Ulicami Przemyśla przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny [ZDJĘCIA]

Łukasz Solski
W ponad stu miastach w Polsce przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. W Przemyślu zgromadził on rzeszę mieszkańców.

Wideo

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tresco
W dniu 08.06.2013 o 17:54, jas napisał:

Śmiechu warte. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się po przepisowym okresie czasu po śmierci m. Teresy.   

Wielebny, ludzie mianują świętymi wielu zmarłych. Czy ktokolwiek zapytał Pana Boga, czy On ich akceptuje?

A już wmawianie,że ludzcy mianowańcy się za kimkolwiek "wstawiają" to już festiwal kłamstwa i zacofania.

j
jas
W dniu 03.06.2013 o 09:52, Gość napisał:

Buhahahahaa matka tereska ?! chcesz wiedzieć kim toto było ??Ujawniono listę niewygodnych faktów, które burzą niezwykły obraz Matki Teresy. Dokumenty zawierają m.in. wstrząsające relacje z "domów umierających" oraz opisy kontrowersyjnych operacji finansowych. Prawdziwą burzę wywoła podważenie cudu, dzięki któremu ją beatyfikowano. ......

Ale odkrycia. To podobnie jak wielki raport pewnej pani o nadużywaniu państwa za rządów PiS-u. Miała być bomba, a był niewypał.

Oto kilka takich ślepych pocisków:

- "Kanadyjczycy twierdzą także, że Watykan zaangażował się w przeprowadzenie PR-owej kampanii, dzięki której Matka Teresa została beatyfikowana w przyspieszonym trybie."

Śmiechu warte. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się po przepisowym okresie czasu po śmierci m. Teresy. Niby komu była potrzebna ta PR-owa kampania? Rzekomym powodem przyspieszenia procesu miał być: "cud, jaki przypisuje się Matce Teresie – wyleczenie kobiety z potwornego bólu brzucha. Chora oświadczyła, że została uleczona, gdy Matka Teresa położyła medalion na jej żołądku. Idiotyzm totalny! Przy okazji procesu beatyfikacyjnego JP2 tyle razy mówiono, że cuda dokonane za życia nie grają żadnej roli! Ale nasz "Gość" i jego Larivee o tym nie mają zielonego pojęcia.

 

- "... większość pacjentów nie otrzymywało odpowiedniej pomocy lekarskiej. W efekcie czego, niektórzy z nich zmarli."

Ci Kanadyjczycy zapomnieli, że pierwsze domy m. Teresy  to umieralnie. Ona zbierała z ulicy umierających, by przynajmniej umarli godnie, a nie w głodzie i w ulicznym brudzie.

 

- "Kanadyjczycy ... twierdzą, że Watykan ... zdecydował się pominąć niektóre "niewygodne" fakty na temat Matki Teresy. Wśród nich miały się znaleźć m.in.: ... dogmatyczne poglądy dotyczące aborcji, antykoncepcji i rozwodów." To jest dobre na pogodny wieczór! Do tej pory to Watykan był krytykowany za centrum dogmatycznych poglądów, a oto nagle wygląda, że niby Watykan się wstydził za m. Teresę. Koń  by się uśmiał.

G
Gość

Buhahahahaa matka tereska ?! chcesz wiedzieć kim toto było ??

 

Ujawniono listę niewygodnych faktów, które burzą niezwykły obraz Matki Teresy. Dokumenty zawierają m.in. wstrząsające relacje z "domów umierających" oraz opisy kontrowersyjnych operacji finansowych. Prawdziwą burzę wywoła podważenie cudu, dzięki któremu ją beatyfikowano.

 

Naukowcy z Kanady opublikują raport dotyczący błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty. Jak w nim dowodzą, pomimo dostępu do wielkich pieniędzy, błogosławiona nie troszczyła się o biednych i chorych w należyty sposób. Autorzy podkreślają, że Matka Teresa dostrzegała piękno w cierpieniu i zachęcała chorych raczej do modlitwy, aniżeli do leczenia.

 

Kanadyjczycy twierdzą także, że Watykan zaangażował się w przeprowadzenie PR-owej kampanii, dzięki której Matka Teresa została beatyfikowana w przyspieszonym trybie.

Trzech naukowców z Uniwersytetu Montrealu zebrało 502 dokumenty dotyczące życia i pracy Matki Teresy. Po odrzuceniu 195 duplikatów, analizie poddali ostatecznie 287 dokumentów. Jak oceniają, zebrane przez nich materiały to 96 proc. dostępnych dokumentów na temat błogosławionej. Pełny raport zostanie wkrótce opublikowany w piśmie "Studies in Religion".

Z analizy Kanadyjczyków wynika, że Matka Teresa zajmowała się prowadzeniem 517 misji w ponad 100 krajach świata, ale większość pacjentów nie otrzymywało odpowiedniej pomocy lekarskiej. W efekcie czego, niektórzy z nich zmarli.

Inaczej działalność Matki Teresy oceniają jednak członkowie akademii przyznającej Nagrodę Nobla, którego błogosławiona otrzymała w 1979 roku. Jak uzasadniali, należy docenić jej pracę na rzecz najbiedniejszych prowadzoną w wielkiej liczbie krajów, która stała się inspiracją do wysiłków humanitarnych kolejnego pokolenia.

Watykan pominął "niewygodne" fakty?

- Gdy przeglądaliśmy materiały dotyczące fenomenu altruizmu na zbliżające się seminarium poświęcone etyce, zatrzymaliśmy się dłużej przy jednej z najbardziej znanych osób związanych z Kościołem Katolickim, Matce Teresie – mówi prof. Serge Larivee, który kierował pracami grupy badawczej. – Jej działalność była opisana w tak ekstatyczny sposób, że postanowiliśmy zbadać tę sprawę osobno – dodaje naukowiec.

Kanadyjczycy w swoim raporcie twierdzą, że Watykan w procesie beatyfikacji zdecydował się pominąć niektóre "niewygodne" fakty na temat Matki Teresy. Wśród nich miały się znaleźć m.in.: wątpliwe sposoby opiekowania się chorymi, kontrowersyjne koneksje polityczne, niejasne zarządzanie ogromnymi sumami pieniędzy oraz dogmatyczne poglądy dotyczące aborcji, antykoncepcji i rozwodów.

"Domy umierających" w Indiach

Naukowcy dotarli do dokumentów, z których wynika, że misje prowadzone przez Matkę Teresę w Indiach były w istocie "domami umierających"; przybywający do nich ludzie szukali pomocy medycznej, ale jej nie otrzymywali, w wyniku czego część z nich zmarła.

Lekarze wizytujący te miejsca podkreślają, że panowały w nich nieodpowiednie warunki dla chorych - nie dbano o higienę oraz zapewnienie odpowiedniego wyżywienia czy środków przeciwbólowych.

Jak podkreślano, problemem nie był jednak brak pieniędzy, lecz dość osobliwe postrzeganie samego faktu cierpienia i śmierci. Cytowane są słowa Matki Teresy, która powiedziała, że "jest coś pięknego w akceptacji cierpienia przez biednych, tak jak cierpiał Jezus Chrystus. Świat zyska dużo na tym cierpieniu".

Słowa te przytacza także Christopher Hitchens, dziennikarz krytycznie nastawiony do błogosławionej. Jak podkreśla, gdy Matka Teresa potrzebowała opieki paliatywnej, nie skorzystała z pomocy lekarskiej w swoich misjach, lecz udała się do szpitala w USA.

Wątpliwe finanse, wątpliwy cud

Naukowcy poddają w wątpliwość także działania finansowe związane z misjami matki Teresy. Jak podkreślają, pomimo licznych klęsk żywiołowych w Indiach, zamiast pomocy finansowej na rzecz ofiar, oferowała ona jedynie modlitwę i medaliki Maryi Dziewicy. Z drugiej strony, nie miała nic przeciwko przyjmowaniu datków od rodziny Duvalierów, rządzącej po dyktatorsku na Haiti.

Większość rachunków bankowych miała być tajna. – Należy zapytać, co stało się z milionami dolarów, które miały być przekazane na rzecz biednych, i gdzie te pieniądze się podziały? – pyta retorycznie Larivee.

Watykan, po śmierci błogosławionej, zdecydował się jednak na przyspieszenie procesu beatyfikacji. Jednym z uzasadnień miał być cud, jaki przypisuje się Matce Teresie – wyleczenie kobiety z potwornego bólu brzucha. Chora oświadczyła, że została uleczona, gdy Matka Teresa położyła medalion na jej żołądku.

Lekarze twierdzą jednak, że to nie medalion wyleczył kobietę, lecz podawane jej leki. W ocenie Watykanu, nieoczekiwany powrót kobiety do zdrowia był cudem. Larivee uzasadnia ten pośpiech Stolicy Apostolskiej "chęcią wzmocnienia Kościoła" w trudnym dla niego czasie.

Dobre strony "mitu" Matki Teresy

Naukowcy przyznają jednak, że "mit" Matki Teresy ma także swoją pozytywną stronę. Jak podkreślają, "niezwykły obraz" Matki Teresy przełożył się na inicjatywy humanitarne i szczere zaangażowanie ludzi w walkę z biedą.

– Ona zainspirowała prawdziwą walkę z cierpieniem i wykluczeniem, nie będąc przy tym wychwalaną przez media. Tak czy inaczej, media powinny relacjonować działalność błogosławionej w bardziej rzetelny sposób - ocenił Larivee.

Matka Teresa otrzymała także szereg nagród za swoją pracę na rzecz biednych. W 1971 roku papież Paweł VI przyznał jej nagrodę im. papieża Jana XXIII, a także wyróżnienie Pacem in Terris. Rozmaite odznaczenia państwowe nadały jej m.in. władze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Kanady. Matka Teresa aż 18 razy zwyciężała w sondażu Gallupa na najbardziej podziwianą osobę na świecie, a w 1999 roku zajęła 1. miejsce na liście "Najbardziej podziwianych ludzi XX wieku".

Matka Teresa zmarła w 1997 roku w wieku 87 lat.

 

 

Pozdrawiam cię w imieniu Człowieka!! naiwniaku.

On nas uczy miłości żaden bożek tego nie zrobi

m
maro
W dniu 26.05.2013 o 22:20, japo napisał:

No to pochody się odbyły, hasła piękne, ściskające wrażliwe serce ....... i co dalej?Jak pomóc tym, które już się narodziły i są kalekie. upośledzone, głodne, niechciane.Tutaj jakoś nie widać zainteresowania tym problemem tych maszerujących z transparentami, flagami, krzyżami w towarzystwie osób w sutannach i habitach.Piękna i potrzebna idea ratowania życia nienarodzonych, ale nie mniej szczytna i potrzebna, a często jedyna na którą można by liczyć jest pomoc dla tych nieszczęśliwie urodzonych, a tu jakoś cicho i z poparciem Kościoła jakoś niemrawo. Dlaczego? Może dlatego, że maszerowanie nic nie kosztuje, a konkretna pomoc wymaga czegoś więcej?

 

Jak wygląda działalność Żywego Kościoła w przestrzeni o której piszesz? Podam tylko przykłady:

 

Domy Matki i Dziecka (inaczej tzw. Domy Samotnej Matki)

Dom pomocy społecznej w Brzozowie prowadzony przez zgromadzenie Służebniczek Starowiejskich i wiele podobnych

Działalność Caritas czy Towarzystwa Brata Alberta (tysiące wydawanych darmowych posiłków dziennie, noclegownie, schroniska dla bezdomnych itd.)

Stypendia dla dzieci i młodzieży (m.in. z Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia)

i wiele wiele innych!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

nie wspominając o takim przykładzie jak:

 

Działalność Matki Teresy z Kalkuty i jej zgromadzenia. Zobaczmy tyko kilka fragmentów z wikipedii: "...Przez ponad 45 lat służyła ubogim, chorym sierotom i umierającym w Indiach. Już w latach siedemdziesiątych była znana na świecie jako adwokat biednych i bezbronnych. O jej życiu i działalności powstawały liczne filmy i książki. W 1979 roku otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla, natomiast rok później najwyższe indyjskie odznaczenie państwowe – order Bharat Ratna – za pracę humanitarną. Misjonarki Miłości systematycznie rozwijały się i w roku jej śmierci (1997) obsługiwały 610 misji w 123 krajach (hospicja, domy dla zakażonych HIV/AIDS, trądem i gruźlicą, jadłodajnie, programy wspierające dzieci i rodziny, domy dziecka i szkoły). (...)

10 września 1946 roku podróżując z Kalkuty do klasztoru w Dardżyling na coroczne rekolekcje Matka Teresa doświadczyła „powołania w powołaniu”. Została wezwana, by opuścić klasztor i założyć nowe zgromadzenie oddane pomocy ubogim. Wspominała później: "To był rozkaz. Odmowa byłaby zaparciem się wiary”. Po powrocie z rekolekcji matka Teresa przekazała swemu kierownikowi duchowemu notatki dotyczące doświadczonego powołania. Zgodnie z nimi zasadniczymi rysami nowego zgromadzenia miała być:

"praca w duchu ubóstwa i radości na rzecz najbiedniejszych z biednych, mieszkających w dzielnicach nędzy";specjalny ślub miłości wobec ubogich; orazdziałalność bez instytucji, szpitali i dużych przychodni ("praca wśród porzuconych, samotnych i najuboższych")

 

Potrzebne są jednak otwarte oczy serca, aby to zobaczyć. Spróbuj spojrzeć bez uprzedzeń. Pozdrawiam Cię w imię Jezusa! On nas uczy miłości czynnej.

G
Gość
W dniu 29.05.2013 o 09:23, niesamowite napisał:

 Parada gejów i zboczeńców?!  

 

 

A jak macie ochotę nazwać dzisiejsze parady na polskich ulicach ja proponuję tak jak w zacytowanym tekście powyżej 

 

Z pozdrowieniami --Wernyhora

F
Fredro

Menda tez stworzenie Boze,

ze inaczej zyc nie moze,

i ze czasem w jaje utnie

nie mecz ze ja tak okrutnie.

w
wqfq

" Masz trudności ze zrozumieniem podstawowej prawdy; każdy rodzi się wolnym."

Preambuła Naszej konstytucji zapewnia tę wolność, która jest przestrzegana. Dowód (ochrona marszu homosi) czego Jezus mógłby pozazdrościć w swoich czasach... Więc o co Ci chodzi ? 

cytując: "Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,

wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,

jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi,

a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej." 
 

podstawowe prawa są zachowane i przestrzegane prawa uniwersalne jak je nazwałeś. Czy ktoś wsadza homosiów do więzienia za swoje zachowania ? 

To co homosie chcą zostało opisane w projekcie ustawy o związkach i tu jest pies pogrzebany  i o to te demonstracje.. nie zauważyłeś :>? 

A co chcą to już odsyłam do tekstu źródłowego... 

Trzymam się kurczowo homosiów, bo ustawa z tym mi się kojarzy jeżeli chodzi o heteroseksualne związki żyjące "na kocią łapę" cheć zalegalizowania ich w tej proponowanej formie jest niedopuszczalna... o czym pisałem wcześniej przypomnę choćby nieuregulowane sprawy dzieci... ale tu już odsyłam do literatury, której dużo się zrobiło ostatnimi czasy. 

 

s
samuel
W dniu 29.05.2013 o 10:48, gsdh napisał:

W większej liczbie krajów homoseksualizm jest karany włącznie z karą śmierci... jeżeli chcesz mi dawać przykłady w liczbach to w przedbiegach jesteś spalony... 

W tych samych krajach, śmiercią karani są także porzucający panującą religię.  Żydzi kiedyś także tak postępowali, skazali Jezusa bo chciał "poprawiać" judaizm. Popatrz ilu dzisiaj ma wyznawców.

Nie wiem, dlaczego uczepiłeś się "homosiów", jak ich nazywasz pieszczotliwie. Ustawa o związkach partnerskich ma dotyczyć wszelkich związków, nie tylko jednopłciowych.

Zakończę ponownie tym,że człowiek ma prawo wyboru postępowania w swoim,krótkim życiu.Jedynym ogranicznikiem są prawa drugiego, zwanego bliźnim. Jeśli nie zagraża nikomu, niech sobie układa życie po swojemu. Masz trudności ze zrozumieniem podstawowej prawdy; każdy rodzi się wolnym.

g
gsdh

W większej liczbie krajów homoseksualizm jest karany włącznie z karą śmierci... jeżeli chcesz mi dawać przykłady w liczbach to w przedbiegach jesteś spalony... W owczym pędzie biegniemy za tym co promuje się na zachodzie nie zastanawiając się nad tym co robimy. Dowód ? Wychowanie bezstresowo udowodniono, że to był bubel za który będziemy srogo płacić w przyszłości. To samo z tym od zaledwie paru lat wrze w tym temacie podjęcie teraz decyzji w tej gorączce to więcej niż głupota.....

Może te 14 krajów nie nagle oszalały ale jeżeli jesteś tak bardzo cywilizacyjnie rozwinięty to wiesz co się działo z wielkimi cywilizacjami i w jakich okolicznościach upadały... jeżeli nie wiesz to się dowiedz. 

Będziesz się zajmował wydmuchanym problemem, a w tym czasie kolejny europejczyk straci głowę... (dosłownie) tak np., upadł Rzym, lub Majowe tu gdzież dawna cywilizacja Chin... ale o czym ja piszę to tylko science-fiction....
 

"trudno Ci zrozumieć,iż każdy człowiek rodzi się z równymi prawami." Być może rzeczywiści jest mi trudno to zrozumieć... mógłbyś mi wytłumaczyć czy wśród tych praw jest prawo do wspólnego kredytu mieszkaniowego ? Być może mi to umknęło.... 

 

"Państwo wspiera rodziny, ma w tym interes i dobrze czyni" Jedyny sensowny cytat.... 
Natomiast homosie tego nie chcą w proponowanej ustawie... chcą jedynie zalegalizować swoj związek na równych prawach co małżeństwo zapominając o obowiązkach jakie wynikają z zawarcia małżeństwa... 

Małżeństwo nie może rozwiązać umowy i zapomnieć o dziecku... homosie mógłby to zrobić.. to wynika z ich własnej ustawy.. gdybyśmy to przepchali w sejmie to byłby strzał w kolano...

 

Zrozum wreszcie, że oni mi nie przeszkadzają... 

to już w czwartym poście do ciebie pisze.... a Ty dalej jak cielak powtarzasz frazes, że jestem nietolerancyjny... Jestem dla nich tolerancyjny i koniec kropka. Równouprawnienie było w komunizmie tam wszyscy byli równi... homoś wybiera drogę swojego życia rezygnując tym samym z przywilejów, które gwarantuje państwo tak jak np. singiel... 

Swoją droga jeden z krajów, który nazywasz "cywilizacyjnie rozwiniętych" obcięli się jakie fopa popełnili i na ulicę wyszło ponad pół miliona ludzi (przyp. to chyba więcej niż w ogóle jest homosiów we Francji - około 1% społeczeństwa zbadanego na próbce 400 000 obywateli)... uważasz ich za gorzej rozwiniętych cywilizacyjnie ? Jesteś taki nietolerancyjny.... 

 

 

s
samuel
W dniu 29.05.2013 o 07:58, sfgds napisał:

Powiedz mi czy mam tolerować każde zachowanie człowieka? tej mniejszości poprostu przywileje rodziny się nie należą i jeżeli uważasz inaczej uargumentuj to dlaczego te przywileje im się należą ? ale merytorycznie bez sloganów o tolerancji...   

 

Używasz sloganów oraz argumentów nie na temat. Dlatego trudno Ci zrozumieć,iż każdy człowiek rodzi się z równymi prawami. I Twoja zgoda lub jej brak na korzystanie z tych praw nie ma żadnego znaczenia. Nie napisałem nigdzie,że z tytułu bycia mniejszością/jakąkolwiek, nie tylko seksualną/ należą się jakieś przywileje. Państwo wspiera rodziny, ma w tym interes i dobrze czyni. Natomiast ułatwianie życia ludziom,którzy też zakładają rodziny,ale nie chcą być małżeństwem,lecz żyć w związku partnerskim, nie jest niczyją łaską ale koniecznością.

Tolerancja jest sloganem wyłącznie dla ludzi, którzy jej nie rozumieją, czyli w życiu nie stosują. W krajach cywilizacyjnie rozwiniętych, jest ona normalnym zachowaniem kulturalnego człowieka.

Sądzisz,iż społeczeństwa 14 krajów świata nagle oszalały bo  przyznały parom jednopłciowym prawa dotychczas zarezerwowane dla małżeństw?

Zmienia się ludzka świadomość,także obyczaje. Kiedyś i Ty zrozumiesz,że życie każdego z nas jest zbyt krótkie, by spędzać go na dokuczaniu drugiemu.

 

s
samuel
W dniu 29.05.2013 o 02:43, jas napisał:

"samuelu"!Swemu dyskutantowi przypisujesz różne zamiary, których ja w jego tekstach nie dostrzegam.

Trudno dyskutować ze ślepcem o kolorach.

n
niesamowite

Parada gejów i zboczeńców?! 

h
hsdgh
W dniu 29.05.2013 o 08:45, Zohar napisał:

Sprawdź kto w Polsce jest organem ustawodawczym, a następnie poczytaj trochę książek z gramatyki - polecam podręczniki z podstawówki :)

 

Parlament sejm i senat

Ustawodawczyni - kobieta wydająca ustawy, ustanawiająca prawa, przepisy, normy postępowania.... odmienność jak najbardziej tak...

 

Bibliografia... Tytus Karpowicz autor książek dla dzieci i młodzieży, współautor wielu książek w tym słownika ortograficznego...

 

uff.. sprawdziłem... w dziedzinie ortografii rzeczywiście nie jestem mocny i wolę się na tym polu nie udzielać więc proszę mnie więcej na takie próby nie wystawiać... 

Tak liberalna i nowoczesna ustawa powinna chyba zawierać odmiany żeńskie tj. ministra, ustawodawczyni, mama tata i takie tam ? Jeżeli dbać o prawa to chyba wszystkich nie tylko wąskiej grupy społecznej... ? mój wątek kończę prosząc o nie wbijanie szpil, łapania za słówko, natomiast z chęcią wysłucham jakiegoś merytorycznego argumentu dlaczego mam się zgodzić na przyznanie tych praw ?

 

Z
Zohar
W dniu 29.05.2013 o 08:15, wergwe napisał:

ciągle używany jest zwrot "ustawodawca" czyżby tylko mężczyźni tworzyli prawo w tym kraju ?

 

Sprawdź kto w Polsce jest organem ustawodawczym, a następnie poczytaj trochę książek z gramatyki - polecam podręczniki z podstawówki :)

w
wergwe

Hah mam tekst tej ustawy... nie podzielę się, jak ktoś chce niech sam się wysili... cóż za nietolerancyjny projekt... ciągle używany jest zwrot "ustawodawca" czyżby tylko mężczyźni tworzyli prawo w tym kraju ? To Ci dopiero dyskryminacja... 

Logika jest śmieszna... wiele osób żyje na kocią łapę, co zrobimy ? stwórzmy nową instytucje...!! heh :), a może Ci którzy żyją na kocią łapę po prostu nie chcą zawierać związków... 

używając logiki Samuela to dopiero nakazywanie, zakazywanie itd. (cytując ustawę) tworząc "kolejną formę instytucjonalizacji związków par jednopłciowych" i nakazując im sposób życia i zachowania wpędzenia w kolejne stosy papierów.... 

 

Dodaj ogłoszenie