwszej pomocy, wzywają pogotowie. Karetki zawożą do szpitala cztery osoby: Artura, kierującego hondą, pasażerów: 18-letnią Katarzynę i 16-letniego Damiana oraz 46-letnią kobietę z peugeota.

- Mama wracała ode mnie z Sanoka - opowiada Kamil, syn kierującej peugeotem. Młody mężczyzna natychmiast po otrzymaniu wiadomość o wypadku pojechał na miejsce. - Jest instruktorem nauki jazdy, jeździ rozważnie. Jak zobaczyła pędzące auto, które wpada w poślizg, od razu zaczęła hamować, praktycznie już się zatrzymała, gdy oni uderzyli prawym bokiem w przód jej samochodu.

Nie miał prawa jazdy

16-letni Damian siedział z tyłu hondy. Jego obrażenia okazały się najbardziej poważne. W sobotę rano zmarł w krośnieńskim szpitalu. 18-letnia pasażerka przeżyła, ale jej stan jest nadal ciężki, ma poważny uraz płuc i złamania. Kierowca hondy - wstrząśnienie mózgu.

Policjanci nie mają wątpliwości: chłopak, który prowadził hondę, nie powinien siadać za kierownicą - Nie skończył jeszcze osiemnastu lat, nie miał prawa jazdy - mówi Marek Cecuła.

- Słyszałem, że wieczorem zabrał auto spod domu, ojciec nic o tym nie wiedział - opowiada Kamil, syn kierującej peugeotem.

Trójka nastolatków dobrze się znała, są z tej samej miejscowości. Mieszkańcy Klimkówki są wstrząśnięci tym, co się stało.

- To dobrze wychowane dzieci, uczynne, samodzielne, nie stwarzały żadnych problemów - mówi sołtys Kazimierz Kielar. - W niedzielę w kościele modliliśmy się za duszę Damiana i o zdrowie dla tych, którzy przeżyli.
Wysoka cena

Wszystkim uczestnikom wypadku pobrano krew do badania. Jeszcze nie są znane wyniki. Wiadomo, że trzeźwa była kierująca peugeotem.

- Mama miała ogromne szczęście. Jest tylko obolała i posiniaczona, ale nie ma żadnych obrażeń. W poniedziałek ma wyjść ze szpitala - mówi syn 46-latki. A tych nastolatków mi żal - dodaje. - Zapłacili wysoką cenę.

Wideo

Komentarze 58

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tom
W dniu 08.02.2010 o 15:28, sadf napisał:

w takim razie mogli spisać numery i dać sobie spokój a nie kozaków udawać ;/ . policja tez nie taka święta. choćby ci z rymanowa co auto po pijaku roz**bali. im jakoś to uszło na sucho!!!! co to za sprawiedliwość!!! ty widzisz człowieku co ty piszesz!? jak coś takiego czytam to mało mnie szlag nie trafi! sędzia sie znalazł ;/ gówniarz!



teraz szukajcie winnych..bo policja ....mieli racje i wynika to z ich obowiazku. wiec niech nikt nie pisze i ty tez czlowieku takich głupot.. dobrze odpisali by numery i co?? a jak by sie okazało ze sam. jest kradziony a oni by zaniechali poscigu!! i wtedy co?? a jak by to byl twoj samochod ktory ci skradziono..wtedy bys miał pretenscje do policji ze go nie gonili.!! ZASTANOWCIE SIE DWA RAZY CO PISZECIE.. a jak to widze to wyobrazam sobie ze pisze jakis gówniaż i kryminalista...
Z
Zdezorientowana

MASAKRA!!!!!!!!!!!
Mam tylko nadzieje ze wkońcu ktos zacznie myslec za nim wsiadzie za kierownice auta i zniszczy życie sobie i innej osobie!!!!!
To co sie dzieje to jest okropne.
ŻYCIE MA SIĘ JEDNO!!!! wiec szanujcie to......

