Uwaga na przemycane ze wschodu pestycydy. Możemy stracić uprawy, pieniądze, a nawet zdrowie

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Przemyt pestycydów należy do najbardziej opłacalnych przestępstw granicznych.
Przemyt pestycydów należy do najbardziej opłacalnych przestępstw granicznych. KAS
Pestycydy niewiadomego pochodzenia, przemycane za wschodu, są ogromnym zagrożeniem dla upraw, ale również dla zdrowia ludzi. Właśnie rozpoczął się sezon ich zakupów, a wraz z nim czarny rynek tego typu produktów. Przed takimi zakupami ostrzega m.in. Krajowa Administracja Skarbowa.

Niewiadomego pochodzenia pestycydy, wśród nich najwięcej jest środków ochrony roślin, trafiają do Polski i Unii Europejskiej ze wschodu, głównie z Chin i krajów dawnego ZSRR. Wielu polskich rolników świadomie łakomi się na ich zakup. Dlaczego? Są o kilkadziesiąt procent tańsze od tych legalnie sprzedawanych.

- Początek roku to sezon zakupów środków ochrony roślin. To również czas wzmożonej aktywności przestępców, którzy liczą na szybki i łatwy zysk. W Internecie pojawiają się kuszące oferty, a obwoźni sprzedawcy zachęcają wszelkiego rodzaju okazjami. Przecenami lub niską ceną. Należy jednak pamiętać, że są to niezarejestrowane kanały sprzedaży. Podobnie nielegalne jest sprowadzanie środków ochrony roślin zza granicy bez zezwolenia albo pozwolenia ministra rolnictwa

- informuje mł. asp. Edyta Chabowska, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Rolnik z gminy Orły: u nas jednemu spaliło pszenicę

Kilka dni temu ruszyła kolejna edycja kampanii edukacyjnej Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) oraz Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin przeciwko nielegalnym, w tym podrobionym środkom ochrony roślin.

- Nie jest żadną tajemnicą, że po wioskach, zwłaszcza w przygranicznym regionie, jeżdżą Ukraińcy lub współpracujący z nimi Polacy i oferują takie chemikalia. Często jeden drugiemu poleca - mówi mieszkaniec wioski w gminie Orły.

Zaraz jednak dodaje:

- U nas jednemu, z dwa lata temu, taki środek spalił posianą pszenicę. Jeszcze poszedł się do sklepu awanturować, ale sprzedawca doskonale wiedział, że u niego kupił butelkę, a u Ukraińca kilka z przemytu. Chłop stracił pszenicę, pieniądze i wstydu się najadł.

Stosowanie podrobionych środków ochrony roślin jest karalne

Z raportu Unii Europejskiej wynika, że aż co siódmy środek ochrony roślin w Europie może być podrobiony. Tylko w pierwszej połowie 2020 r. w ramach operacji Silver Axe służby zatrzymały 1346 ton nielegalnych środków ochrony roślin.

- W Polsce 25 proc. rolnikom chociaż raz oferowano tego typu preparaty - podaje podkarpacka KAS.

Czasami preparaty sprzedawane są w niemal identycznych opakowaniach, jak oryginalne. Sposobem na ustrzeżenie się przed kupnem przemyconej podróbki są zakupy w legalnych i sprawdzonych źródłach, a ponadto rozsądek co do ceny. Zbyt niska zawsze jest podejrzana.

Stosowanie w gospodarstwie podrobionych lub nielegalnych środków ochrony roślin jest karalne.


Ziemia polskich rolników warta jest miliony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie