Uczelnie w Rzeszowie mają sporo wolnych miejsc

Beata Terczyńska
Nawet na tak obleganym kierunku Politechniki, jak lotnictwo i kosmonautyka po pierwszym naborze zostały jeszcze wolne miejsca.
Nawet na tak obleganym kierunku Politechniki, jak lotnictwo i kosmonautyka po pierwszym naborze zostały jeszcze wolne miejsca. Krzysztof Łokaj
Na Politechnice Rzeszowskiej nawet lotnictwo i kosmonautyka ma jeszcze wolne miejsca. Na Uniwersytecie wciąż można się dostać na oblegane niegdyś prawo. Skąd tyle wolnych miejsc? Na uczelniach tłumaczą, że przyczynił się do tego pogrom na maturze.

Na Politechnice Rzeszowskiej dodatkowa, elektroniczna rekrutacja potrwa do 16 września. Na studia stacjonarne pierwszego stopnia uczelnia ma aż 767 wolnych miejsc. Najwięcej, bo 218 na wydziale budowy maszyn i lotnictwa.

Można wybierać i przebierać

Co ciekawe, nawet na tak dotychczas obleganym kierunku, jak lotnictwo i kosmonautyka po pierwszym naborze zostały jeszcze 43 miejsca. Inżynieria materiałowa ma 34 miejsca, mechanika i budowa maszyn - 63, mechatronika - 33, transport - 16, zarządzanie i inżynieria produkcji - 29.

Na wydziale chemicznym nabór trwa jeszcze na biotechnologię (22), inżynierię chemiczną i procesową (53) i technologię chemiczną (138). Na wydziale elektrotechniki i informatyki wolne miejsca mają kierunki: automatyka i robotyka (37), elektronika i telekomunikacja (57), elektrotechnika (97) i energetyka (25), a na wydz. matematyki i fizyki stosowanej: fizyka techniczna (90) i matematyka - spec. zastosowania matematyki w ekonomii (30).

Kilka lub kilkadziesiąt

Do 23 września można składać podania na 11 kierunków studiów w WSIiZ w Rzeszowie. Przyjmowane są podania na: administrację, bezpieczeństwo wewnętrzne, dziennikarstwo i komunikację społeczną, ekonomię, kosmetologię, turystykę i rekreację, zdrowie publiczne, logistykę, stosunki międzynarodowe, finanse i rachunkowość, a także Aviation Management (zarządzanie lotnictwem).

WSPiA w Rzeszowie prowadzi nabór na prawo, administrację i bezpieczeństwo wewnętrzne. Druga tura potrwa do 17 września.

Uniwersytet Rzeszowski ma listę wolnych miejsc liczącą 3 strony. Nie podaje jednak, ile jest miejsc na danym kierunku.

- Na niektóre może się dostać tylko kilka osób, a na inne kilkadziesiąt - mówi Ludwik Borowiec, rzecznik UR. - Tak jest, np. z prawem. Tu wprawdzie miejsca są, ale jest ich niewiele.

Wiele osób dziwi, że niegdyś tak oblegany kierunek może jeszcze przyjąć chętnych.

- Zauważamy większe zainteresowanie administracją niż prawem - mówi Ludwik Borowiec. - Pewnie dlatego, że po prawie mniejsze są szanse na pracę i trudniejsze jest dalsze kształcenie.

Dodatkowa elektroniczna rekrutacja potrwa na Uniwersytecie Rzeszowskim do 16 września. Wolne miejsca mają kierunki licencjackie: administracja, archeologia, biologia, dietetyka, edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych, edukacja techniczno - informatyczna, europeistyka, filologie: germańska, polska i rosyjska, filozofia, fizyka, historia, informatyka, kulturoznawstwo, matematyka, nauki o rodzinie, ochrona środowiska, pedagogika (specjalności: edukacja medialna i informatyczna w szkole, edukacja przedszkolna z terapią pedagogiczną, opiekuńczo - wychowawcza, pedagogika pracy i doradztwo zawodowe, resocjalizacja), politologia, praca socjalna, socjologia, wychowanie fizyczne oraz zdrowie publiczne.

Niż demograficzny i wyniki matur

Na studiach inżynierskich można znaleźć miejsce na kierunkach: architektura krajobrazu, biotechnologia, edukacja techniczno - informatyczna, fizyka techniczna, informatyka, mechatronika, rolnictwo i technologia żywności oraz żywienie człowieka. A na studiach jednolitych magisterskich: prawo i grafika.

Dlaczego w tym roku zostało aż tak dużo wolnych miejsc? Na uczelniach nie mają wątpliwości, że poza niżem demograficznym, przyczynił się do tego pogrom na maturze. Oblał co czwarty maturzysta.

- Specjalnie dostosowaliśmy terminy drugiej tury naboru tak, aby poczekać na tych, którzy w drugiej połowie sierpnia zdają maturę poprawkową, a świadectwa dostają 13 września - mówi L. Borowiec. - Pewnie jest też tak, że wiele młodych osób rezygnuje ze studiów i idzie do pracy. Dziś dyplom często nie daje gwarancji pierwszeństwa przy naborze do pracy, a prezesem można być bez wyższego wykształcenia.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3-CMC kryształu, 4CMC Crystal, MDMA BK-MDMA, Methylone RYCZAŁTEM, Butylone RYCZAŁTEM, BOHATERKA, proszek KOKAINOWY, ketamina, MDPV, APVP, MDIA, 2CI, 2CE 2CP, 2CB
 
Dostarczamy inne produkty, na żądanie, jeśli trzeba. Oferujemy najbardziej niezawodnych transakcji i sprzedać w bardzo przystępnych cenach. Mamy statek
na całym świecie i oferuje jeden z najlepszych dyskretna dostawa kiedykolwiek do naszych klientów adres.
((Napisz do nas na: chana_gariel11@outlook.com))

 

j
ja

A ja sie ciesze ze profesorki i doktorki niedlugo beda zapieprzac przy lopacie za 1000 zl:D:D:D

M
Marek

Wydaje mi się, że problem leży gdzieś indziej. Mianowicie w uzyskiwaniu pracy po studiach. Jeśli na to w taki sposób spojrzeć to należy stwierdzić:
1. PRAWO - kierunek, który kompletnie w POLSCE NIC NIE DAJE I JEST TYLKO STRATĄ CZASU I PIENIĘDZY. Kompletnie nic nie uczy a ktoś kto ukończył taki kierunek wychodzi bogatszy jedynie o świstek papieru, zresztą nieuprawniający do niczego więcej jak możliwość ZDAWANIA NA APLIKACJĘ (kpina).
2. ADMINISTRACJA - kierunek, który powinien być zlikwidowany na większości uczelni. Dlaczego? Urzędników Ci u nas dostatek na długie lata. Można zresztą zaobserwować przerost administracji i konieczne wydają cięcia. To, że teraz ich nie ma wcale nie oznacza, że ktoś wreszcie nie puknie się w makówkę i tego nie zmieni. W związku z powyższym znalezienie pracy po tym kierunku jest niezwykle ciężkie - a znalezienie dobrze płatnej pracy jest niemożliwe bez koneksji lub innych ciekawostek.
3. KIERUNKI TECHNICZNE - fajna sprawa ale nie dla każdego. Ktoś kto nie jest choćby trochę zainteresowany matematyką i pokrewnymi przedmiotami raczej sobie nie poradzi. Po ukończeniu - praca jest - wynagrodzenie raczej nie powala (a powinno).
4. MEDYCYNA - Zdecydowanie najlepszy dziś kierunek, niestety nie dla wszystkich. W Rzeszowie niedostępny - czy kogoś to dziwi? Zdecydowanie wymagający i czasu i pieniędzy i umiejętności itd. Co zyskujemy po ukończeniu? Pewność zatrudnienia - dyplom uprawnia do wykonywania zawodu. Możliwości dodatkowego zatrudnienia. Średnie zarobki ale i tak wyższe niż po innych kierunkach. Możliwość dokształcania się z realną perspektywą wyższych zarobków.
5. EUROPEISTYKA - coś dla lubiących studiować podobnie jak prawo - jednak bez przyszłości.
6. Szeroko pojęte kierunki związane z nauczycielstwem - Cóż - studia to średnia przyjemność jednak dużo zależy od tego jaką specjalność obierze kandydat. Po ukończeniu ciężko znaleźć dobrą pracę. Mało ofert i będzie jeszcze mniej. Jeśli już się uda zatrudnić to wynagrodzenie jest średnie i stabilne w odróżnieniu od gwarancji zatrudnienia.
7. TEOLOGIA - SEMINARIUM - ZAKONY - kierunek dla wybranych, którzy posiadają powołanie. Po ukończeniu na pewno na brak pracy nie można będzie narzekać. Praca wymagająca - wynagrodzenie - cóż po tym kierunku jest to sprawa czwarto lub dalej rzędna o ile pojawia się powołanie. Jeśli nie - szkoda czasu.

PS. Odnośnie kształcenia na uczelniach w Rzeszowie. Napisze tak ... jest kiepsko. Brak wykształconej kadry (szczególnie na kierunkach prawo i administracja). Odwalanie na byle jak. Generalnie - jeśli macie jakiekolwiek możliwości studiowania poza woj. rzeszowskim to serdecznie zachęcam. Jeśli nie macie możliwości... cóż - wybierajcie te kierunki po których istnieje cień szansy na zatrudnienie lub duże możliwości przekwalifikowania. Wybór czy prywatna uczelnia czy państwowa - czy uniwersytet czy szkoła wyższa w przepadku Rzeszowa nie ma żadnego znaczenia bo tę samą kadrę wykładowców spotkacie wszędzie. Różny będzie tylko papierek i nazwa uczelni.
PS2. Lublin czy Kraków też nie powala, niestety...

K
Kozak

Ucz się gdzie chcesz i ciesz się, że masz w domu dojną krowę w postaci ojca który wysłał swoją córeczkę po "nauki" aż do Krakowa czy Warszawy. Suma sumarum i ty i student z Rzeszowa będa takimi samymi magistrami:p

a
aśka
Na Uniwersytecie Rzeszowskim studiują matoły, które nie dostały się na UJ, UW, KUL, UMCS. Poważni pracodawcy gdy widzą dyplom ukończenia UR u kandydata do pracy w wiekszości przypadków absolwentów tego "uniwersytetu" nie przyjmują
a
aśka
Matoł to cię zrobił. Jak ktoś nie ma pieniędzy na Kraków czy Warszawę to idzie do Rzeszowa. I zazwyczaj ten z Rzeszowa jest sto razy zdolniejszy od tych nieudaczników przejadających kasę swoich starych i mających dwie lewe ręce (czyt. Aśka) w Krakowie czy Warszawie.

no jasne jest o wiele zdolniejszy. Skoro na UR przyjmuja z wynikiem 30% z matury, egzamin w sesji wygląda w ten sposób, ze oceny są przepisywane z ćwiczeń, a studenci profesora widzą raz w miesiacu albo rzadziej jak przyjedzie z UJ czy UMCS bo na UR są sami wieczni doktorzy i magistrzy. Zresztą, sam pokazujesz swój niski poziom pisząc cytuje: "matoł to cie zrobił". Jak ktos nie ma pieniędzy niech sie nie bierze za studia tylko niech idzie do roboty. A co do tego, ze mam dwie lewe ręce - nie znasz mnie chamie, więc mnie nie oceniaj. Na UJ znacznie więcej wymagają niż na Urz. Ja sie uczę, a ty studenciku tej rzeszowskiej szkółki niedzielnej - studiujesz
K
Kozak

Matoł to cię zrobił. Jak ktoś nie ma pieniędzy na Kraków czy Warszawę to idzie do Rzeszowa. I zazwyczaj ten z Rzeszowa jest sto razy zdolniejszy od tych nieudaczników przejadających kasę swoich starych i mających dwie lewe ręce (czyt. Aśka) w Krakowie czy Warszawie.

A
Aśka
Oceńcie rekrutację bez uprzedzeń. Są wolne miejsca na uczelniach publicznych i niepublicznych (prywatnych).Druga tura rekrutacji jest też na renomowanych uczelniach (UJ, UW, KUL).
To znaczy, że uczelnie zaczynają odczuwać skutki niżu demograficznego.
W przypadku uczelni publicznych ważne jest też zwiększania limitu miejsc na studiach, bo od tego zależy dotacja ministerialna (studia stacjonarne) lub dochód z czesnego (studia niestacjonarne).
Gdyby decydował tylko poziom uczelni, to padłyby najpierw Państwowe Wyższe Szkoły Zawodowe. A nie padają!

hahahahahahah, dobre. Na prawie, administracji, czy ekonomii, orientalistyce, filologii angielskiej i innych POWAŻNYCH kierunkach zapewnaiam cię, ze dodatkowej rekrutacji na KUL, UMCS, UJ czy UW NIE MA. Zgadzam się z axelem. Na URz studiują matoły, które nie dostały się do Krakowa, Warszawy czy Lublina
K
Kazimierz

Oceńcie rekrutację bez uprzedzeń. Są wolne miejsca na uczelniach publicznych i niepublicznych (prywatnych).Druga tura rekrutacji jest też na renomowanych uczelniach (UJ, UW, KUL).
To znaczy, że uczelnie zaczynają odczuwać skutki niżu demograficznego.
W przypadku uczelni publicznych ważne jest też zwiększania limitu miejsc na studiach, bo od tego zależy dotacja ministerialna (studia stacjonarne) lub dochód z czesnego (studia niestacjonarne).
Gdyby decydował tylko poziom uczelni, to padłyby najpierw Państwowe Wyższe Szkoły Zawodowe. A nie padają!

a
axel

Na Uniwersytecie Rzeszowskim studiują matoły, które nie dostały się na UJ, UW, KUL, UMCS. Poważni pracodawcy gdy widzą dyplom ukończenia UR u kandydata do pracy w wiekszości przypadków absolwentów tego "uniwersytetu" nie przyjmują

d
dsa

- Zauważamy większe zainteresowanie administracją niż prawem – mówi Ludwik Borowiec. – Pewnie dlatego, że po prawie mniejsze są szanse na pracę i trudniejsze jest dalsze kształcenie. - ten komentarz powinien być gwoździem do trumny tego pana,który jest rzekomo rzecznikiem uczelni.

n
nicki

Zacznijmy od tego że większość osób, które nie zdały matury nie nadaj się na studia; oczywiście są wyjątki! Rzeszowskie uczelnie nie przyciągają, studiują na nich w większości osoby które nie dostały się do Krakowa czy Warszawy; osoby które dobrowolnie studiują w Rzeszowie są mniejszością. Rzeszów nie przyciąga jako miasto gdyż nic się tu nie dzieje, w porównaniu z Warszawą czy Krakowem nie istnieje tu życie kulturalne; jest tylko kilka klubów, 1 prawdziwe kino, nic co by przyciągało; Rzeszów to dobre miasto na życie po 30-stce! Poza tym nie ma tu perspektyw na pracę. Z mojej klasy z liceum z 37 osób na studia wyjechało 23. W naszym mieście praktycznie nie istnieje dobra komunikacja miejska; fatalny układ linii i rozkładu jazdy, strasznie wysokie ceny biletów i brak połączeń nocnych! Rzeszów to nie jest miasto dla studentów!

S
Skot

Szpryna na zdj!

p
po-won

Reforma szkolnictwa się udała. Głupim narodem się łatwiej steruje.
W moich czasach ciężko się było na jakiekolwiek studia dostać, a teraz wolne miejsca na najbardziej prestiżowych kierunkach. Paranoja.

m
meg

a dzieci będzie coraz mniej więc albo będę musieli przekształcać niektóre polskie uczelnie w ośrodki badawcze albo zamykać

a co do rankingów światowych to wiadomo - uj i uw bywa sklasyfikowany między 300-400miejscem na świecie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3