W miejscowości Kulno w gminie Kuryłówka martwy bielik leżał tuż obok padłego lisa. Zwierzęta się zatruly [ZDJĘCIA]

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska
Kolejny martwy bielik. Tym razem w miejscowość Kulno niedaleko Leżajska. Prawdopodobnie otrucie - taki sygnał dostaliśmy od naszego czytelnika. Agnieszka Wyszyńska, wójt gminy Kuryłówka ubolewa nad dolą ptaka, który latał nad ich gminą, a mieszkańcy go podziwiali. - Niestety, najpierw otruty został lis, a orzeł padł zjadając jego żołądek pełen trucizny - mówi.

- Kolejny martwy bielik tuż koło Sanu. Miejscowość Kulno, niedaleko Leżajska. Przyczyna śmierci nieznana. Prawdopodobnie otrucie. Brak obrączek. Niestety raczej dorosły, czyli miał co najmniej 5 lat. W tym regionie często ptaki padają ofiarą otruć - zaalarmował nas czytelnik wysyłając zdjęcia i prosząc, abyśmy zapytali w gminie, czy wie, co się stało.

Agnieszka Wyszyńska, wójt gminy Kuryłówka mówi, że to pierwszy taki przypadek w tej okolicy. O innych nie słyszała.

- O martwej zwierzynie dała nam znać osoba prywatna. Mamy w gminie dość dużo ornitologów. Nasz teren jest bowiem bogaty w ptactwo. Występują tu m.in. sowy - mówi wójt. - Powiadomiliśmy powiatowego lekarza weterynarii. Wykonana została sekcja zwłok bielika. Okazało się, że orzeł otruł się zjadając żołądek lisa, pełen trucizny.

Najprawdopodobniej ktoś więc z premedytacją otruł lisa podkradającego mu kury lub też zwierzę zjadło wysypaną trutkę na szczury.

- Niestety, padły lis leżał w widocznym miejscu i orzeł się na niego połakomił. Najpierw dobrał się do żołądka zwierzęcia. Trawiąc jego truciznę, zatruł siebie. To było ewidentnie widać po odchodach, wymiocinach koło ptaka - mówi wójt przyznając, że ogromnie jej żal tego orła, którego widywali wszyscy mieszkańcy, a i ona także podpatrywała jak krążył nieraz nad jej domem. - Niewątpliwie straszna strata. Taki piękny okaz.

Dodaje, że spróbuje uwrażliwić mieszkańców na takie przypadki. A przy okazji pod kątem zbytniego nawożenia upraw. Dużym problemem dla środowiska jest też wylewanie pofermentów, czy gnojowic z dużych hodowli świń.

Wójt Kuryłówki dodaje, że nie znaleźli osoby chętnej, która wypchałaby ptaka, aby ten stał się eksponatem w muzeum lub trafił do pracowni biologicznej w szkole.

Bielik potocznie nazywany jest orłem, choć nim nie jest. To gatunek dużego ptaka drapieżnego z rodziny jastrzębiowatych. Zamieszkuje głównie obszary przylegające do zbiorników wodnych. Odżywia się głównie rybami, ptactwem wodnym, okazjonalnie także padliną. Gniazduje na wierzchołkach dużych drzew, na konarach przy pniu, również na półkach urwisk skalnych (źródło: Wikipedia).


ZOBACZ TEŻ: Wypuścili na wolność bielika po rehabilitacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie