Uczniowie po wakacjach wrócą do szkół, czy nadal czeka ich nauka zdalna?

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska
K.Kapica
Udostępnij:
Rodzice, uczniowie, ale i nauczyciele z niepokojem czekają na decyzję rządu, co z powrotem do szkół po wakacjach. Zdalna nauka, choć w wielu placówkach szła dobrze, była już utrapieniem dla wszystkich. A zwłaszcza dla rodzin z kilkorgiem dzieci, którym trzeba było zapewnić warunki i sprzęt do nauki. - Patrząc na rosnące słupki zachorowań na koronawirusa i straszenie drugą falą, jesteśmy pesymistami - przyznaje wielu rodziców.

Czy uczniowie wrócą do szkół we wrześniu, czy też nadal będą musieli pozostać w domach i uczyć się zdalnie? Oto jest pytanie, które nurtuje wielu, a na które nie ma jeszcze jasnej odpowiedzi rządu.

- Chcemy, aby uczniowie od września wrócili do tradycyjnej nauki w szkołach. Pracujemy nad przepisami, które zagwarantują bezpieczeństwo uczniów po powrocie - słychać z ministerstwa edukacji, ale jednocześnie, że wszystko będzie zależało od aktualnej sytuacji epidemiologicznej w kraju. Trzeba więc poczekać do drugiej połowy sierpnia. Tymczasem coraz częściej wskazuje się na jesienną, drugą falę zachorowań. Aktualne statystyki nie napawają optymizmem. Z dnia na dzień rośnie liczba osób z potwierdzonym koronawirusem.

- Czekamy na decyzję, ale jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność - mówi Agnieszka Siwak - Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. - W razie konieczności nauki zdalnej, nauczanie będzie prowadzone tak, jak do tej pory, czyli z pomocą pakietu Office 365, dzięki umowie podpisanej z firmą Microsoft jeszcze w 2018 r.. Mają do niego dostęp uczniowie i nauczyciele. Jeśli zapadnie decyzja o nauce w trybie stacjonarnym, oczywiście będziemy się dostosowywać do wytycznych rządu i sanepidu.

Na facebooku zawiązała się grupa "Strajk Rodziców i Nauczycieli - Nie dla zdalnej szkoły!" licząca 41 tysięcy członków. Jedni i drudzy buntują się przeciw nauce w domach. Są już tym zmęczeni. Rodzice zastanawiają się, kto zaopiekuje się dziećmi, bo przecież oni wrócili już albo wkrótce wrócą do normalnej pracy. Poza tym część wykorzystała urlopy. Zostali bowiem zmuszeni do zapewnienia opieki dzieciom w wieku ponad 8 lat, na które nie przysługiwał zasiłek opiekuńczy.

- Doskonałym przykładem jest Dania, gdzie placówki edukacyjne zaczęto otwierać już w połowie kwietnia. Liczbę kontaktów między dziećmi ograniczono w dwojaki sposób. Po pierwsze biurka w klasach zostały rozstawione, a jeśli istniała taka możliwość, zajęcia odbywały się na zewnątrz. Po drugie, uczniowie zostali podzieleni na maksymalnie 12-osobowe grupy, które nie miały kontaktu z innymi grupami - wskazuje jeden z rodziców.

Pierwszy dzień w szkole po zniesieniu obostrzeń w Rzeszowie.

Pierwszy dzień w szkole po zniesieniu obostrzeń w Rzeszowie [ZDJĘCIA]

Alina Wolska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 31 w Rzeszowie mówi, że emocjonalnie jest przygotowana na różne warianty, choć zdecydowanie wolałaby już normalną, tradycyjną naukę. Zwraca uwagę, że zdalne nauczanie odbije się na pierwszakach.

- Dzieci powinny wejść w system szkolny, tak inny od przedszkolnego, poznać się, przebywać z sobą. Jakie je uspołeczniać online? Rozmawiałam też o tym z dyrektorami średnich szkół. Oni także mają obawy o pierwsze klasy, ale i o maturzystów.

Bardzo dobrze rozumie rodziców, którzy po kokardy już mają dość szkoły w domu. Zwłaszcza przy kilkorgu dzieciach, kiedy musieli kupować, pożyczać komputery, by każdemu zapewnić warunki do nauki. A dodatkowo, na małym metrażu w mieszkaniu, logistyka była jeszcze bardziej skomplikowana. Dostęp do internetu, wieszające się systemy, przeładowanie nauką - na to też narzekali rodzice.

- Nie puszczając dzieci do szkół uprawialibyśmy fikcję. Przecież podwórka są pełne, place zabaw także. Kontakt jest - wskazują. - Dbajmy o siebie. Przestrzegajmy wytycznych, żyjmy w tej nowej rzeczywistości i pozwólmy żyć naszym dzieciom.

ZNP apeluje do MEN m.in. o doposażenie placówek w komputery, aby umożliwić wypożyczenie ich potrzebującym uczniom i nauczycielom, zapewnienie dostępu do szybkiego i darmowego internetu, uregulowanie kwestii ponoszenia przez nauczycieli kosztów związanych z korzystaniem w pracy z sieci.


ZOBACZ TEŻ: „Wirus jest i na razie z nami będzie. Proszę o noszenie maseczek i zachowywanie dystansu”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie