W Ósemce Rzeszów ruszyła kolejna edycja turnieju NLP. Zwycięzca z małym opóźnieniem uczcił 17 urodziny

Tomasz Ryzner
Witold Hajduk dwa razy zagrał z Sebastianem Hołówko. Pokonał go w drugim, daleko ważniejszym meczu.
Witold Hajduk dwa razy zagrał z Sebastianem Hołówko. Pokonał go w drugim, daleko ważniejszym meczu. Archiwum ósemki
Udostępnij:
Witold Hajduk wygrał w rzeszowskim klubie "Ósemka" turniej, który otworzył kolejną edycję zawodów „Nie lubię poniedziałków – 3x9”. W finale pokonał Sebastiana Hołówko. Nowa edycja oznacza, że zawodnicy grają tradycyjnie wedle nowych, nieco zmienionych zasad,

Jak zwykle, trudu wymyślenia nowego regulaminu podjął się nieoceniony na tym polu Robert Pecka. Bilardziści grają teraz w odmianę 9-bil. Nowinki polegają na tym, że na stole znajdują się bile od 1 do 6 plus trzy bile nr 9.

Po rozbiciu, trochę niczym w odmianie 8-bil, zawodnik obiera sobie do gry albo bile od 1 do 3 albo od 4 do 6. Po wbiciu swoich kolorowych może zabierać się za trzy dziewiątki, czyli trzy czarne. Wbicie każdej z nich oznacza zdobycie przez gracza jednego punktu. Gra się do ośmiu, co oznacza, że mecz może się skończyć po trzech partiach, ale może potrwać i pięć.

A jeśli chodzi o sam turniej, Witek w pierwszej rundzie miał wolny los, następnie pokonał 8:4 Piotra Nowaka, po czym przegrał 3:8 z... Sebastianem. Na lewej stronie drabinki późniejszy triumfator ograł pewnie Bartosza Drążka (8:2). W ćwierćfinale trafił na twórcę nowych zasad. Zanosiło się na zacięty mecz, tymczasem Robert, zwycięzca zawodów Masters z poprzedniej edycji, dostał bęcki od nastoletniego rywala, przegrywając 2:8. W półfinale Witek pokonał 8:4 Jerzego Goneta.

Sebastian po wspomnianym ograniu Witka do zera pokonał Arkadiusza Nawojskiego, a w półfinale pozwolił ugrać trzy punkty Januszowi Stawarzowi.

W finale Witek był mocno skoncentrowany i choć nie bez trudu, to jednak znalazł w sobie siły, aby udanie zrewanżować się „Sebie”. Wygrał 8:5.

– Ze dwa miesiące nie miałem kija w ręku, ale poza pierwszym meczem z Sebastianem, w pozostałych grało mi się bardzo dobrze – komentował swój wyczyn Witek, który odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w wieku 17 lat (urodziny miał w grudniu).

Spośród 23 uczestników turnieju w Jackpocie, którego finansowa pula pęcznieje od kilku edycji, wylosowany został Sławomir Pasternak. – Rozbiłem, nic nie wpadło i jakoś tak mnie to źle nastroiło, że w ćwierćfinale turnieju nic nie pokazałem. Przegrałem do jednego z Januszem Stawarzem – stwierdził Sebastian.

Za tydzień zawody numer 2. Początek – godzina 18.

ZOBACZ TAKŻE rozmowę z Krzysztofem Ignaczakiem byłym siatkarzem Asseco Resovii i reprezentacji Polski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie