reklama

Uzależniony żyje pod ciągłym przymusem i drogo za to płaci

Alina BosakZaktualizowano 
Krzysztof Kapica
O uzależnieniach i tym, dlaczego się pojawiają w życiu dzieci rozmawiamy z lek. med. Romanem Mikułą, psychiatrą z Rzeszowa z NZOZ IDEA Centrum Psychiatrii, Psychologii Klinicznej i Psychoterapii.

Czym jest uzależnienie?

Poważnym problemem, prowadzącym do tego, że jakaś substancja, czynność czy zachowanie staje się tematem numer jeden w życiu człowieka. Większość zachowań takiej osoby jest podporządkowana zrealizowaniu swojego uzależnienia. To mocny, wewnętrzny przymus, ciągłe myślenie o przyjęciu substancji psychoaktywnej, czy wykonaniu danej czynności.

Charakterystyczne dla uzależnień jest także to, że często powodują one wiele negatywnych skutków. W przypadku substancji psychoaktywnych, na przykład alkoholu, są to różnego rodzaju skutki zdrowotne, jak uszkodzenie wątroby czy społeczne, związane z życiem rodzinnym, pracą. Mimo świadomości tych szkód, osoba uzależniona nie zmienia swojego postępowania. Pęd do realizowania uzależnienia jest silniejszy i nawet świadomość bardzo dużej szkodliwości, ryzyka, zagrożeń nie powstrzymuje od kontynuowania picia.

Jest nie tylko alkoholizm. Ludzie uzależniają się od hazardu, gier komputerowych i wielu innych rzeczy. Jak odróżnić pasję, hobby czy kolekcjonerstwo od uzależnienia?

Patrząc na szkodliwość takiej pasji. Kolekcjonerstwo to fajne hobby, realizowanie swoich marzeń. Ale jeśli odbywałoby się kosztem rodziny, gdyby człowiek cały czas o tym myślał i był gotów popełnić przestępstwo, zniszczyć rodzinę, stracić pracę czy sprzedać dom, byle zdobyć jakiś okaz do swojej kolekcji, to już możemy mówić o uzależnieniu. Mówimy tu wciąż o uzależnieniach behawioralnych, czyli dotyczących zachowania. Dużo uzależnień wiąże się jednak z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych - alkoholu, narkotyków, leków, a one powodują także skutki biologiczne - objawy abstynencyjne, objawy odstawienia i głodu.

Uzależnienie biologiczne od substancji psychoaktywnej łatwiej zrozumieć. Ale skąd się bierze uzależnienie behawioralne?

Jest wiele teorii tłumaczących powstawanie uzależnień. Na pewno jedni są na nie podatni bardziej, inni mniej. Mówimy tutaj o wymiarze psychologicznym. Ważne będą cechy osobowościowe, sytuacja zewnętrzna i powtarzalność sytuacji.

Przykładowo, dla młodego człowieka komputer może pełnić rolę bezpiecznego środowiska, w którym nie jest odrzucany, w którym może się w jakiś innych sposób przedstawić. Z jego punktu widzenia ten komputer pełni rolę pozytywną. Jednorazowe czy sporadyczne wejście w świat wirtualny, przedstawienie się jako inna postać na pewno nie doprowadzi do uzależnienia. Ale ciągłe powtarzanie tej sytuacji, sprawi, że w którymś momencie stanie się ona ważnym elementem jego życia i funkcjonowania. Będzie do tego dążył, tego pragnął. W wirtualnym świecie będzie się czuł bezpiecznie i pewnie.

W uzależnieniu "pomogą" cechy osobowościowe. Bardziej na nie podatna będzie osoba o małej pewności siebie i niskiej samoocenie, niż ta, która ma prawidłowe relacje z rówieśnikami, dobrze sobie radzi i nie jest zakompleksiona. Niepewny siebie, młody człowiek w wirtualnym świecie może znaleźć przyjazne środowisko, nawet jeśli ono oparte jest na fikcji. Można wykreować siebie piękniejszego, mądrzejszego, silniejszego. To nie oznaczy, że ćwiczy w ten sposób zachowanie do świata realnego. Tam nadal pozostaje skryty, wycofany, tchórzliwy.

Czasem z tych samych powodów sięga się po alkohol.

Tak, chociaż czynników powodujących uzależnienie jest o wiele. Piją nie tylko osoby zakompleksione i niepewne siebie. Ale decyduje też środowisko, tradycja - "ze mną się nie napijesz?", "kto nie pije, ten kabluje" itd.

Od czego najczęściej uzależniają się dzieci i młodzież?

Alkohol i papierosy. O ile wzrosła świadomość społeczna dotycząca zdrowia wśród dorosłych ludzi, którzy stali się rozsądniejsi, o tyle nasiliły się ryzykowne zachowania młodzieży. Oczywiście, młodzież zawsze eksperymentowała i szukała nowych doświadczeń. Dziś jednak zmieniła się forma tych eksperymentów i przesunęła się granica wiekowa.

Inicjacja następuje wcześniej. Po alkohol i papierosy sięgają 12-13-latki, a w środowiskach patologicznych zdarza się, że i 10-latki mają doświadczenia alkoholowe. I nie chodzi o umoczenie języka w kieliszku z ciekawości, ale o regularne spożywanie. Pracowałem w szpitalu w Żurawicy, kiedy pierwszy raz spotkałem 14-latka, który trafił na oddział z majaczeniem alkoholowym.

Jak się okazało, od 10. roku życia pił regularnie. Wydawało mi się, że to ewenement, niespotykane zjawisko. 7 lat temu zacząłem pracować z małymi pacjentami i okazało się, że takich przypadków dzieci uzależnionych od alkoholu jest więcej.

Im wcześniej się zaczyna, tym większe szkody?

Zarówno alkohol, jak i inne używki mają bardzo duży destrukcyjny wpływ na każdy organizm. Ale skala spustoszeń jest inna. Pewne elementy naszej biologii, jak np. układ nerwowy, rozwijają się długo. Jeżeli użyjemy czynnika szkodliwego w fazie rozwoju, to dokonamy nieporównywalnie większych szkód. Oprócz biologii jest też wymiar psychologiczny.

Alkohol może redukować niepokój, strach, tremę, poprawia jakość komunikacji, bądź tez daje rozluźnienie, daje satysfakcję. Jeżeli młody człowiek się do tego przyzwyczai to tak naprawdę zadowolony i wyluzowany będzie tylko wtedy, kiedy zapali trawkę, wypije alkohol. Wytwarzają się zupełnie nieprawidłowe mechanizmy, które nie pozwolą mu jako dorosłemu człowiekowi sprawnie funkcjonować. Wyuczony, że uczucie radości związane jest z przyjmowaniem używki, z innych rzeczy nie będzie potrafił się cieszyć.

Zmorą naszych czasów stały się dopalacze, czy nie?

Są powszechnie dostępne. Nie ma szkoły, gdzie nie byłoby szansy na ich zdobycie. Nie musi do niej chodzić diler. Wystarczy dotrzeć do osób, które wiedzą, skąd je wziąć. Dla chcących poszukać, nie ma najmniejszego problemu. W dodatku, są przecież sklepy "kolekcjonerskie", jedne zamykają, inne są otwierane, a groźny towar wciąż jest sprzedawany.

Czy są równie niebezpieczne jak narkotyki?

Bardziej. Klasyczne narkotyki są znane od lat. Medycy, toksykolodzy znają ich działania, różne efekty zatrucia, przedawkowania, metody leczenia i ratowania zdrowia oraz życia. Jeśli chodzi o mieszanki substancji zawartych w dopalaczach, poruszamy się po omacku. Oprócz głównego składnika, który ma "dać kopa" jest cała mieszanina różnych chemicznych dodatków, których nie znamy. Interakcji pomiędzy tymi substancjami i metabolitami tych substancji jest cała masa. Zwłaszcza, że te mieszaniny wciąż są modyfikowane.

Toksykolodzy nie są w stanie za tym nadążyć. Ogromna jest szkodliwość nie tylko uzależnienia, ale i sporadycznego przyjęcia. Pewnemu chłopakowi po przyjęciu do szpitala zrobiliśmy rutynowe badanie krwi. Wyszło, że coś jest nie tak z nerkami. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że nerki nie pracują. Zajęli się nim nefrolodzy, został skierowany na dializy i zakwalifikowany do przeszczepu. Był to skutek jednorazowego zażycia dopalacza. Znane są także przypadki śmiertelne.
Jak chronić swoje dziecko?

Jak już wcześniej mówiłem, pewne cechy osobowości, która u dziecka dopiero się kształtuje, mogą mieć wpływ na podatność na uzależnienia. O tych cechach w dużej mierze decyduje środowisko rodzinne. Owszem, starsze nastolatki przechodzą okres buntu i wtedy dochodzi wiele dodatkowych, trudnych sytuacji, ale tak naprawdę cały czas, tym głównym punktem odniesienia dla spraw rozwojowych jest rodzina.

Rodzice powinni jednak znaleźć sposób na skuteczną komunikację z dzieckiem na różnych etapach jego rozwoju. Jeżeli dziecko będzie czuło się pewnie i bezpiecznie, jego chęć sięgnięcia po używki i zaryzykowania będzie mniejsza. Czując się dobrze w środowisku, mając zapewnione atrakcje w postaci zajęć sportowych, kółek zainteresowań itp., nie będzie aż tak zainteresowane szukaniem innych wrażeń.

Dodatkowe zajęcia ochronią przed alkoholem i narkotykami?

Nie, ale zmniejszą ryzyko. Jednocześnie, trzeba dać o ten dobry kontakt, pamiętając, by nie zagarnąć dziecka tylko dla siebie. Trzeba mu dać przestrzeń na rozwój, relacje rówieśnicze. Tam może się zetknąć z niebezpieczeństwem. Im jednak mocniejsza będzie nasza więź, tym ryzyko, że da się namówić na coś niewłaściwego, jest mniejsze.

Jeśli rodzice mają dobre relacje z synem, czy córką, jasno mu komunikują, czego nie akceptują i starają się rozsądnie kontrolować, pilnując godzin powrotu do domu, trzeźwości itp., groźba uzależnienia się zmniejsza. Oczywiście, zamknięcie w domu i permanentna kontrola jest niewłaściwa. Powoduje, że dziecko nie ma okazji nauczyć się żyć w świecie zewnętrznym i radzić sobie z zagrożeniami.

Czasem jest tak, że odizolowani od czynników ryzyka młodzi, po pójściu na studia i zamieszkaniu poza domem, rzucają się na wszystkie używki. Efekt "zerwania z łańcucha" nie jest mitem. Ktoś krótko trzymany w domu, musi nacieszyć się wolnością. Ryzyko uzależnienia w przypadku takiej osoby wzrasta.

Nasz nastolatek wrócił kilka razy pijany. Co robić?

Skoro nie bał się wrócić do domu, wiedząc, że zobaczymy go w takim stanie, sprawa jest poważna. Nie ma na co czekać. Za chwilę wcale nie wróci do domu, bo zaśnie pijany w rowie. Musimy poszukać fachowej pomocy. Co innego, gdy wyczujemy któregoś dnia lekką woń alkoholu, papierosów, wtedy możemy porozmawiać, określić jeszcze raz jasno zasady i granice.

Oznajmić, że teraz będzie bardziej kontrolowany, ponieważ nadużył zaufania. Przeszukujemy kieszenie kurtki, wąchamy ręce, każemy chuchnąć, kiedy wróci. Wprowadzamy ścisły nadzór, ponieważ granice zostały przekroczone. Może się okazać konieczne ograniczenie kontaktów ze środowiskiem, w którym eksperymentowanie jest modne. Już wprowadzenie takiej kontroli redukuje ryzyko niepożądanych zachowań i uzależnienia się.

A co jeśli podejrzewamy, że uzależniło się od komputera?

Dopóki dziecko realizuje swoje szkolne i domowe obowiązki, wystarczy, że pozostaniemy czujni, będziemy zwracać uwagę na to, czy wirtualny świat niezbyt mocno go wciąga, spróbujemy zorganizować mu czas tak, by mniej go miało na komputer.

Jeżeli spędzanie długich godzin przy komputerze powoduje negatywne, życiowe skutki, m.in. zaniedbywanie szkoły to musimy zacząć poszukiwanie pomocy. Typowy przykład: Dziecko fatalnie się rano czuje. Ma biegunkę, boli go brzuch, bo dopadł go stres związany z pójściem do szkoły, a całe wieczory spędza przy komputerze. Jeśli rodzice pozwolą mu zostać w domu, aby nie dostało jedynki, doprowadzą do piętrzenia się nieprawidłowości i zachowań unikających.

Jeżeli sytuacja będzie wyjątkowa i zdecydujemy się jednak zostawić pociechę w domu, to na pewno nie przy komputerze, ale z książkami. Niech się uczy.

Uzależnienia prowadzą do zaburzeń w życiu dorosłym?

Nasza osobowość rozwija się do 20-25 roku życia. Jeżeli w tym czasie zadziałamy czynnikiem, który zmienia sposób funkcjonowania, np. wspomniane wcześniej uzyskiwanie poczucie zadowolenia tylko po wypiciu alkoholu, to nie sprzyja to ukształtowaniu się prawidłowych cech osobowościowych, czyli tego, jak widzimy, rozumiemy i reagujemy na rzeczy i zjawiska w otaczającym nas świecie.

Jeśli człowiek ma te mechanizmy zwichrowane, jest mu potem cały czas źle i pod górkę. Jest więc dosyć ważne, byśmy wychowując nasze dzieci, tworzyli im takie środowisko i warunki, w których ten rozwój osobowości będzie przebiegał w prawidłowy sposób. Najbardziej uniwersalną radą jest, by angażować się w życie swojego dziecka, próbować się wczuć w jego sytuację i zrozumieć, co jest dla niego dobre.

Na pewno nie chowanie pod kloszem, ale wyważone, dyskretne, bez przekroczenia pewnych granic prywatności i intymności, bycie w życiu tego dziecka. Na to, oczywiście, musimy sobie zapracować. W którymś momencie środowisko rówieśnicze stanie się dla niego najważniejsze i wtedy musimy "stanąć na uszach", by utrzymać dobre relacje. Nie trzeba do tego żadnych kursów i tajemnej wiedzy.

Trzeba się po prostu angażować. Każdy znajdzie jakiś sposób, jedni wspólne hobby, zainteresowania inni pozostaną tymi, którym dziecko wciąż będzie chciało się zwierzać. Jeśli jednak pojawi się uzależnienie, a relacje szwankują, szukajmy pomocy w poradniach, u psychologów i terapeutów. Sami nie damy im rady.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3