W Brzyskiej Woli pies pogryzł uczennicę. Czeka ją operacja

Małgorzata Motor
sxc.hu
13-letnia dziewczynka pogryziona przez psa wciąż przebywa w leżajskim szpitalu. Rany są tak poważne, że lekarze podjęli decyzję o przeprowadzeniu operacji.

Do zdarzenia doszło w środę 5 maja o godz. 13 w Brzyskiej Woli w pow. leżajskim na prywatnej posesji. Co dziewczynka robiła o tej godzinie na prywatnej posesji?

- Powinna przebywać w tym czasie na lekcjach. Została jednak wysłana ze szkoły, by doręczyła pismo do tego domu. 13-latka weszła na teren ogrodzonej prywatnej posesji i została zaatakowana przez biegającego tam psa - poinformowała nas Bogumiła Dąbek, rzecznik leżajskiej policji.

Dziewczynka została dotkliwe pogryziona. Ma rany szarpane ręki, przedramienia i nogi. Trafiła do szpitala. Policję o całym zdarzeniu powiadomiła matka 13-latki.

- Dziewczynka wciąż przebywa w szpitalu. Nie obejdzie się też operacji - mówi rzecznik.

Jak dodaje Bogumiła Dąbek, właściciel psa dochował jednak wszelkich zasad. Pies nie tylko biegał po ogrodzonej posesji. Wywiesił też tabliczkę informującą, że na tym terenie przebywa pies.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Raz kara dla personelu szkoły, że wysyła dzieci poza teren szkoły i to w celu załatwiania spraw, w które dzieci nie powinny być angażowane.

Dwa kara dla właściciela psa. Bramka powinna być zabezpieczona przed wejściem jeżeli jest spuszczony pies. Stać na takiego psa, a na zamek w bramce nie stać!!!

Taki właścicieli powinni przykładnie karać. Co dziecko winne głupiej nauczycielce i bezmózgiemu właścicielowi??? No co???

J
Jewgieni
W dniu 03.08.2013 o 01:18, gość napisał:

Koleś ,to ty masz zjechaną psychikę. Jak można wchodzić na czyjąś posesję ot tak. Pies reaguje normalnie. Ktoś wszedł na terytorium, którego pilnuje i broni. Takie jest jego zadanie. To ludzie są bezmyślni , a za to nie wolno winić zwierzęcia.

koleś jak będziesz zdychał na swojej posesji to nikt ci nie pomoże. A jak pies znajdzie dziurę w ogrodzeniu i kogoś zagryzie na śmierć to i tak dostaniesz mniejsza karę niż ten kto zabije tego psa w obronie. Więc mozesz sie tutaj powymądrzać. 

G
Gość
W dniu 03.08.2013 o 01:18, gość napisał:

Koleś ,to ty masz zjechaną psychikę. Jak można wchodzić na czyjąś posesję ot tak. Pies reaguje normalnie. Ktoś wszedł na terytorium, którego pilnuje i broni. Takie jest jego zadanie. To ludzie są bezmyślni , a za to nie wolno winić zwierzęcia.

Durniu. Masz groźnego psa i myślisz że ogrodzenie plus tabliczka na furtce wystarczy???

Musisz mieć zamkniętą bramkę + domofon!!!!

Jak ma do Ciebie wejść np. urzędnik państwowy, listonosz, odczytujący liczniki energii i mediów, sąsiad z jakąś sprawą, koledzy twoich dzieci???

Trzeba być niespełna rozumu i kompletnie bez wyobraźni żeby spuszczać groźnego psa i nie zamykać bramki bez możliwości otwarcia od zewnątrz.

Tak niestety robi wiele bezmózgów!!!

I tylko czekać na kolejne tragedie...

g
gość
W dniu 02.08.2013 o 22:40, Jewgieni napisał:

Ja czasami wchodzę na czyjąś posesje w różnych sprawach. Chociażby z prośbą o szklankę wody lub zapytać o drogę. Pies który atakuje ludzi ma zjechana psychikę. A to jest wina właścicieli. Weźmy sobie taki przykład: idziesz sobie polna drogą i nagle ugryzła Cię żmija lub skręciłeś nogę. Nie masz tel. więc idziesz do pierwszego domu z nadzieja, A tam co? "pole minowe". 

Koleś ,to ty masz zjechaną psychikę. Jak można wchodzić na czyjąś posesję ot tak. Pies reaguje normalnie. Ktoś wszedł na terytorium, którego pilnuje i broni. Takie jest jego zadanie. To ludzie są bezmyślni , a za to nie wolno winić zwierzęcia.

