Vancouver 2010. Panczenista Górnika Sanok prawie ostatni, ale trener go chwali

Waldemar Mazgaj
Wynik Macieja Biegi pewnie byłby lepszy, gdyby nie kontuzja... pośladka.
Wynik Macieja Biegi pewnie byłby lepszy, gdyby nie kontuzja... pośladka. Tomasz Sowa
Maciej Biega z Górnika Sanok zajął 38. miejsce na 39 startujących w sprincie na 500 m podczas IO w Vancouver.

Polak uzyskał najgorszy start dwóch przejazdów, bo sklasyfikowany za jego plecami Amerykanin Shani Davis nie wystartował.

21-letni sanoczanin jest jednak chwalony przez swojego klubowego trenera Marka Drwięgę.

- Jak na olimpijski debiut spisał się naprawdę dobrze - mówi trener Górnika.

- Technicznie pojechał bardzo dobrze, jeden swój bieg wygrał. Proszę pamiętać, że jego życiówka to 40. wynik na świecie i w tych granicach uplasował się też na olimpiadzie - dodaje.

Mało kto wie, że kilka dni przed startem w Richmond Olympic Oval (w czasie zawodów przerwa na "naprawę" lodu trwała ponad godzinę) reprezentant Polski i srebrny medalista MP seniorów na dystansach oraz na 500 m, złapał kontuzję. Nietypową, bo podczas treningu miał wywrotkę i uderzył w bandę. Tak pechowo, że na rozcięty pośladek trzeba było założyć 9 szwów.

- Uraz był jednak na tyle powierzchowny, że spokojnie mógł wystartować - dodaje Drwięga.

- Maciek to jeszcze bardzo młody chłopak, na tym dystansie jeden z najmłodszych i dla niego to dopiero etap zbierania doświadczeń. Gdy się otrzaska więcej pożytku będziemy z niego mieć za cztery lata - zapowiada Drwięga.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że zawodnik wychowanek Zrywu Sanok, a od 5 lat zawodnik Górnika, miał czasy 36.64 oraz 37.934.

Lepiej od niego spisali się Maciej Ustynowicz (21. miejsce) i Konrad Niedźwiedzki (31.).

Mistrzem olimpijskim został reprezentant Korei Południowej Tae-bum Mo. Pozostałe medale zdobyli Japończycy: Keiichiro Nagashima i Joji Kato.

Biega w Vancouver wystartuje jeszcze w wyścigu drużynowym - 26 lutego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
januszek104

to teraz jeszcze niech kupi kilka pamiątek i wraca lepiej do domu.Wiekszość polskich sportowców to jedzie tam chyba wyłącznie po te pamiątki ,bo ich miejsca są dość !!!!odległe i w żaden sposób nie zbliżają się do strefy medalowej i nie sa żadnym zagrożeniem dla innych zawodników,

Dodaj ogłoszenie