W Mielcu mecz na szczycie III ligi. W Jaśle pojedynek pokonanych

Tley
Wiosną w Sanoku o dwie bramki lepsi byli mielczanie. Nz. pojedynek Macieja Kuzickiego z Maciejem Domańskim.
Wiosną w Sanoku o dwie bramki lepsi byli mielczanie. Nz. pojedynek Macieja Kuzickiego z Maciejem Domańskim. TOMASZ SOWA
Piłkarze nie zdążyli odsapnąć po sobotnio-niedzielnych zmaganiach, a już w środę przyjdzie im toczyć kolejne pojedynki. Na Podkarpaciu ciekawie będzie na boiskach w Mielcu i w Jaśle.

Mecz 2 i 3 drużyny w tabeli powinien być pojedynkiem nr 1 tej kolejki. Czy tak będzie przekonamy się w Mielcu. Szanse wydają się wyrównane. Za faworyta uchodzą mielczanie, bo otwarcie mówią, że chcą awansować i gonią Tomasovię. Wiosną odrobili już 6 punktów. Zespół Włodzimierza Gąsiora czuje w kościach ostrą przeprawę w Chełmie.

- To był ostry mecz. Ale na szczęście nikt nie doznał poważniejszych kontuzji. Tylko Kuba Żubrowski jest mocno poobijany - mówił Gąsior. Mielczanie w poniedziałek rano spotkali się na odnowie biologicznej. - Po południu mieliśmy tylko trening wyrównawczy - mówił Gąsior.

Rywal mielczan, sanocka Stal przystąpi do pojedynku wypoczęta, gdyż sanoczanie w sobotę pauzowali. Środowy mecz będzie szczególny dla Daniela Góry. Obecny gracz sanockiej Stali wiele lat spędził w Mielcu.

- Tam dużo nauczyłem się i wiele wspomnień łączy mnie z tym klubem, dlatego będę sie chciał pokazać z jak najlepszej strony. Szacunek do klubu, działaczy, kierowników i trenerów mam duży. - mówi Góra. - W sobotę odpoczywaliśmy więc w Mielcu "nie położymy" się tylko będziemy walczyć. Naszym celem nie jest awans tylko jak najlepsza gra. Za wiele do stracenia nie mamy - dodał.

Sanoczanie również zagrają w pełnym zestawieniu. Pod znakiem zapytania stoi tylko występ Marka Węgrzyna.

W Jaśle zagrają ekipy, które w weekend rozczarowały. Czarni przegrali w Łukowie, a Orły w Przemyślu. Zarówno jaślanie jak i piłkarze z Przeworska "przespali" pierwsze połowy.

- W drugiej dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i niewiele brakowało, abyśmy osiągnęli cel - tłumaczył Orła trener Maciej Huzarski. Stało się to co przewidywał zespoły z dolnych rejonów tabeli zaczęły odrabiać straty do Orła i Czarnych.

Jaślanie przegrywali 0-3 i w dwie minuty doprowadzili do stanu 2-3, na więcej brakło czasu. W środę nikogo nie będzie interesował remis.

Chrapkę na czwarte zwycięstwo ma Polonia, która gra wbrew ekonomicznym problemom.

- Z Tomasovią zagramy tak jak z poprzednimi rywalami - zapowiada Jarosław Zając. Szanse mają, bo tomaszowianie, którzy uznawani byli za głównego faworyta do awansu wiosną jeszcze nie wygrali. "Izolacja" nie powinna męczyć się z łukowskimi Orlętami. Na darmowe punkciki w spadku po Unii Nowa Sarzyna tym razem trafiają gracze z Krosna.

Czytaj aktualności sportowe również w wydaniu papierowym Nowin

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krytyczny

Huzarski!!! Wstydzil byś sie coś takiego mówić zadufany w sobie bucu!!!
Powiedz, że byliscie slabsi a nie wymyslasz!!
Kto nie wierzy, skrót na oficjalnej stronie polonii, moglo byc z 10:0

Dodaj ogłoszenie