W Bieszczadach panują trudne warunki do uprawiania turystyki górskiej

Wojciech Zatwarnicki
Wojciech Zatwarnicki
Fot. Bieszczadzka Grupa GOPR
Udostępnij:
W Bieszczadach panują bardzo trudne warunki do uprawiania turystki górskiej. W wyższych partiach widoczność ograniczona jest do 300 metrów. Wieje słaby wiatr, występują intensywnie opady śniegu. W niektórych miejscach może go już być ponad jeden metr. GOPR Bieszczady odradza wędrowanie powyżej górnej granicy lasu. Wprowadzono drugi stopień zagrożenia lawinowego.

Pomimo takich informacji jak powyżej, wielu turystów postanawia wyruszyć na górskie szlaki. W wielu przypadkach ich wędrówka kończy się przy pomocy ratowników bieszczadzkiej Grupy GOPR. Przykładów nie trzeba szukać w odległej przeszłości.

- W ubiegłą sobotę udzielaliśmy pomocy mężczyźnie, który poruszał się czerwonym szlakiem przez Połoninę Wetlińską. Do wezwania o pomoc przyczynił się zapadający zmrok, zmęczenie oraz trudne warunki pogodowe. Pamiętajmy o tym, aby wędrówki górskie rozpoczynać na tyle wcześnie, by móc zejść w doliny przed zapadnięciem nocy. W górach panują już typowe, zimowe warunki

– poinformowała bieszczadzka grupa GOPR.

Apele goprowców, ogólnodostępny dostęp do informacji o warunkach pogodowych m.in. w Internecie, informacje w mediach nic nie dają. Na szlaki wyruszają nieodpowiedzialni turyści lub tacy, którzy przecenili swoje siły lub są nieodpowiednio przygotowani. Zbliża się okres świąteczno – noworoczny. Wszystko wskazuje na to, że w Bieszczady zawitają tłumy turystów i interwencji ratowników będzie coraz więcej.

- Jesteśmy przygotowani. Podczas świąt i sylwestra obsada dyżurek będzie o kilka osób zwiększona. Dla nas to jednak rzecz normalna. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedno. Niech nikogo nie zwiedzie sytuacja w niższych partiach Bieszczad. W górach panują typowo zimowe warunki. Dlatego decydując się na wyjście, pamiętajmy o odpowiednim ubiorze, który uchroni nas przed silnym wiatrem i niską temperaturą. W plecaku powinna znaleźć się też zapasowa odzież, termos z gorącym napojem, latarki i to, co najważniejsze – naładowany telefon z zainstalowaną aplikacją „Ratunek”. Jest to darmowa aplikacja, która w razie problemów, ratownikom ułatwia dotarcie do osoby wymagającej pomocy. Prosimy też o zachowanie zdrowego rozsądku i niewychodzenie w góry w godzinach popołudniowych, jak to miało miejsce jeszcze nie tak dawno

– powiedział Krzysztof Szczurek, naczelnik bieszczadzkiej Grupy GOPR.

Ratownicy GOPR to też ludzie, o czym często zapominają turyści. Zapytaliśmy o to, jak spędzają okres świąteczny i noworoczny.

- Święta i sylwestra spędzimy w systemie rotacyjnym. Połowa grupy zawodowej spędzi dyżur w święta. Druga będzie odpoczywać. Tak to jest przyjęte. W sylwestra będzie zamiana. Wygląda to tak, że ratownicy święta w gronie rodzinnym spędzają, co drugi rok

- dodał naczelnik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie