W poczekalni życia

Grażyna Wodniak
Cztery lata temu Małgorzata Korzenny  tuż po urodzeniu córki w kolbuszowskim szpitalu, zapadła w śpiączkę. Intensywna rehabilitacja, której poddawana jest kobieta, m.in. w specjalistycznej klinice w Bydgoszczy, przynosi efekty, ale nawiązanie kontaktu z chorą wciąż jest niemożliwe.
Cztery lata temu Małgorzata Korzenny tuż po urodzeniu córki w kolbuszowskim szpitalu, zapadła w śpiączkę. Intensywna rehabilitacja, której poddawana jest kobieta, m.in. w specjalistycznej klinice w Bydgoszczy, przynosi efekty, ale nawiązanie kontaktu z chorą wciąż jest niemożliwe. Fot. Wojciech Malicki
Kiedy i dlaczego dopada nas wieloletni sen? Na to pytanie nie znaleziono jeszcze, jednoznacznej odpowiedzi.

Kilkanaście dni temu kraj obiegła wiadomość o przebudzeniu z 19 lat trwającej śpiączki Jana Grzewskiego, mieszkańca Działdowa. W długotrwały sen zapadł po urazie głowy.

Jak się okazuje przypadek naszego rodaka nie jest w współczesnym świecie czymś wyjątkowym.

Skazani na sen

Wiele jest ofiar snu, na których przebudzenie czekano 10, 20 nawet trzydzieści lat. Z reguły atakował on nagle i niespodziewanie, by równie nieoczekiwanie wyrwać człowieka z długoletniej drzemki.

I tak odnotowano, że przymusowy letarg czteroletniej Francuzki trwał blisko 20 lat. Nieco krótszy, bo trwający blisko cztery lata wypoczynek, zafundował sobie chicagowski taksówkarz. Przeszło 20 lat przespała mieszkanka Norwegii. Jej czas nieświadomego bytowania rozpoczął się w sześć godzin po urodzeniu dziecka. Kiedy się obudziła zobaczyła obok siebie nieznaną dziewczynę, jak się okazało 24-letnią już córkę.

Dla niej samej spędzony w łóżku czas okazał się doskonałym konserwatorem. Nienaruszone mijającym czasem rysy twarzy szybko jednak nadrobiły zaległości. Przywrócona do świadomej aktywności, w błyskawicznym tempie przeobraziła się w zniedołężniałą staruszkę. Zmarła po pięciu latach od wstania z łóżka.

Dlaczego tak się dzieje

Kto lub co serwuje nam przespane życiorysy? Czy jest to czas pozostający poza zasięgiem naszego pamiętania?

Dla wielu zatrzymał się on w chwili zamknięcia powiek. Byli też tacy, którzy z nieznanych wyroków stawali się biernymi obserwatorami mijających dni. Słyszeli, widzieli i rozumieli to wszystko, co działo się wokół nich. Unieruchomieni śpiączką nie potrafili żadnym gestem, czy słowem, włączyć się do biegnących obok wydarzeń.

Na liście znaków ostrzegawczych zapowiadających wielkie spanie, również trudno doszukać się wspólnych mianowników. Dziwne zmęczenie, nękające bez wyraźnego powodu, tępe, bezwolne odrętwienie, to niektóre z sygnałów, które bywają, choć nie muszą być jednymi z nich. Równie dobrze, udamy się na zasłużony nocny wypoczynek z pełnymi optymizmu planami na jutro. A że przyjdzie nam je realizować kilkadziesiąt lat później to już inna sprawa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie