Unibax Toruń wysoko pokonał PGE Marmę [RELACJA]

Marek Bluj
Goście uzbierali na MotoArenie zaledwie 36 punktów.
Goście uzbierali na MotoArenie zaledwie 36 punktów. Mariusz Murawski
- Bez Nickiego Pedersena nie przeciwstawiliśmy się gospodarzom, którzy stosując "zetzetkę" są jeszcze mocniejsi. Należy pochwalić Pavlicia, Walaska i Lamparta, którego jazda wygląda coraz lepiej -mówił po meczu Tomasz Wlec, kierownik PGE Marmy.

Na MotoArenie, zgodnie z prognozami rządzili torunianie zwyciężając 54:36. To pierwsza wyjazdowa porażka rzeszowskiego zespołu i szóste kolejne zwycięstwo "Aniołów" z Torunia. Niepokonanym zawodnikiem był Adrian Miedziński, który wywalczył duży komplet 18 punktów. Duża klasa. W teamie z Rzeszowa najskuteczniejszy był Jurica Pavlić zdobywca 13 "oczek" w sześciu startach. 10 pkt. - także w sześciu biegach - wywalczył Grzegorz Walasek.

Unibax był murowanym faworytem. Jego akcje na końcowy sukces jeszcze bardziej wzrosły w sobotę późnym wieczorem, po telefonie Pedersena z Pragi, który poinformował szefostwo PGE Marmy, że do Torunia nie przyjedzie.

- Sorry, ale po Grand Prix mocno spuchła mi kontuzjowana ręka, bardzo mnie boli. Nie dam rady wystąpić w Toruniu - powiedział "Power".

Rzeszowianie brali absencję Duńczyka pod uwagę, nie byli nią zaskoczeni, już wcześniej ściągnęli do Torunia Dennisa Anderssona. Szwed starał się jak mógł, podobnie, jak jego polscy koledzy z PGE Marmy, ale niewiele zwojował, ponieważ gospodarze byli zwyczajnie lepsi, szybsi, mocniejsi, mieli zdecydowanie więcej atutów. No i jeździli na swoim torze. Unibax za kontuzjowanego Darcy'ego Warda z powodzeniem stosował zastępstwo zawodnika. Jak się ma takich wojowników, jak Adrian Miedziński, Chris Holder, Tomasz Gollob (choć akurat nie błyszczał ani w sobotę w Pradze, ani w niedzielę w Toruniu), to można śmiało korzystać z tej regulaminowej możliwości. Nasz zespół postarał się o kilka fajnych biegów, ale na Toruń, to zdecydowanie za mało.

Po pierwszej, remisowej odsłonie, torunianie z biegu na bieg dodawali gazu. Po sześciu z rzędu zwycięstwach prowadzili 29:13. W ósmej gonitwie bardzo dobrze spisał się kapitan "Żurawi" Rafał Okoniewski, który po dobrym stracie pewnie ograł Tomasza Golloba. Za chwilę ekipa z Rzeszowa wygrała pierwszy w tym meczu wyścig (4:2). Stało się to za sprawą duetu Jurica Pavlić i Okoniewski, którzy bardzo dobrze wyszli spod taśmy. Rzeszowski Chorwat minął linię mety jako pierwszy, a "Okoń" dał się na trasie wyprzedzić Holderowi, aktualnemu mistrzowie świata.
Pavlić, który był najlepszym zawodnikiem w ekipie z Rzeszowa miał duży udział w tym, że również jedenasta gonitwa zakończyła się sukcesem gości. Jura znów świetnie wyszedł spod taśmy, za jego plecami jechał Dawid Lampart, ale "Lampcia" ograł na dystansie Gollob.

Dziwną sytuację obejrzeli jednak kibice w dziesiątym wyścigu. Tuż po starcie w łuku wirażowy wyciągnął czerwoną chorągiewkę, a zawodnicy zamknęli manetki gazu. Nie widząc jednak czerwonego światła przerywającego bieg będący z przodu Miedziński i Walasek zaczęli ścigać się dalej, a dopiero po kilku chwilach to samo zrobili pozostali zawodnicy. Sędzia Remigiusz Substyk przyznał później, że sytuację z pierwszego łuku zauważył dopiero w telewizyjnej powtórce, stąd nie przerwał biegu. Po trzynastu żużlowcy z Torunia byli już pewni wygranej w meczu prowadząc 48:30.

W wyścigach nominowanych trener rzeszowskiej drużyny Dariusz Śledź, licząc na zmniejszenie strat, postawił wszystko na jedną kartę i dwukrotnie posłał do boju Pavlicia i Walaska, najskuteczniejszych żużlowców swojej drużyny. W biegu numer 14 obaj jechali na dwóch czołowych pozycjach, ale "Greg" po rywalizacji z Gollobem spadł na koniec stawki. Zamiast wygranej, trzeba było zadowolić się remisem. Także podziałem puli zakończyła się ostatnia odsłona spotkania.

- O ile w pierwszej części meczu nasi zawodnicy nie mogli skutecznie przeciwstawić się najlepszym zawodnikom Unibaksu, to w drugiej wychodziło im to już dużo lepiej, choć poza zasięgiem był Miedziński. W końcówce staraliśmy się odrabiać straty - komentowął Tomasz Welc.

Rzeszowianie w historii spotkań na toruńskim torze nie wygrali od ponad 40 lat i na zwycięstwo będą musieli jeszcze poczekać. Ile jeszcze?

Unibax Toruń - PGE Marma Rzeszów 54:36

Unibax
9. Holder 11+1 (3,2*,3,2,1,d)
10. Brzozowski 1 (0,1,0,-,-)
11. Miedziński 18 (3,3,3,3,3,3)
12. Ward zz
13. Gollob 11+2 (1,3,2*,2,2,1*)
14. P. Przedpełski 8 (1,3,1,1,2)
15. E. Pulczyński 5+1 (3,1,1*,0)
Menedżer Sławomir Kryjom
PGE Marma
1. Okoniewski 6+1 (1*,1,3,1,0)
2. Lampart 3 (2,0,0,1,-)
3. Pavlic 13 (2,1,3,3,3,1)
4. Andersson 0 (0,0,-,0,-)
5. Walasek 10 (2,2,2,2,0,2)
6. Sówka 4 (2,0,0,2)
7. Kret 0 (w,d,-)
Trener Dariusz Śledź
NCD - 58,39 s - uzyskał w 3. biegu Adrian Miedziński. Sędziował Remigiusz Substyk (Solec Kujawski). Widzów 3200.

Wyścigi:
1. Holder (59,09), Lampart, Okoniewski, Brzozowski 3:3
2. Pulczyński (59,50) Sówka, Przedpełski, Kret (w/u) 4:2 (7:5)
3. Miedziński (58,39), Pavlic, Gollob, Andresson 4:2 (11:7)
4. Gollob (59,41), Walasek, Pulczyński, Kret (d/s) 15:9
5. Miedziński (58,48), Holder, Okoniewski, Lampart 5:1 (20:10)
6. Przedpełski (59,14), Gollob, Pavlic, Andresson 5:1 (25:11)
7. Holder (59,04), Walasek, Brzozowski, Sówka 4:2 (29:13)
8. Okoniewski (59,74), Gollob, Pulczyński, Lampart 3:3 (32:16)
9. Pavlic (59,58), Holder, Okoniewski, Brzozowski 2:4 (34:20)
10. Miedziński (60,16), Walasek, Przedpełski, Sówka 4:2 (38:22)
11. Pavlic (59,72), Gollob, Lampart, Pulczyński 2:4 (40:26)
12. Miedziński (59,81), Sówka, Przedpełski, Okoniewski 4:2 (44:28)
13. Miedziński (59,66), Walasek, Holder, Andersson 4:2 (48:30)
14. Pavlic (60,24), Przedpełski, Gollob, Walasek 3:3 (51:33)
15. Miedziński (59,22), Walasek, Pavlic, Holder (d/s) 3:3 (54:36)

Na innych torach ekstraklasy:

Stal Gorzów Wlkp. - Stelmet Falubaz Zielona Góra 50:40.

Stal: Iversen 16 (2,3,3,3,3,2), Kasprzak 13 (3,1,3,2,3,1), Sundstroem 9 (1,2,2,2,0,2), Zmarzlik 8 (3,0,1,1,2,1), Hlib 3 (2,0,1), Cyran 1 (1,0,0), Nermark 0 (-,-,-,-).

Stelmet Falubaz: Hampel 14 (2,3,0,3,3,3), Jonsson 9 (3,2,2,0,2,t), Dudek 9 (2,1,1,1,1,3), Protasiewicz 6 (1,1,3,1,d), K. Jabłoński 2 (0,2,0), Adamczewski 0 (w,w,0), Davidsson 0 (0,0).
NCD - 60,91 s - uzyskał w 4. biegu Niels Kristian Iversen - 60,91 s. Sędziwał Jerzy Najwer (Gliwice). Widzów 13 300.

Fogo Unia Leszno - Betard Sparta Wrocław 43:47

Fogo Unia: Przemysław Pawlicki 10 (2,2,3,2,1), Musielak 9 (2,2,2,2,1), Piotr Pawlicki 9 (3,2,d,2,2), Bjerre 7 (2,2,3,0,0), Zengota 4 (3,0,1), Lindgren 3 (0,1,1,1), Baliński 1 (0,1,0).

Betard Sparta: Woffinden 12 (1,3,3,3,2), Batchelor 12 (1,3,2,3,3), Ljung 11 (3,3,1,1,3), Suchecki 8 (3,0,2,3,0), Jędrzejak 3 (1,1,0,1), Bojarski 1 (1,0,d), Dolny 0 (t,u,0).
NCD - 61,18 s. - uzyskał w 7. biegu Troy Batchelor. Sędziował Wojciech Grodzki (Opole). Widzów: około 4500.

Unia Tarnów - składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz 54:36.

Unia: A. Łaguta 15 (3,3,3,3,3), Janowski 13 (3,3,2,3,2), Kołodziej 11 (3,2,1,3,2), Vaculik 7 (1,1,2,2,1), Gomólski 7 (2,2,1,2,0), Borowicz 1 (1,0,0), Hougard 0 (t,0,0).

Polonia: Łoktajew 11 (2,1,3,1,3,1), Hancock 10 (1,2,3,2,2,0), Woźniak 8 (3,3,1,1,0), Buczkowski 5 (2,0,2,1,w), Andersen 2 (0,1,1), Kościecha 0 (0,0), Curyło 0 (w,d,0).
NCD - 67,99 s - uzyskał w 12. biegu Artiom Łaguta. Sędziował Ryszard Bryła (Zielona Góra). Widzów 10 000.

Dospel Włókniarz Częstochowa - Lechma Start Gniezno 50:40.

Częstochowa: Sajfutdinow 14 (3,3,3,3,2), G. Łaguta 13 (2,2,3,3,3), Holta 8 (w,2,2,3,1), Jensen 7 (1,3,d,0,3), Czaja 4 (1,2,1,0), Łęgowik 3 (2,0,1), Szombierski 1 (1,w,0,-).

Gniezno: Świderski 9 (3,1,2,2,1), Watt 8 (3,1,1,1,2), Zagar 7 (2,3,0,2,0), Lindbaeck 6 (0,2,3,1,0), Ułamek 6 (1,1,2,2), Fajfer 3 (3,d,0), Lisiecki 1 (0,0,1).
NCD - 64,57 s. 0 uzyskał w 10 biegu Grigorij Łaguta. Sędziował Leszek Demski (Ostrów Wlkp.). Widzów 12 000.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Markiz de Sade
Hans, masz rację.
Uważam, ze gdyby w Toruniu zdobył przynajmniej 10 pkt, co było bardzo mozliwe to wygralibyśmy mecz 46:44, a przynajmniej gdybyśmy przegrali to niedużo - do odrobienia w Rzeszowie.
Póki co to postawa Nickiego jako zawodnika klubowego jest wielkim rozczarowaniem!
H
Hans
Pedersen olał klub ,prezeskę i przede wszystkim wszystkich kibiców,którzy przychodzą na mecze.To nie są jakieś śmieszne jaja niskich lotów ale skandal do potęgi!Powinien oficjalnie przeprosić działaczy ,kolegów z zespołu i kibiców i zapierdzielac teraz na każdy mecz i w każdym wyścigu by móc się zrehabilitować.Jeśli jednak dalej ma sobie tak pogrywać to wole walkę o utrzymanie zakończona spadkiem w oparciu o chcących jeździć niż z jaśnie panem małym Duńczykiem od siedmiu boleści.W Grand Prix mam nadzieję,że szybko wybiją mu z głowy walkę o medal.Nie zasługuje na niego ani na reprezentowanie barw Stali.Jak się nie pojawi w niedzielę,choćby miał k... cały sztab na nogi postawić ze swoja rehabilitantką to niech wyp... na wieki.Jesli ma natomiast odpuszczać w biegach to szybko mu podziękować za jazde i zawiesić.Dziękujemy panie oszuście i kombinatorze,że nas pan czyli kibiców speedwaya w Rzeszowie olać na maksa!Tego ci na pewno nikt nie zapomni!Marta natomiast niech przejrzy na oczy bo nie pierwszy to cwaniak,który robi z nią co chce.Holta,Bjerre,Rudy a teraz i ten pseudo lider...Pożal się z takim profesjonalizmem panie Lipa- Pedersen!
f
fan kreT
Krecik kiedy kończysz karierę? jesteś w życiowej formie odejdź jako mistrz!!!
Dodaj ogłoszenie