reklama

UWAGA! TVN 17.10 Siedlce: Śmierć po porodzie, rodzice winą obarczają szpital. Dyrektor: "Los tego dziecka oparł się o 20 zł"

UWAGA! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Źródło: TVN

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Antoś żył zaledwie 13 dni. Rodzice za śmierć syna obwiniają położną, która odbierała poród i lekarza dyżurnego. Twierdzą, że rodzącej odmówiono cesarskiego cięcia i odłączono KTG monitorujące pracę serca, gdy tętno dziecka spadało. Reportaż UWAGA! TVN

- Badanie KTG trwające kilka godzin może kosztować, jeżeli chodzi o taśmę, 15-20 zł. Czyli tak naprawdę, o 20 zł oparł się los tego dziecka. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia – mówi ginekolog, dr Ryszard Frankowicz.

Marlena Deniszewska jest pielęgniarką w Szpitalu Miejskim w Siedlcach. To tam zdecydowała się urodzić swoje dziecko. Jak mówi, ciąża przebiegała bez zakłóceń. Antoś miał przyjść na świat zdrowy.

- Byliśmy bardzo szczęśliwi, od samego rana pakowaliśmy się, żeby wszystko mieć gotowe. Czekaliśmy i odliczaliśmy, kiedy zobaczymy synka. Trafiłam po godzinie 13 na oddział patologii ciąży, zrobiłam KTG i wszystko było w porządku. Zdrowy, silny chłopak – opowiada Marlena Deniszewska.

Te groźne choroby wracają, bo nie szczepimy dzieci [LISTA]

Po podaniu oksytocyny, czyli hormonu wywołującego poród, zaczęły się problemy. - Skurcze były bardzo silne, prosiłam o znieczulenie. Dostałam gaz, który mi nie pomagał - tłumaczy mama chłopca. Na sali porodowej nad rodzącą opiekę sprawowała położna.

- Kilkukrotnie prosiliśmy o znieczulenie i cesarskie cięcie. Mama czuje, jeżeli coś się dzieje złego z dzieckiem. Krzyczeliśmy, żeby zadzwonili po lekarza, bo wiedzieliśmy, że Marlena nie da rady urodzić naturalnie. Położna zwracała nam uwagę, że mamy jej nie pouczać, bo ona ma 20 lat stażu i jeśli coś się nam nie podoba, to możemy wyjść z sali – dodaje Tomasz Borysowski, tata chłopca.

Pani Marlena przekonuje, iż wielokrotnie alarmowała, że nie da rady urodzić siłami natury. - Było podłączone KTG i po 15 minutach, kiedy była trzecia faza skurczów, zaczęło spadać tętno dziecka ze 120 na 70 – wspomina pani Marlena.

KTG monitoruje pracę serca płodu. - Alarm było słychać na całej sali. Położna odpięła KTG i wyłączyła alarm. Nie wzywała lekarza, zero reakcji. Ona była tam sama, była szefem i robimy wszystko tak, jak ona chce – dodaje Tomasz.

Jak mówią rodzice, tętno dziecka nie było kontrolowane w żaden sposób do końca porodu. Trwało to ok. 30 minut. Po tym czasie pani Marlena urodziła Antosia.

Tych rzeczy nie powinny jeść Twoje dzieci! Co często im poda...

- Położna rzuciła go na mnie. Gdybym go nie złapała, to by spadł. Był cały siny. Myśleliśmy, że jest to chwilowe. Powiedziałam: „Mój synku kochany”, a położna odpowiedziała: „Teraz mój synku kochany? Widzisz, co narobiłaś? Mówiłam, żebyś bardziej rozszerzyła nogi i zaczęła przeć”.

Dopiero po paru minutach, jedna z pań przywróciła mu akcję serduszka. Mały nigdy nie zapłakał. Nigdy nie usłyszeliśmy jego głosu – opowiada Marlena i dodaje, że położna to ją obwiniała za problemy, które pojawiły się przy porodzie. Ale nie tylko to zachowanie zaskoczyło rodziców.

- Kiedy synkowi próbowali przywrócić czynności życiowe, położna w końcu usiadła do dokumentacji i z uśmiechem zaczęła mówić, że jutro przyjeżdżają do niej goście, są imieniny męża, a ona nie miała kiedy upiec ciast, bo musi siedzieć w pracy. Kiedy walczono o życie mojego synka, ona miała problem z imieninami męża – płacze mama Antosia.

Antoś w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Warszawie. Od momentu urodzenia, leżał podłączony do respiratora.

Tutaj kobiety rodzą dzieci. Tak wyglądają porodówki w polski...

- Mieliśmy nadzieję, że przeżyje. Skoro łapał nas za palec, poruszał stópkami, odczuwał łaskotki. Niestety, odszedł od nas 1 sierpnia, o godzinie 4:55 – mówi pani Marlena. Chłopiec żył tylko 13 dni.

- Wiele spraw kończących się w taki sposób, wynika z nieuwagi, niedbalstwa, wadliwego nadzoru lekarza oraz lekceważącego stosunku do porodu. Jeżeli nie używano KTG przy podawaniu oksytocyny, wina położnej a w szczególności lekarza jest bezdyskusyjna - komentuje ginekolog dr Ryszard Frankowicz ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjenta.

O tym, że po podaniu oksytocyny czyli hormonu wywołującego poród, należy monitorować stan dziecka przy pomocy KTG, mówią zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Rodzice Antosia otrzymali dokumentację medyczną ze szpitala dopiero po tygodniu. Pani Marlena stwierdziła, że jeden z jej podpisów został sfałszowany.

- Jest tu napisane, że odmówiłam badania KTG, a to nie jest prawda. Natomiast pięć minut przed porodem, pojawiła się informacja dopisana innym długopisem, o stanie tętna dziecka. Skąd pojawił się taki odczyt, skoro KTG było odłączone, a ani położna ani lekarz, nie osłuchiwali brzucha? – pyta pani Marlena.

Dyżurującemu lekarzowi rozmowę z dziennikarzami odradził adwokat. Położna wyjechała na urlop. W imieniu szpitala wypowiedział się jego dyrektor.

Przez te choroby gorzej się uczą. Twoje dziecko też ją ma?

- Powołana została komisja w składzie pięcioosobowym, bada sprawę i ocenia sposób postępowania w trakcie całej akcji porodowej – mówi Mirosław Leśkowicz, dyrektor Szpitala Miejskiego w Siedlcach i dodaje: - Szpital nie komentuje tego, co się wydarzyło w trakcie porodu.

- Badanie KTG trwające kilka godzin, może kosztować jeżeli chodzi o taśmę, 15 – 20 zł. Czyli tak naprawdę, los tego dziecka oparł się o 20 zł. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia. – przyznaje dr Ryszard Frankowicz ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjenta.

Wydarzenia na sali porodowej, będą analizować również śledczy z prokuratury. Zostało wszczęte postępowanie w sprawie błędu w sztuce lekarskiej, który doprowadził do śmierci Antosia.

- Na chwilę obecną, został przesłuchany ojciec dziecka. Potwierdzam, że z jego zeznań wynika, że zarzuca błędy jeśli chodzi o położną i lekarza. W trakcie przesłuchania podawał również takie okoliczności, że jego zdaniem podpis na dokumentacji lekarskiej został podrobiony i dlatego też dokumentacja została zabezpieczona. KTG również zostało zabezpieczone – mówi Katarzyna Wasak z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.

- Obiecaliśmy synkowi, że każdy, kto odebrał mu życie, poniesie konsekwencje – dodaje mama chłopca.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: UWAGA! TVN 17.10 Siedlce: Śmierć po porodzie, rodzice winą obarczają szpital. Dyrektor: "Los tego dziecka oparł się o 20 zł" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 71

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
S..

Ludzie nie ma źle komentować. Rodzilam 3 razy i faktycznie niektóre połozne są okropne.. Teraz juz tylko trzeba współczuć tym rodzicom. To ogromna tragedia i trauma na cale Życie. I biedne dzieciatko które przez blad jakiegos durnego babska co sie jej spieszylo teraz nie żyje. Okropna historia. Bardzo współczuję.

G
Gość
30 września, 21:45, Rozczarowany:

Żenująca puenta....jak i treść artykułu. Proponowałbym autorowi przed napisaniem artykułu poszerzyć własną wiedzę w zakresie tematu, który zamierza opublikować. Dodatkowo nieukrywana stronniczość, ocierająca o dyskryminację. Poprostu "tania sensacja".

Ja też rodziłam kiedyś w tym szpitalu, tez podano mi oksytocynę tylko w moim przypadku to położna akurat uratowała moje dziecko ,bo lekarka gdy tętno zaczęło spadać spanikowała.Dziecko urodziło się z obniżonym napięciem mięśniowym, na szczęście teraz jest zdrowym młodym chłopcem.

A
Aga
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:40:33 02:00, Gość:

Ale ty jesteś debilem...

2019-08-14T18:43:56 02:00, Gość:

No jest debile..

2019-08-14T18:55:59 02:00, Gość:

Moje dziecko dziś ma 18 lat, piękna mądra dziewczyną. Nie mogłam urodzić salami naturalne, tętno spadało. Nie zrobili cesarki choć było źle, dr dokładnie wydusił ją, miała krwiak wielkości nektarynki ale cudem ok! Dla tej położonej i lekarza to tylko kolejny dzień pracy, a dla mnie wszystko co mam najlepsze w życiu!!! Dlatego rozumiem tych biedych niedoszłych rodziców. Tekst o pazerności myślę, że w życiu rykoszetem odbije się na autorze takiego komentarza.

14 sierpnia, 20:16, Siedlczanin:

Po prostu znam dużo ludzi tego typu. Współczuje im tragedii, i mam nadzieje że się myle, ale ludzie... Tekst o rzucaniu noworodkiem kupujecie?

17 września, 21:26, Gość:

Niektóre położne rzucają dziećmi. Tak samo jak moja koleżanka rodziła, położnej się spieszyło, więc gdy zobaczyła główkę, to wyszarpała dziecko z matki. To dziecko jest już dorosłe, dziewczyna oszpecona do końca życia, ma wgłębienie w tym miejscu, gdzie złapała ja położna. A koleżanka po tej akcji pogodowej nie może mieć więcej dzieci

30 września, 16:34, Kess:

Słyszałam o tej sprawie a co do Pana każdy poród jest inny i zawsze może coś pujsc nie tak wiem z doświadczenia a pan niech niebedzie taki mądry bo wiem że mogło mieć znaczenie podanie tej oksytocyny na wywołanie ja rodziła dwa razy i też mi to guwno podali skurcze były wielkie a rozwarcie wcale leżała 20 godz i co w końcu się zlitowali i zrobili cc chwała Bogu że moje dzieci są normalne w obu sytuacjach taka sama sytuacja chociasz pani położna wiedziała że niemoge tej kroplowki i tak ja dostała zwijalam się z bólu tyle godzin a to przez tą cholerny kroplowki bo nie każda ko ieta ja może dostać bo na niekturych działa wręcz przeciwnie wszystko chamuje a niektóre położne maja się za Boga brak słów.

Oksytocyna ,to najgorsze co może być. U mnie też podano i nie mogłam urodzić i w końcu po 10 godzinach zrobiono cesarke, a córka wazyla prawie 5 kg.

G
Gość
3 września, 9:04, Rodzic Antosia:

Dodając jeszcze, w zawodzie tj.polozna czy lekarz powinny byc robione testy psychologiczne, przynajmniej raz w roku...zwlaszcza położonym. Jak widac nie umieją panowac nad emocjami, a cierpia na tym niewinni ludzie.

A najlepiej po badaniach psychologicznych i psychiatrycznych żeby pracowali non stop i za darmo. A co!Niech obsługują przemiłe rodzącego ich cudownych małżonków, którzy przecież lepiej wiedzą, bo tak czują i basta!A jak nie to w kajdany do końca życia!Głupota piszących nie zna jednak granic!

R
Rozczarowany

Żenująca puenta....jak i treść artykułu. Proponowałbym autorowi przed napisaniem artykułu poszerzyć własną wiedzę w zakresie tematu, który zamierza opublikować. Dodatkowo nieukrywana stronniczość, ocierająca o dyskryminację. Poprostu "tania sensacja".

K
Kess
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:40:33 02:00, Gość:

Ale ty jesteś debilem...

2019-08-14T18:43:56 02:00, Gość:

No jest debile..

2019-08-14T18:55:59 02:00, Gość:

Moje dziecko dziś ma 18 lat, piękna mądra dziewczyną. Nie mogłam urodzić salami naturalne, tętno spadało. Nie zrobili cesarki choć było źle, dr dokładnie wydusił ją, miała krwiak wielkości nektarynki ale cudem ok! Dla tej położonej i lekarza to tylko kolejny dzień pracy, a dla mnie wszystko co mam najlepsze w życiu!!! Dlatego rozumiem tych biedych niedoszłych rodziców. Tekst o pazerności myślę, że w życiu rykoszetem odbije się na autorze takiego komentarza.

14 sierpnia, 20:16, Siedlczanin:

Po prostu znam dużo ludzi tego typu. Współczuje im tragedii, i mam nadzieje że się myle, ale ludzie... Tekst o rzucaniu noworodkiem kupujecie?

17 września, 21:26, Gość:

Niektóre położne rzucają dziećmi. Tak samo jak moja koleżanka rodziła, położnej się spieszyło, więc gdy zobaczyła główkę, to wyszarpała dziecko z matki. To dziecko jest już dorosłe, dziewczyna oszpecona do końca życia, ma wgłębienie w tym miejscu, gdzie złapała ja położna. A koleżanka po tej akcji pogodowej nie może mieć więcej dzieci

Słyszałam o tej sprawie a co do Pana każdy poród jest inny i zawsze może coś pujsc nie tak wiem z doświadczenia a pan niech niebedzie taki mądry bo wiem że mogło mieć znaczenie podanie tej oksytocyny na wywołanie ja rodziła dwa razy i też mi to guwno podali skurcze były wielkie a rozwarcie wcale leżała 20 godz i co w końcu się zlitowali i zrobili cc chwała Bogu że moje dzieci są normalne w obu sytuacjach taka sama sytuacja chociasz pani położna wiedziała że niemoge tej kroplowki i tak ja dostała zwijalam się z bólu tyle godzin a to przez tą cholerny kroplowki bo nie każda ko ieta ja może dostać bo na niekturych działa wręcz przeciwnie wszystko chamuje a niektóre położne maja się za Boga brak słów.

P
Pediatra Neonatolodzy

a pediatra ? co robił pediatra , może nie było pediatry ? Prokuratura powinna zbadać czy byl aby najpewno pediatra o czasie !

R
Rodzic Antosia
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:40:33 02:00, Gość:

Ale ty jesteś debilem...

2019-08-14T18:43:56 02:00, Gość:

No jest debile..

2019-08-14T18:55:59 02:00, Gość:

Moje dziecko dziś ma 18 lat, piękna mądra dziewczyną. Nie mogłam urodzić salami naturalne, tętno spadało. Nie zrobili cesarki choć było źle, dr dokładnie wydusił ją, miała krwiak wielkości nektarynki ale cudem ok! Dla tej położonej i lekarza to tylko kolejny dzień pracy, a dla mnie wszystko co mam najlepsze w życiu!!! Dlatego rozumiem tych biedych niedoszłych rodziców. Tekst o pazerności myślę, że w życiu rykoszetem odbije się na autorze takiego komentarza.

14 sierpnia, 20:16, Siedlczanin:

Po prostu znam dużo ludzi tego typu. Współczuje im tragedii, i mam nadzieje że się myle, ale ludzie... Tekst o rzucaniu noworodkiem kupujecie?

17 września, 21:26, Gość:

Niektóre położne rzucają dziećmi. Tak samo jak moja koleżanka rodziła, położnej się spieszyło, więc gdy zobaczyła główkę, to wyszarpała dziecko z matki. To dziecko jest już dorosłe, dziewczyna oszpecona do końca życia, ma wgłębienie w tym miejscu, gdzie złapała ja położna. A koleżanka po tej akcji pogodowej nie może mieć więcej dzieci

18 września, 19:00, Kraaaa:

Sorki, ale BREDZISZ z tym.wyszarpywaniem bo się spieszy..

BREDNIE !!!!

Człowieku zastanów się co piszesz... Każdy przypadek jest inny, każda sytuacja wymaga indywidualnego podejścia.

Jak było wiedzą obecni ma sali porodowej a Rodzice z pewnością woleli zostawić żal i ból w swoich sercach, gdyby sytuacja nie wymagała nagłośnienia.

K
Kraaaa
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:40:33 02:00, Gość:

Ale ty jesteś debilem...

2019-08-14T18:43:56 02:00, Gość:

No jest debile..

2019-08-14T18:55:59 02:00, Gość:

Moje dziecko dziś ma 18 lat, piękna mądra dziewczyną. Nie mogłam urodzić salami naturalne, tętno spadało. Nie zrobili cesarki choć było źle, dr dokładnie wydusił ją, miała krwiak wielkości nektarynki ale cudem ok! Dla tej położonej i lekarza to tylko kolejny dzień pracy, a dla mnie wszystko co mam najlepsze w życiu!!! Dlatego rozumiem tych biedych niedoszłych rodziców. Tekst o pazerności myślę, że w życiu rykoszetem odbije się na autorze takiego komentarza.

14 sierpnia, 20:16, Siedlczanin:

Po prostu znam dużo ludzi tego typu. Współczuje im tragedii, i mam nadzieje że się myle, ale ludzie... Tekst o rzucaniu noworodkiem kupujecie?

17 września, 21:26, Gość:

Niektóre położne rzucają dziećmi. Tak samo jak moja koleżanka rodziła, położnej się spieszyło, więc gdy zobaczyła główkę, to wyszarpała dziecko z matki. To dziecko jest już dorosłe, dziewczyna oszpecona do końca życia, ma wgłębienie w tym miejscu, gdzie złapała ja położna. A koleżanka po tej akcji pogodowej nie może mieć więcej dzieci

Sorki, ale BREDZISZ z tym.wyszarpywaniem bo się spieszy..

BREDNIE !!!!

G
Gość
14 sierpnia, 17:52, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

Ale Ty głupi jesteś. Byłeś tam, że wiesz, że pacjentka miała "widzi mi się"? No byłaś? Jak nie to nie pisz głupot. Wiesz ile jest przypadków, że wyniki były prawidłowe, a gdzieś w trakcie porodu zaczynają się komplikacje i trzeba zrobić cesarke, żeby ratować dziecko i jego matke. To się często zdarza. No ale Ty jedynie masz przykład z życia, że twoja żona miała "widzi mi się" więc już wszystkich do jednego wora. Zapewne twoja żona nie miała komplikacji podczas porodu, więc się ciesz, bo inni nie mają takiego szczęścia.

G
Gość
2019-08-14T17:52:13 02:00, Siedlczanin:

Ja rozumiem że mogło dojść do jakiegoś błędu, ale matka która chce rodzić wg "widzi mi się" bo nie będzie przeć. No bez jaj.

Moja żona rodziła rok temu tutaj, i też mówiła że nie da rady, a jakoś z pomocą lekarza i moją obecnością było OK.

A te bajki, o rzucaniu noworodkiem, niech Ci rodzice sobie wsadzą w .... W tym mieście rządzi myślenie o kasie i wyczuli szanse na odszkodowanko.

Żal mi rodziców z powodu tragedii i pazerności.

2019-08-14T18:40:33 02:00, Gość:

Ale ty jesteś debilem...

2019-08-14T18:43:56 02:00, Gość:

No jest debile..

2019-08-14T18:55:59 02:00, Gość:

Moje dziecko dziś ma 18 lat, piękna mądra dziewczyną. Nie mogłam urodzić salami naturalne, tętno spadało. Nie zrobili cesarki choć było źle, dr dokładnie wydusił ją, miała krwiak wielkości nektarynki ale cudem ok! Dla tej położonej i lekarza to tylko kolejny dzień pracy, a dla mnie wszystko co mam najlepsze w życiu!!! Dlatego rozumiem tych biedych niedoszłych rodziców. Tekst o pazerności myślę, że w życiu rykoszetem odbije się na autorze takiego komentarza.

14 sierpnia, 20:16, Siedlczanin:

Po prostu znam dużo ludzi tego typu. Współczuje im tragedii, i mam nadzieje że się myle, ale ludzie... Tekst o rzucaniu noworodkiem kupujecie?

Niektóre położne rzucają dziećmi. Tak samo jak moja koleżanka rodziła, położnej się spieszyło, więc gdy zobaczyła główkę, to wyszarpała dziecko z matki. To dziecko jest już dorosłe, dziewczyna oszpecona do końca życia, ma wgłębienie w tym miejscu, gdzie złapała ja położna. A koleżanka po tej akcji pogodowej nie może mieć więcej dzieci

G
Gość

To nie jest położna tylko zwyrodnialec. Musiała do pracy przyjść zamiast szykować przyjęcie imieninowe mężowi, to się przygłupia na pacjentce mściła. Zakazać krowie wykonywania zawodu, lekarzowi też zakazać, bo gdzie był, co zrobił. Ta niby położna powinna iść siedzieć za morderstwo, czego jak najbardziej życzę, a tam niech się nią odpowiednio zajmą za zabicie dziecka

K
Kraj 3 świata

Banana Republik

P
Polska w ruinie

POLSKA W RUINIE

k
krak
8 września, 09:17, Tata:

Większość z nich to konowaly!!!

W siedleckich szpitalach dzieje się często tragedia, np.taki Ukrainiec na siłę przyjmując osobę na oddział po traumie związanej po śmierci bliskiej osoby, nie ma żadnej empatii, grozi sądem pod przymusowym leczeniem!!! nie biorąc pod uwagę, że ta osoba właśnie przechodzi koszmar i nie życzy sobie leczenia na oddziale psychiatrycznym tylko prosi o leki na uspokojenie!!!

To skandal za skandalem!!!

jaki ukrainiec? zakaz pracy ukrow w polskich szpitalach. chyba ze umie mowic po polsku i ma polskie obywatelstwo i polskie korzenie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3