W Gamracie osiedlowy problem dzieli mieszkańców

Ewa Wawro
- Wybudowaliśmy to za nasze pieniądze i nam się to podoba – mówi Bolesław Olbrot, właściciel jednej z komórek.
- Wybudowaliśmy to za nasze pieniądze i nam się to podoba – mówi Bolesław Olbrot, właściciel jednej z komórek. FOT. MAREK DYBAŚ
Tuż obok bloków na osiedlu Gamrat stoi szereg prowizorycznych, rozwalających się komórek. Od lat właściciele hodują w nich kury, króliki i gołębie.

Kury, gołębie, króliki na osiedlu Gamrat

Szczury same się tam zadomowiły. Nic dziwnego, że mieszkańcom to przeszkadza. Spółdzielnia mieszkaniowa też ma z tym niezły problem.

- Niech pani popatrzy jak to wygląda! - denerwuje się mieszkaniec osiedla. - Smród, bród i siedlisko szczurów. A jak zwróciłem uwagę właścicielom, to mi zaraz kłódkę do garażu zaczęli zapychać.

Część z komórek przerobiono na garaże, inne stoją puste. Mieszkańcom najbardziej dokuczają jednak te ze zwierzętami.

- Teraz to jeszcze jakoś wygląda, ale jak przyjdzie wiosna, wypuszczą te kury, indyki i kaczki, wszystko obsrane, smród czuć na odległość - mówi pan Kazimierz, mieszkaniec jednego z bloków.

- Dawniej to hodowali tu także krowy, świnie i nutrie. Teraz to szczurów jest najwięcej - dodaje pan Stanisław.

- Jakby powstał tu parking i garaże to odciążyłoby drogi dojazdowe do naszych bloków - przyznaje Bogumił Kalita. - Po godz. 14 - tej wszystko zastawione, czasem przejść trudno, a co dopiero przejechać - dodaje.

To nasze i nam się to podoba

- 30 lat temu wybudowaliśmy je za swoje pieniądze i nikt nam tego nie zabierze - mówi Bolesław Olbrot, właściciel jednej z komórek.

- Ładnie to wygląda? - pytamy.

- Nam się to podoba - ucina Olbrot. - Jak chcą postawić garaże, to jest miejsce z przodu, niech stawiają, a my będziemy sobie za nimi dalej hodować zwierzaki. A jak przyjdzie nakaz likwidacji, to i tak się stąd nie wyniosę, najwyżej swój blaszak, co tam dalej stoi przeniosę tutaj. A na rynku w Jaśle jest pełno gołębi i nikomu to nie przeszkadza - twardo dodaje Olbrot.

Płacą 10 zł

Właściciele szpecących osiedle komórek płacą za dzierżawę placu niecałe 10 zł miesięcznie.

- Mnie się tu podoba - twierdzi Tadeusz Karpiasz. W swoich komórkach trzyma porządek, ale przyznaje, że w sąsiednich bywa różnie. - Jakby to wszystko pomalować, odświeżyć i zmienić ogrodzenie to nikomu by nie przeszkadzało. Ale jeśli spółdzielnia wybuduje mi tu garaż, a ja dalej tylko dzierżawę będę płacił, to mogę oddać to, co mam teraz.

Pomysł jest, ale potrzebna akceptacja

Właściciel terenu, Jasielska Spółdzielnia Mieszkaniowa, jeszcze w latach 90-tych chciała rozwiązać problem, potem kilkakrotnie do tego wracano, ale ludzie się nie godzili.

- W tym roku podejmiemy kolejną próbę - mówi Janusz Przetacznik, prezes JSM. - Chcemy wypowiedzieć umowy wszystkim dotychczasowym najemcom tego terenu, na którym są postawione prowizoryczne komórki gospodarcze.

W najbliższym czasie spółdzielnia zorganizuje spotkanie z mieszkańcami i przedstawi swój pomysł zagospodarowania tego terenu.

- Bardzo liczę na zrozumienie i poparcie, bo dzięki temu całe osiedle zyska - podkreśla Przetacznik.
- A jest szansa na dofinansowanie z pieniędzy unijnych - dodaje prezes.

Chcą się dogadać

Osiedle, które jeszcze niedawno "cieszyło się" opinią najbrzydszego w mieście, z roku na rok zmienia oblicze. Nowe elewacje bloków, remontowane drogi osiedlowe, skwerki, a już niedługo powstanie plac zabaw z prawdziwego zdarzenia. Aż się prosi by zrobić porządek ze szpecącymi komórkami.

- Administracyjny nakaz rozbiórki zawsze jest możliwy, ale my najpierw chcemy pokazać mieszkańcom alternatywę - podkreśla prezes Przetacznik. - Wiem, że dla tych ludzi nie będzie to łatwe, ale mam nadzieję, że przyjmą to ze zrozumieniem. I nic nie stoi na przeszkodzie by wybudować w tym miejscu garaże, parking lub kompleks komórek gospodarczych, ale trwałych, bezpiecznych i estetycznych.

A co na to władze samorządowe osiedla?

- To bardzo trudna i delikatna sprawa, na razie nie chcę się na ten temat wypowiadać - ucina Urszula Czyżowicz, przewodnicząca osiedla Gamrat.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
monika k
ciekawa jestem dlaczego wypowiedź pana Olbrota została poskracana do najwygodniejszych faktów. a to ze oni własnymi siłami i za własne pieniądze budowali te komórki to nikt nie zauwazy tylko najlepiej to zabrać bo śmierdzi. to wcale nie bedzie łatwe bo bedzie spory bunt ze strony ich właścicieli. a poza tym trzeba również popatrzyć co Ci ludzie mają zrobić ze swoimi zwierzakami. a skoro zarządowi nie pasuje ich wyglad to wystarczy uzodnić z właścicielami do kiedy maja pomalowac czy cos pozniej jakas komisja i dziekuje poo sprawie. mój dziadziu ma tam swoja komórke i niewyobrazam sobie zeby mu ja ktoś zabral. dlatego likwidacja tego to jakis poroniony pomysl.

a co do miejsca na garaze to wykupujcie stara oczyszczalnie tam jest wystarczajaco duzo miejsca
a
amivisage
Najpierw wieśniaki pouciekały do miasta, ale jeszcze potem zachciało się im gospodarkę pod blokiem prowadzić. Wracajcie z tymi kurami na wieś i po problemie.
G
Gość
a jak wyprowadzaja psy i sraja pod oknami to nikt tego nie widzi -psich kup tyle pod blokowinia jakberetow ,ale wscieklym panom to nie przeszkadza,cala blokownia - to przeciez wiocha -wszyscy wsiom smierdza. ale po zarcie to by na wies jechaly ,i worami sciagaly jak cygany!
p
pigi
Chłop wyjdzie ze wsi ale wieś z chłopa nigdy - niezły burdel i pewnie jeszcze jaśnie panowie mieszkają na blokach a koło bloków trzymali świnie??? Co za kraj, normalnie Alternatywy 4
Dodaj ogłoszenie