~gość~
W dniu 12.05.2010 o 09:26, ela020 napisał:

moja droga, pies bronil tylko swojej posesji, skoro jest ogrodzenie, zamknieta brama, wywieszona tabliczka....wiec nikt nie ma prawa pchac sie do obejscia bez zaproszenia........bylabys kobieto zadowolona gdyby ktos wlazl! Ci do mieszkania nie pukajac, ??????........pies zareagowal tak jak powinien.........Szkoda mi dziecka bo cierpi niepotrzebnie, .....ale....


Masz racje ,nie należy wchodzić na cudzą posesje ale wiadomo jak jest na wsi. Takie nawyki dopiero wchodzą. Ja reż mam psa ,który wpuści na posesję ale nie wypuści bez domownika. Dodatkowo furtka ma nieco inne otwieranie i jest domofon. Trzeba myśleć o bezpieczeństwie swoim a także innych.
e
ela020
W dniu 11.05.2010 o 20:22, el2 napisał:

Szlag by trafił z tymi groźnymi psami. Pełno wszędzie tego cholerstwa, a ilu to właścicieli z dumą prezentuje swoje psiaki obwieszczając wszem i wobec, że karmione są krwią i surowym mięsem co by groźniejsze były. Biedna dziewczynka, choć mogło się skończyć znacznie gorzej z utratą życia włącznie.


moja droga, pies bronil tylko swojej posesji, skoro jest ogrodzenie, zamknieta brama, wywieszona tabliczka....wiec nikt nie ma prawa pchac sie do obejscia bez zaproszenia........bylabys kobieto zadowolona gdyby ktos wlazl! Ci do mieszkania nie pukajac, ??????........pies zareagowal tak jak powinien.........Szkoda mi dziecka bo cierpi niepotrzebnie, .....ale....
a
a

To chyba oczywiste że to wina szkoły. Często się jeszcze słyszy o przypadkach e uczniowie wyładowuja wegiel lub wykonuja prace za które ktoś inny bierze pieniądze.

i
ico?
W dniu 11.05.2010 o 20:39, ola la napisał:

nie po to się trzyma psa, żeby za moje własne żarcie dawał się głaskać obcym, a w ogóle po co ktoś wchodzi na czyjąś posesję, tym bardziej ogrodzoną , a gdzie osoba która wysłała tą dziewczynkę ???? domniemam że wiedziała gdzie idzie ,



Teoretycznie masz rację ale życie nie jest takie proste, co innego pies "nie dający się pogłaskać" a co innego pies atakujący i dotkliwie gryzący. Dla większości ludzi a szczególnie dzieci, jedno warknięcie wystarczy aby nie próbować głaskać psa i każdy zdrowy, normalny (w sensie nie agresywny) pies tak właśnie daje do zrozumienia, że nie ma ochoty na żadne pieszczoty. A tak całkiem prywatnie to napiszę Ci, że duma z posiadania agresywnego psa, który "nie daje się głaskać obcym" wskazuje co najmniej na zaburzenia psychiczne. I odpisz mi proszę co w takim razie "za Twoje własne żarcie" ma robić ten pies z obcymi?
~gość~

To szkoła robi sobie darmowego gońca z trzynastoletniego dziecka? Co za nieodpowiedzialność. Dziecko w tym czasie miało być pod opieką szkoły. Pewnie stosowanie takich praktyk było w tej szkole zwyczajem. Dzieci mają przestrzegać kodeksu a nauczyciele? Paniska niewyedukowane.

o
ola la

nie po to się trzyma psa, żeby za moje własne żarcie dawał się głaskać obcym, a w ogóle po co ktoś wchodzi na czyjąś posesję, tym bardziej ogrodzoną , a gdzie osoba która wysłała tą dziewczynkę ???? domniemam że wiedziała gdzie idzie ,

o
ola la

nie po to się trzyma psa, żeby za moje własne żarcie dawał się głaskać obcym, a w ogóle po co ktoś wchodzi na czyjąś posesję, tym bardziej ogrodzoną , a gdzie osoba która wysłała tą dziewczynkę ???? domniemam że wiedziała gdzie idzie ,

e
el2

Szlag by trafił z tymi groźnymi psami. Pełno wszędzie tego cholerstwa, a ilu to właścicieli z dumą prezentuje swoje psiaki obwieszczając wszem i wobec, że karmione są krwią i surowym mięsem co by groźniejsze były. Biedna dziewczynka, choć mogło się skończyć znacznie gorzej z utratą życia włącznie.

s
spoko

Tabliczka nie załatwia sprawy. Furtka ma mieć zamknięcie bez możliwości otwarcia z zewnątrz, bo co będzie gdy na posesję zechce wejść osoba nie umiejąca czytać lub po zapadnięciu zmroku.

G
Gość

Też mam psa w domu ,ale nikogo nie zjada, dostaje codziennie miskę z jedzeniem!!!Pies który rzuca się na dziecko nadaje się do uśpienia.

Dodaj ogłoszenie