Urzędniczka z gminy Brzyska jak święty Mikołaj. Grozi jej trzy lata więzienia

Grzegorz Michalski
- Nie chciałam nikomu wyrządzić krzywdy - zeznała urzędniczka z Urzędu Gminy w Brzyskach.
- Nie chciałam nikomu wyrządzić krzywdy - zeznała urzędniczka z Urzędu Gminy w Brzyskach. Grzegorz Michalski
W Sądzie Rejonowym w Jaśle ruszył proces gminnej urzędniczki. Prokurator zarzuca jej, że nadużyła uprawnień i nie dopełniła obowiązków.

Przed sądem stanęła 58-letnia Maria N., inspektor Referatu Finansów Urzędu Gminy w Brzyskach. Kobieta wydawała nakazy zapłaty podatku rolnego i od nieruchomości, których nie dostarczano do właścicieli działek.

Urzędniczka płaciła należności

Najciekawsze w tej sprawie jest to, że chociaż nakazy do mieszkańców nie trafiały, to podatek był regulowany. Kto więc płacił roczne należności? Jak się okazało, sama urzędniczka. Pieniądze należne za podatek wpłacała w kasie Banku Spółdzielczego.

- Aby nie narazić gminy ani państwa Magudów na koszty, płaciłam podatek za nich, na ich nazwiska. Nie chciałam nikomu wyrządzić krzywdy. Zrzekam się jakichkolwiek roszczeń w stosunku do państwa Magudów - mówiła przed sądem urzędniczka.

Wezwanie do zapłaty

Jak sprawa wyszła na jaw? Jan Maguda otrzymał z gminy wezwanie do uregulowania zaległego podatku. Chodziło o kwotę 30 zł.

- Urząd gminy zawiesił postępowanie w sprawie wymiaru podatku za lata 2008-2009. Nie płaciłem podatków, bo nie miałem żadnych decyzji - zeznawał przed sądem Maguda.

Tym bardziej zdziwiło go, że ma do zapłaty 30 zł. Z wezwaniem poszedł do urzędu gminy. Tam okazało się, że podatek regularnie był płacony, mimo że Magudowie nie dostawali nakazów płatniczych.

Maguda chciał zapytać urzędniczkę, w jakim celu za niego płaciła. Kobieta nie chciała z nim rozmawiać i odesłała go do wójta gminy.

- A ten stwierdził, że miałem dobrego św. Mikołaja i przyjrzy się tej sprawie - wspomina Maguda.

Zanim sprawa trafiła do sądu, urzędniczka została ukarana naganą przez wójta. Podczas rozprawy, która odbyła się w ubiegłym tygodniu przesłuchiwani byli bracia Magudowie. Na kolejnej rozprawie świadkiem ma być wójt gminy Brzyska.


ZOBACZ TEŻ: Wyrok w sprawie wyłudzenia miliona złotych dotacji

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miro

W tej gminie Brzyska był burmistrz, fachowiec o fikcyjnych  wycen niejaki Papciak R,ten to dopiero zrobił wycenę dla kolegi z sąsiedniej wsi Lisków.Studio Ctp raptem 40 mkw  które miało maszyny poligraficzne w leasingu, wycenił na 7 mln zł.Gdy był przesłuchiwany w S.O  i sędzna pytała skąd tak wysoka wartość studia,odpowiedział,, to jest średnia z moich przemyśleń,,a jakieś wyliczenia ,,nie mam bo ni dzieci gdzieś podziały,,,,. Ale nie ma co się  dziwić kiedy był zwolniony z urzędu bo miał  nie ciekawą przeszłość (dep IV ps. Eureka jak podały media lokalne Jaspol) i był w dołu i potrzebowała środków finansowych to miał zrobić wycenę najlepszą, to zrobił. Takie było zlecenie to się przyłożył i tą wyceną  nawet zleceniodawca był zaskoczony.

L
L_O

To już sądy i urzędnicy nie mają się kogo czepić. Skandal. Dajcie spokój kobiecie. To a pewne skomplikowana emocjonalnie sprawa, a na pewno nie karna. Ten akt oskarżenia to jakaś kpina i głupota. A wójt nie ma jaj skoro sam tego w swoim urzędzie nie rozwiązał tylko sąd uruchomił. Wywalił bym go z urzędu i nigdy nie wybrał.

Dodaj ogłoszenie