R
Rk

Nie wszyscy potępiają Artura. Nie przemyślał tego, co może się stać. Jest bardzo młody. Widocznie tak miało być!!!!!!!!, bo takie jest życie. Któż to wie co mu ono jeszcze przyniesie dobrego czy złego. Dobrze, że dziewczyna już wyszła i czuje się lepiej. Trzymam kciuki za niego i jego rodzinę. Oby mu głupoty wyszły z głowy. Otylia Jędrzejczak też miała wypadek i podniosła się z tego. A za Damiana trzeba się pomodlić.

.
W dniu 10.02.2010 o 12:20, ~gość~ napisał:

Artur (kierowca który spowodował wypadek) nie wie o śmierci swojego przyjaciela.... Ale sama świadomość tego że spowodował wypadek spowodowała że chciał popełnic samobójstwo... Pilnują go ... Z dziewczyną raz jest lepiej a raz gorzej... Módlcie się za Damiana i przestańcie biadolić...



Artur wie o śmierci przyjaciela. Chciał popełnić samobójstwo, ale postanowił, że najpierw poniesie karę za to co zrobił, zapłaci za wszystko. Obecnie przebywa w areszcie. Dziewczyna opuściła już szpital. Damian potrzebuje naszej modlitwy...
A pisząc jaki to kierowca był głupi pokazujecie jak bardzo wy jesteście posrani... po co piszecie, że jest idiotą, że musi ponieść karę? on sam doskonale wie, że musi za to odpowiedzieć, a wy szukacie tylko sensacji, dziury w całym...

proponuję zablokować to forum, zanim Artur wyjdzie z aresztu, wejdzie na tą stronę i przeczyta jaki to on nie jest ( opinia ludzi, którzy wielkie 'gie' o nim wiedzą i którzy mają chyba za mało swoich problemów).
.
W dniu 08.02.2010 o 11:12, Praia de Rocha napisał:

Zadziałała naturalna selekcja. I to są spokojne dzieci jak mowi jakis sołtys.Szkoda ,ze kierującego jeszcze szlag nie trafil. Bo to była by właściwa sprawiedliwości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!A rodzicom kierującego nogi z d...... był powyrywał. Jak to dorosły nie wie co gówniarz robi, że zabiera samochód. Jeszcze właścicielowi auta zasądził bym grzywnę tak ze 100 000 zł. Za totalną durnotę. Brak odpowiedzialności właścicieli aut wielokrotnie doprowadzają do takich tragedii. Powinien być bardziej surowy przepis w tej materii.



uważasz, że każdy powinien auto łańcuchem do słupów przywiązywać? a kluczyki do samochodu zakopywać za domem? kto przewidzi, że syn, czy córka wpadnie na taki pomysł..

ps. chłopakowi, który zginął, niestety już życia nie wrócimy... ale wypisując komentarze typu 'skazać gówniarza' zabijamy kierowcę... który i tak już przeżywa koszmar.
~gość~

Czytając wasze komantarze zastanawiam się czy wy w ogóle macie sumienie. Jak możecie pisać takie rzeczy o tych młodych ludziach. Zgadzam się z kimś, kto napisał wcześniej, że każdy z nas popełnia błędy. Ten wypadek był poważnym błędem młodego, trzeba to napisać, niedoszłego kierowcy, ale to nie waszym zadaniem jest sądzenie zarówno jego, jak i pasażerów. Ciekawa jestem tylko czy też wypisywalibyście takie brednie, gdyby ta sprawa dotyczyła was, waszych znajomych lub znajomych waszych dzieci? Zastanówcie się dwa razy zanim coś napiszecie. Nie wiem czy wyobrażacie sobie co przechodzi teraz kierowca, jakie wyrzuty sumienia musi on mieć. Ten niespełna 17-sto letni chłopak, który zginął był jego kumplem, więc zachowajcie trochę przyzwoitości i chociaż ze względu na pamięć o śp. Damianie nie piszcie tych bzdur. Współczuję zarówno rodzinie zmarłego, rodzinie kierowcy oraz samemu kierowcy.

j
ja czyli gosc

Właśnie przestańcie "mamrać" to nic Wam nie da ! Powinniśmy trochę współczuć Arturowi, bo poniesie bardzo wysoką karę za czyn którego sie dopuścił. Postawcie się na jego miejscu ! i zobaczcie jak to jest! Pomódlcie się za Damiana a przestańcie obgadywać Artura.

~gość~

Artur (kierowca który spowodował wypadek) nie wie o śmierci swojego przyjaciela.... Ale sama świadomość tego że spowodował wypadek spowodowała że chciał popełnic samobójstwo... Pilnują go ... Z dziewczyną raz jest lepiej a raz gorzej... Módlcie się za Damiana i przestańcie biadolić...

J
Ja

'gdy oni uderzyli prawym bokiem w przód jej samochodu.' - NAUCZCIE SIE CZYTAC DRODZY KOLEDZY.

~ANKA~

ZNAM ARTURA BARDZO DOBRZE . ZANIM COS NAPISZECIE ZASTANOWCIE SIE. DAMIAN BYL JEGO PRZYJACIELEM .COZ ON CZUJE ZE STRACIL PRZYJACIELA?TO TYLKO ON SAM WIE
TO TRAGEDIA I NIE ROBCIE Z TEGO BLE BLE. TYLKO WSPOLCZUCIA DLA RODZINY DAMIANA JAK ROWNIEZ DLA RODZINY ARTURA I DLA NIEGO.ON JUZ ZOSTAL UKARANY BO DO KONCA ZYCIA BEDZIE MIAL WYRZUTY I NIE POWINIEN JUZ PONIESC KARY . KAZDY POPELNIA BLEDY I MLODZI I STARSI . TO JEST WLASNIE ZYCIE KTORE PLATA ROZNE FIGLE DO KONCA SWYM ZYCIEM NIE KIERUJEMY SAMI JAKAS MOC WIEKSZA JEST OD NAS.GDYBY WSZYSCY NA ZIEMI BYLI BEZ WIN NIE POTRZEBNE BYLOBY NIEBO .TUTAJ BYSMY MIELI TO.

V
Voyt3c
W dniu 08.02.2010 o 18:16, Luks napisał:

Ale ty jesteś głupi!. Nie można karać gościa który zabił 16-sto latka! Tak ZABIŁ!!! Co można z nim zrobić? Dać mu medal? Puknij się w głowę!



Z chamidłem zasadniczo nie warto dyskutować... więc zacytuję sam siebie:
"Co nie znaczy, że powinno się to skończyć bez kary"
Widzi?
G
Gość

Ktoś kto robił infografikę w ogóle nie zna się na fizyce, chyba nigdy autem nie jeździł, albo nawet nie popatrzył na zdjęcie rozwalonej hondy, jakim cudem wg autorki auto wyrzuciło lewym bokiem? Auto zakręciło na zakręcie w lewo, postawiło je w poprzek więc uderzyło prawym bokiem, co zresztą widać na zdjęciu.

G
GoKKMal

znam ojca kierowcy jest spoko gosc mysle ze syn tez jest spoko poprostu duzy blad mlodosci napewno nie zrobil tego umyslnie
tak bywa czy wy nigdy nie zrobiliscie nic zlego dla kogos wspolczucia dla rodzicow i syna trzymajcie sie

~gosc~

co ich obrarzacie przecież co się stało to się nieodstanie popełnili błąd i tyle tylko po myślcie jak muszą się czuć rodzice DAMIANA chociaż gdyby pojechali drogą przez tartak to wpadli by do rowu może by dachowali ale może nie zabili by się opanowała ich brawura i chęć popisania się przed kolegami wielkie wspułczucie dla rodziców "Śpieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą" te słowa tu najbardziej pasują

...

wkońcu ktoś zaczął sensownie pisać. nikt z nas nie wie tego jak tam było naprawde. Żal mi takich ludzi co sie tu wypowiadaja, bo każdy potrafi patrzeć na wszystkich tylko nie na siebie. ;[ czasem warto przemilczec niz takie zalosne rzeczy jak wy wypisywać ..

Dodaj ogłoszenie