Uwaga na bieszczadzkie żmije!

Krzysztof Potaczała Norbert Ziętal
- Dobrze się stało, że pies był na spacerze z opiekunką, bo w porę zauważyła atak żmii. To mu uratowało życie - mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński.
- Dobrze się stało, że pies był na spacerze z opiekunką, bo w porę zauważyła atak żmii. To mu uratowało życie - mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński. NORBERT ZIĘTAL
Żmij jest zatrzęsienie, bo temperatura sprzyja. Bez wysokich butów i solidnych spodni nie wychodź do lasu i na łąkę.

Żmije są na polanach, obrzeżach lasów, drogach, a nawet podwórzach domów. Atakują w obronie własnej. Kąsają nawet kilka razy to samo miejsce.

W niedzielę w Szczawnem k. Komańczy żmija ugryzła w palec dłoni mężczyznę. Na pomoc przyleciała ekipa Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Sanoka.

Na granicy życia i śmierci

- Gospodarz szykował się do wypędzenia owiec na pastwisko, przypadkowo włożył rękę w legowisko żmii - opowiada Mariusz Tarasiuk, ratownik dyżurny LPR. - Nasza interwencja była konieczna, jad gada zadziałał błyskawicznie, doszło do wstrząsu.

Lotnicze pogotowie z Sanoka juz dwa razy w tym roku wylatywało na pomoc ofiarom zygzakowatych gadów. Kilka razy wyjeżdżało pogotowie ratunkowe z Leska i Ustrzyk Dolnych. Za każdym razem poszkodowani balansowali na granicy życia i śmierci.

- Jad żmii jest bardzo toksyczny - przestrzega Mariusz Tarasiuk. - Tylko nieliczne osoby nie mają żadnych powikłań.

Im większa dawka wstrzykniętego jadu, tym poważniejsze zagrożenie dla życia. Zdrowy, dorosły człowiek przetrzyma ukąszenie pod warunkiem, że szybko zosta nie mu podana surowica.

Nie zakładaj opaski

Pamiętajmy, żeby szybko wezwać pomoc lekarską. Wbrew utartym opiniom, wciąż obecnym w turystycznych przewodnikach, nie wolno wiązać opaski uciskowej powyżej rany.

- Takie działanie jest szkodliwe i tylko może przyspieszyć niepożądane reakcje organizmu - mówi Kajetan Gawarecki z centrali LPR w Warszawie. - Opaska powoduje jeszcze większe krwawienie, uciska na nerw, może spowodować martwicę tkanki.

Uważajmy również na zwierzęta. Kilka dni temu młody labrador spacerował ze swoją panią po gospodarstwie w Birczy. Węszył w wysokiej trawie. Żmija ugryzła go w wargę. Pies zaczął się dusić. Życie uratowała mu właścicielka, która natychmiast zawiozła zwierzę do weterynarza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie