W Mielcu jak w "Top Gun". Będą tam stacjonować legendarne samoloty odrzutowe Iskra [ZDJĘCIA]

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Legendarne samoloty odrzutowe ISKRA „znalazły swój dom” w Mielcu. Na zdjęciu oraz Piotr Maciejewski, prezes fundacji „Biało-Czerwone Skrzydła (z lewej) oraz Jakub Kubicki, współzałożyciel fundacji i pilot lotniczy (na zdjęciu z prawej. Szymon Burek
Legenda wraca do Mielca. Samoloty odrzutowe Iskra od kilku dni stacjonują w podkarpackiej stolicy lotnictwa. A wszystko to dzięki współpracy Fundacji Biało-Czerwone Skrzydła i MARR-u. Każdy zainteresowany będzie mógł przelecieć się maszyną, zarezerwowaną niegdyś na wojska.

Samolot szkoleniowo-treningowy PZL TS-11 ISKRA był produkowany w mieleckich zakładach lotniczych od lat 60. do 90. ubiegłego wieku. Został zaprojektowany pod kierunkiem słynnego, polskiego inżyniera Tadeusza Sołtyka. Iskry były pierwszą,, polską konstrukcją lotniczą posiadająca silnik odrzutowy. Po kilku latach, dzięki Fundacji „Biało Czerwone-Skrzydła”, charakterystyczny dźwięk silnika odrzutowego znowu usłyszymy na mieleckim niebie. Współpracę tę nawiązano dzięki inicjatywie prezydenta Mielca Jacka Wiśniewskiego.

Piloci postanowili wynająć część pomieszczeń należących do Agencji MARR S.A przy ul. Lotniskowej 14. I z chęcią swoją wiedzą o legendarnych maszynach się podzielą.

- Chcemy, żeby ludzie nas odwiedzali. Możemy opowiadać o swoich samolotach. Chętnie je zaprezentujemy wszystkim, którzy będą tym zainteresowani. Głęboko wierzymy, że lotnictwo łączy całe pokolenia. Mielec ma lotnictwo w genach

– wyjaśnia Jakub Kubicki, pilot z fundacji Biało-Czerwone Skrzydła.

Za sprawą współpracy MARR-u i fundacji w planach są szkolenia, praktyki, warsztaty i zajęcia praktyczne dla młodzieży szkolnej i pracowników firm z branży lotniczej.

Podniebne loty dla każdego

W weekendy każdy chętny będzie mógł przelecieć się samolotem odrzutowym po mieleckim niebie, bo właśnie taką możliwość daje fundacja.

- Lot samolotem odrzutowym to ogromna radość i duże przeżycia. Do niedawna takie loty były zarezerwowane tylko dla wojska. Już samo wejście do samolotu łączy się z ogromnym przeżyciem

– zachęca Piotr Maciejewski, prezes Fundacji „Biało-Czerwone-Skrzydła”.

W Mielcu jak w "Top Gun". Będą tam stacjonować legendarne sa...

Na tym nie koniec atrakcji. W pomieszczeniach wynajmowanych przez fundację, powstanie izba pamięci mieleckiego lotnictwa. Mają odbywać się tam spotkania dla pasjonatów lotnictwa. Na razie w Mielcu pojawiły się dwie „ISKRY”. Fundacja pracuje już nad ściągnięciem kolejnych samolotów.

- Pracujemy nad wprowadzeniem do naszej floty kolejnych ciekawych samolotów. Myślimy o samolotach treningowych „ORLIK” i „BIES”. Jeśli uda się nam je wprowadzić do lotnictwa cywilnego to będą to jedyne samoloty w Polsce o charakterze cywilnym dostępne tutaj w Mielcu

– podkreśla Piotr Maciejewski.


ZOBACZ TAKŻE: 12 amerykańskich pilotów myśliwców ćwiczy współdziałanie w powietrzu z polskimi kolegami

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mielec i Top Gun, no ja pier... e, może Kraczkowa i Star Wars?

Dodaj ogłoszenie