W Przemyślu pijany lekarz przyjmował pacjentów

Łukasz Solski
Łukasz Solski
56-letni lekarz schował się przed policjantami w toalecie. Miał 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

W piątek około godz. 17.30 dyżurny policji odebrał telefon od kobiety, która powiedziała, że w jednej z przemyskich przychodni przyjmuje nietrzeźwy lekarz.

- Na miejscu okazało się, że mężczyzna opuścił już gabinet i udał się w kierunku jednej z pobliskich kamienic - mówi mł. asp. Bogusława Sebastianka z KMP w Przemyślu.

- Mężczyzna zabarykadował się w toalecie. Ponieważ nie reagował na prośby, aby ją opuścić, wezwano strażaków. Dopiero wtedy lekarz zdecydował się otworzyć drzwi - dodaje.

56-letni lekarz miał 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Chirurg-onkolog przyjechał do Przemyśla z Sanoka - miał umówione wizyty.

Policjanci zabezpieczyli dokumentację medyczną i ustalają czy i ilu pacjentów tego dnia przyjął lekarz. Może usłyszeć zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia pacjentów. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fakt

Widział co widział.

g
gosć

Oglądaj Online lub Pobierz - Ekipa z Warszawy - WarsawShore - Odcinek 7

m
musztarda

On zjadł dwie musztardy, i promile mu podniosło. Sprawdzona metoda, w razie w zjeść dużo mustardy, sprawa wygrana.

o
oleg filozof
W dniu 15.06.2013 o 15:22, olga napisał:

Nie piszcie, że pijany lekarz przyjmował pacjentów, bo zostało to nie zostało mu udowodnione, nikt w chwili pracy lekarza z policjantów nie kazał mu dmuchać w alkomat (posiadający aktualną legalizację urządzenia - policja często używa alkomaty, które nie mają aktualnych dowodów legalizacji). Lekarz nie uciekł do ubikacji, bo po skończonej pracy poszedł tam się  po prostu załatwić, a że miał ćwiartkę w kieszeni, co mu wolno, to bez skrępowania się napił. Policja i Straż Pożarna nie miała prawa wejść do ubikacji, gdzie się załatwiał lekarz, bo naruszona została nietykalność cielesna i osobista wolnego człowieka, w rażący sposób została naruszona wolność osobista - lekarza, na dobrą sprawę ten artykuł narusza rówineż dobra osobiste lekarza

Puknij się w dekiel zanim coś takiego napiszesz,może dla ciebie to nie jest problem ale dla normalnego czlowieka każdy kto wykonuje swoj zawod mając przy tym taka odpowiedzialność za ludzkie zdrowie lub nawet życie to jest skończony i koniec tematu.Taka filozofią to możesz zabłysnąć wsród meneli bo tamto bo sranto itd,po pierwsze bez powodu policja sie nie czepiła pana doktora ,po drugie jak nie mial nic do ukrycia to po co sie barykadował w kiblu w sąsiedniej kamienicy hehehe,każda przychodnia czy to prywatna czy państwowa posiada toalety takie są wymogi to po co uciekal do innego budynku,zreszta po co ja sie produkuje wnosek pozbawic praw wykonywania zawodu,uzasadnienie:lekceważący stosunek do pacjetów narażając przy tym ich zdrowie lub życie,koniec tematu!

j
jan rzeczony

po pierwsze primo...gość był z Sanoka i już wystawił opinię swojemu miastu ;)...po drugie primo.....psy szczekają karawana jedzie dalej :)

k
konrad
A może w dobie kryzysu zabrakło środków do dezynfekcji pola operacyjnego.
Kierując się obywatelską postawą gostek chuchem spirytusowym rzeczone pole odkażał.
G
Gość

Zapewne go ukarzą  tak jak już niejednego lekarza.Szkoda sobie zawracać tym zadek.

G
Grzesik

Ta Olga to obrończyni wielka to pewnie jakaś rodzina tego napitego lekarza bo lekarz to nie jest świeta krowa

o
obserwator

Masz rację Olga, przyjmowania pacjentów nikt jeszcze temu lekarzowi nie udowodnił. Natomiast wbrew temu co piszesz nie wolno mu nawet wnosić alkocholu na teren zakładu pracy, a takim w jego przypadku jest przychodnia.

G
Gość

olga nie bądź taka do przodu...

Policja miała prawo wejść jeśli istniało ryzyko popełnienia przestępstwa...

a badanie krwi na pewno wykaże kiedy spożywany był alkohol. 

l
lokhis

Podobno zjadł wcześniej 15kg jabłek, i mu podfermentowały :)

h
hehe

Ciekawe kto to?;)

p
pacjent

A kto mu udowodni że w kiblu się nie napił ??? Nie został zatrzymany na miejscu zdarzenia tylko gdzie indziej !!! Gdyby miał dobrego prawnika to by się wybronbił !!! Bał sie policji wyszedł ze szpitala i napił sie w kiblu, miał alkohol i wyszedł po prośbach strażaków !!!

Dodaj ogłoszenie