W Przemyślu pokazali wywózki Polaków na Sybir

Norbert Ziętal
Oryginalny parowóz z lat 30. ub. wieku wzbudził największe zainteresowanie widzów. Norbert Ziętal
Pięciuset aktorów i kilka tys. widzów obejrzało dzisiejszą rekonstrukcję "Wywózki na Sybir - na nieludzką ziemię". To pierwsza w historii tak wielka inscenizacja o syberyjskiej tragedii.

Wywózki na Sybir. Rekonstrukcja historyczna w Przemyślu

UWAGA WIDZOWIE

W rekonstrukcji wzięło udział 500 aktorów, rekonstruktorów i statystów.
W rekonstrukcji wzięło udział 500 aktorów, rekonstruktorów i statystów. Norbert Ziętal

W rekonstrukcji wzięło udział 500 aktorów, rekonstruktorów i statystów. (fot. Norbert Ziętal)

UWAGA WIDZOWIE

Z powodu awarii telebimu, podczas rekonstrukcji nie obejrzeliście pierwszych scen, które miały otworzyć dzisiejsze widowisko. Film ten znajduje się na naszym portalu.

Bocznica kolejowa przy ul. Mickiewicza. To tutaj, 70 lat temu, 10 lutego 1940 r., Sowieci upychali mieszkańców Przemyśla i sąsiednich miejscowości do bydlęcych wagonów. Stąd pociągi odjeżdżały w wielotygodniową podróż na wschód.

- Inscenizacja historyczna odbyła się w tym samym miejscu, co prawdziwe wydarzenia. Chcieliśmy jak najwierniej odtworzyć te tragiczne chwile. Widowisko zostało oparte na faktach, które przekazali nam ludzie przemyślanie faktycznie stąd wywiezieni - mówi Mirosław Majkowski, prezes Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K.".

W Przemyślu pokazali wywózki Polaków na Sybir
Norbert Ziętal

(fot. Norbert Ziętal)

Inscenizacja wywózek na Sybir została oparta na faktach przekazanych przez deportowanych przemyślan.

Na bocznicy kolejowej stłoczonych kilkaset osób. Dźwigają to, co się udało zabrać w pośpiechu. Rodzice wołają zagubione dzieci. 10 lutego 1940 r. temperatura spadła do minus 40 stopni Celsjusza.

Nadjeżdża pociąg z czerwoną gwiazdą. Oryginalny skład z lokomotywą parową, z Muzeum Kolejnictwa w Chabówce. Sowieci upychają Polaków w kilku wagonach.

W Przemyślu pokazali wywózki Polaków na Sybir
Norbert Ziętal

(fot. Norbert Ziętal)Pociąg odjeżdża na wschód.

- To tragiczne wydarzenia, ale trzeba je pokazywać. Młodzież je zapamięta i przekaże następnym pokoleniom. Należy robić wszystko, aby pamięć o tej tragedii nie zaginęła, a takie inicjatywy temu służą - mówi Joanna Preiss ze Związku Sybiraków w Polsce.

Organizatorami widowiska byli Marszałek Województwa Podkarpackiego, Centrum Kulturalne w Przemyślu oraz Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K.".

Wideo

Komentarze 108

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zabużanin
W dniu 01.03.2010 o 00:38, Przemyślanka napisał:

Jestem pełna podziwu dla wszystkich tych, którzy włożyli tyle serca w to dzieło. To nie tylko przypomnienie o tragedii, która dotknęła naszych rodaków, a często kogoś z rodziny tej bliższej bądź dalszej, ale też spektakl o charakterze edukacyjnym.Oburzył mnie fakt, że jak tylko lokomotywa odjechała na placu prawie opustoszało, wstyd drodzy Przemyślanie wstyd, niektórzy przyszli tylko dla lokomotywy? A gdzie patriotyzm, współczucie, przecież to nie był jeszcze koniec..... godne pożałowania...A co do tego nieszczęsnego telebimu, no cóż złośliwość rzeczy martwej, ktoś nie dopilnował i tyle.



Jestem również pełen podziwu dla statystów i aktorów widowiska,którzy wiele swego prywatnego czasu poświecili na jego przygotowanie.Nie mogę tego samego powiedzieć na temat organizatorów widowiska.Zupełny brak informacji dla tysięcy zgromadzonych ludzi,urywkowe denerwująco lakoniczne komunikaty po 1,5 godzinie opóźnienia rozpoczęcia inscenizacji wywołujące tylko rozdraznienie zmarznietych widzów, zachowanie jednego z organizatorów biegającego o 17.30 po torach i straszącego policją fotoreportera próbującego znaleźć sobie miejsce. Jeśli było wiadomo, że sprzęt (telebim) nie działa, należało rozpocząć wcześniej nie czekając na zmrok.Większość ludzi zgromadzonych na rampie nic nie widziała, a Goście na trybunie niewiele po zmroku.Nie dziwmy się ludziom opuszczającym plac do wycofaniu pociągu z rampy.Było wielu starszych ,w tym autentycznych 80-letnich Sybiraków, którzy stali koło torów, gdyż nie było dla nich niestety miejsca na trybunie.Przykre,gdyż stali do końca-rozmawiałem z tekimi.Nie dla widoku lokomotywy TY-2 przyjechałem pociągiem do Przemyśla, lecz aby zobaczyć inscenizację wywózki,co osobiście przeżyła prawie cała moja rodzina.Nie czekałem na kolejne przemówienia, lecz poszedłem na stację przepisywać bilet wyczekując kolejne 2 godziny.Proszę więc, Droga Przemyślanko nie oceniać zbyt pochopnie widzów tej pięknie przygotowanej i fatalnie odtworzonej w Przemyślu rekonstrukcji. Może następne lepiej wyjdą, a ja liczę na pełny materiał filmowy nakręcony przez TVP obiecany przez jednego z aktorów z Grupy Rekonstrukcyjnej wz Mławy,co pozostanie na długo na pamiątkę .
Pozdrawiam serdecznie Panią i wykonawców widowiska.
Rzeszowiak- Zabużanin
G
Gość
W dniu 04.03.2010 o 16:02, Gość napisał:

O jakiej szansie mówisz?? Czyli uważasz że umożliwienie odegrania spektaklu to już nie jest szansa??? Czyli co mieli zrobić Twoim zdaniem? Powyganiać ludzi bo tylko TY chcesz zobaczyć czy co bo nie rozumiem. To tak jakby specjalnie za rączkę wziąć i podprowadzić - stój tu i nie idź nigdzie. Śmieszne!! To że się telebim zepsuł to jest równoznaczne z odebraniem szansy? To tak jakby była to wina organizatorów? Jakby organizatorzy celowo zniszczyli sprzęt odłączyli wtyczkę tudzież pogryźli kabel. Nie bądźmy śmieszni. Istny paradoks tworzyć coś dla kogoś i nie dać mu szansy pooglądać nie uważasz???? Twoja decyzja gdzie stoisz, o której przychodzisz i jak się ustawisz. Na innych rekonstrukcjach (byłem w Tomaszowie, Strzyżowie, Warszawie) nie ma telebimów i ludzie jakoś widzą co się dzieje, bo chcą widzieć. Są zadowoleni że żywa lekcja historii się odbywa. Nikt nie poinformował....totalna bzdura-śledząc wszystkie informacje przed rekonstrukcją zadałem sobie trud by zobaczyć mniej więcej co będzie pokazywane i wydedukowałem że na końcu ma coś jeszcze być. Inteligencja, albo doświadczenie oglądacza podpowiedziało mi że pociąg to nie koniec. Więc stałem i nie żałuję. Zawsze przy każdej rekonstrukcji czy to spektaklu jest tak że aktorzy statyści wychodzą na sam koniec aby pokazać się w całości przed publiką więc na raz następny o ile będzie radzę ruszyć szarymi komórkami. Jaki brak organizacji bo tego dalej nie rozumiem? Telebim wysiadł z przyczyn technicznych to o jakiej braku organizacji tu mowa?? Zauważ że nie atakuje się mieszkańców bez powodu ale z powodu tego że bezpodstawnie krytykują organizatorów którzy mieli wszystko dopięty na ostatni guzik. Siadł telebim i nie zgrało się w czasie bo włodarze miasta postanowili się wypromować kosztem rekonstruktorów!Proszę rusz głową potem pisz.


Sam sie Pan osmiesza swoim wpisem. To znaczy, że ludzie mieli sie domyslać zakończenia? Nawet tego nie komentuję. A jak to było zorganizowane widzał każdy kto się na rekonstrukcję wybrał. Skoro zdecydowana wiekszość publiczności wychodzi niezadowolona to chyba o czymś swiadczy, proszę ruszyć szarymi komórkami. Twierdzenie, że organizatorzy mieli wszystko zapiete na ostatni guzik w zderzeniu z tym jak to wszystko faktycznie wygladało ( pomijam oczywiscie samą rekonstrukcję, której niestety nie dane mi było zobaczyć ) jest totalnym nieporozumieniem. Jak mozna mówić o dobrej organizacji gdy 90% ludzi nie miało najmniejszych szans by cokolwiek zobaczyć. Telebim był tylko jeden, przy takiej ilości ludzi to stanowczo za mało. Nawet gdyby działał duża cześć widzów i tak by nic nie zobaczyła z powodu odległości. To ma byc doskonała organizacja?
Piszę to nie dlatego, żeby się nad kimś znęcać czy z kogoś szydzić. Po prostu szkoda, ze to wszystko tak wyszło zwłaszcza, że przyjechało wiele osób z innych miast.
G
Gość
NA MIŁOŚĆ BOSKĄ!!! Żaden rekonstruktor, żaden statysta, czy aktor z Mławy niewzioł ani "złamanego grosza" za ta inscenizacje. Ta rekonstrukcja była wyłącznie haretatywna! Niewiem z kad macie ludzie takie informacje o takiej kasie, ale najlepiej byłoby gdybyście pilnowali swojego nosa.

Pozdrawiam Wszystkich
n
nnnn
błagam, dużo osób nie widziało a nie wylewa gorzkich żali na forum pisząc anonimowo! stało się, osoby odpowiedzialne za telebim poniosą konsekwencje a nie ma po co obwiniać pana Mirka, statystów i reszty!
~GOSC~
W dniu 04.03.2010 o 18:49, ~GOSC~ napisał:

SKAD TY MOZESZ ZNAC KOSZTY JESTES IDIOTA


TWOICH NIEMARNOWAŁ
~GOSC~
SKAD TY MOZESZ ZNAC KOSZTY JESTES IDIOTA
~KUBA~
W dniu 01.03.2010 o 13:27, Gość napisał:

Ciekawe gdzie było tylu statystów chyba w snach organizatorów. A 250 tys zł można było naprawdę lepiej wykorzystać. Mam nadzieje że była to ostatnia pseudo inscenizacja w Przemyślu. A Pan Mirosław M. więcej nie będzie marnotrawił pieniędzy.

G
Gość
W dniu 03.03.2010 o 19:00, Gość napisał:

Ludzie wychodzili w połowie spektaklu bo organizatorzy nie dali im szansy żeby cokolwiek zobaczyli. Nie zaczekali na zakończenie bo nikt nie poinformował, że po odjezdzie pociagu inscenizacja trwac bedzie dalej. Zrozumcie, że przez brak organizacji najbardziej skrzywdzono własnie Was statystów czy aktorów. Atak na mieszkanców miasta jest naprawdę najgłupszą formą obrony.



O jakiej szansie mówisz?? Czyli uważasz że umożliwienie odegrania spektaklu to już nie jest szansa??? Czyli co mieli zrobić Twoim zdaniem? Powyganiać ludzi bo tylko TY chcesz zobaczyć czy co bo nie rozumiem. To tak jakby specjalnie za rączkę wziąć i podprowadzić - stój tu i nie idź nigdzie. Śmieszne!! To że się telebim zepsuł to jest równoznaczne z odebraniem szansy? To tak jakby była to wina organizatorów? Jakby organizatorzy celowo zniszczyli sprzęt odłączyli wtyczkę tudzież pogryźli kabel. Nie bądźmy śmieszni. Istny paradoks tworzyć coś dla kogoś i nie dać mu szansy pooglądać nie uważasz???? Twoja decyzja gdzie stoisz, o której przychodzisz i jak się ustawisz. Na innych rekonstrukcjach (byłem w Tomaszowie, Strzyżowie, Warszawie) nie ma telebimów i ludzie jakoś widzą co się dzieje, bo chcą widzieć. Są zadowoleni że żywa lekcja historii się odbywa.
Nikt nie poinformował....totalna bzdura-śledząc wszystkie informacje przed rekonstrukcją zadałem sobie trud by zobaczyć mniej więcej co będzie pokazywane i wydedukowałem że na końcu ma coś jeszcze być. Inteligencja, albo doświadczenie oglądacza podpowiedziało mi że pociąg to nie koniec. Więc stałem i nie żałuję. Zawsze przy każdej rekonstrukcji czy to spektaklu jest tak że aktorzy statyści wychodzą na sam koniec aby pokazać się w całości przed publiką więc na raz następny o ile będzie radzę ruszyć szarymi komórkami.
Jaki brak organizacji bo tego dalej nie rozumiem? Telebim wysiadł z przyczyn technicznych to o jakiej braku organizacji tu mowa??
Zauważ że nie atakuje się mieszkańców bez powodu ale z powodu tego że bezpodstawnie krytykują organizatorów którzy mieli wszystko dopięty na ostatni guzik. Siadł telebim i nie zgrało się w czasie bo włodarze miasta postanowili się wypromować kosztem rekonstruktorów!
Proszę rusz głową potem pisz.
m
madzia
W dniu 03.03.2010 o 19:00, Gość napisał:

Nie zaczekali na zakończenie bo nikt nie poinformował, że po odjezdzie pociagu inscenizacja trwac bedzie dalej.


Z tym się niestety muszę zgodzić, sama poszłam po odjeździe pociągu, bo najzwyczajniej w świecie myślałam, że to już koniec...
G
Gość
W dniu 02.03.2010 o 18:13, zosia0311 napisał:

Kochani Przemyślanie, skończcie z tym "Polskim piekiełkiem" i wylewaniem żółci. Chcecie się wyładować to jazda! Idźcie biegać nad Sanem.Brałam udział w widowisku.Wśród uczestników byli Sybiracy z mojej rodziny, ale również tato, bracia, znajomi. Cześć osób przybyła na próbę o godzinie 11 i widzieli UDANĄ INSCENIZACJĘ.Chcę podkreślić, że Mirek, organizatorzy nie są winni za obsuwę w czasie oraz zepsuty telebim. Firma, która zajmowała się obsługą telebimu, poniesie za to karę. Rozumiem, przedłużyły się uroczystości. Ludzie są niecierpliwi. Gdyby jednak widownia chciała uczestniczyć w tak podniosłej uroczystości, zostałaby do końca. Rozumiem - pogoda. Należało się ciepło ubrać i wytrwać. Rozumiem nawet problem techniczny z telebimem. Nie zepsuł ci się nigdy komputer? Nie zepsuł ci się samochód? Ktoś słyszał o wypadkach losowych? Albo o złośliwości rzeczy martwych? To właśnie organizatorom, rekonstruktorom, statystom, aktorom zależało, abyście WY MIESZKAŃCY PRZEMYŚLA UJRZELI NASZĄ PRACĘ. TO BYŁO DLA WAS. Dziękuje za miłe słowa. Nadal będziemy robić swoje Mam doświadczenie teatralne. Ale nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś wyszedł w połowie spektaklu. Było mi przykro, kiedy szłam w pochodzie trupów (ostatnia, mocno alegoryczna scena) i zobaczyłam pustki. Tłum się rozszedł, została garstka - NAJWYTRWALSZYCH. I wiesz mi drogi Gościu, że niektórzy starsi też zostali, zostały rodziny z malutkimi dziećmi. WAM DZIĘKUJE. Dziękuje za słowa uznania "obiektywnym forumowiczom". Dziękuję Panu, który wykazał się wyobraźnią i uczepił się słupa.


Ludzie wychodzili w połowie spektaklu bo organizatorzy nie dali im szansy żeby cokolwiek zobaczyli. Nie zaczekali na zakończenie bo nikt nie poinformował, że po odjezdzie pociagu inscenizacja trwac bedzie dalej. Zrozumcie, że przez brak organizacji najbardziej skrzywdzono własnie Was statystów czy aktorów. Atak na mieszkanców miasta jest naprawdę najgłupszą formą obrony.
C
Colorado
Czytałam część tych wypocin z mieszaniną trwogi i litości co według Arystotelesa stanowi doskonały przepis na tragedię. Jako statystka biorąca udział w tej rekonstrukcji, wyrażam ogromny żal w związku z tym, iż czyjejś dziewczynie przemokły buty. Napewno jest to tragedia godna porównania z wywozem tylu ludzi na Syberię. Pragnę też zaznaczyć, że ta rekonstrukcja była robiona "pod kamerę", do nagrania filmu. Miejsca na kamery, reflektory, telebim i całą resztę sprzętu, zajmowały wiele miejsca i dlatego nie można było podjeść na tyle blisko, by to wszystko dobrze widzieć. Nie zgadzam się również, z tym, że pieniądze przeznaczone na rekonstrukcję, byly źle wykorzystanie.Liczy się idea i pamięć. Dzięki temu młodzi ludzie pokazali, że nie mają w nosie tej tragedii i są wdzięczni za poświęcenie. Co do telebimu, to zdziwiłabym się, gdyby przy takiej pogodzie i ogólnie trudnych warunkach wszystko działało. Panie Mirku, bardzo dziękuję w imieniu rekonstruktorów za tę szansę, za tekst "tak to jest, jak się ma w uszach nasrane" xD A widowni ( przynajmniej tej części, którą widziałam) za łzy...
g
gusia 1976
13 marca godz. 18 TVP Rzeszów, 5 kwietnia godz. 18.00 TVP Rzeszów, poecam
m
madzia
Również byłam na rekonstrukcji, bardzo zależało mi na tym, żeby ją zobaczyć, bo jestem studentką historii. Jak część z tych co tu piszą, czuję pewien niedosyt, oczywiście związany z niedziałającym telebimem. Szczęście w nieszczęściu, stanęłam sobie tuż obok wozu, w którym pan kontrolujący oświetlenie, miał mały ekranik, na którym wszystko było widać Mogę więc powiedzieć, że zobaczyłam wszystko.

Widziałam jednak mnóstwo zawiedzionych ludzi, którzy odchodzili z miejsca wydarzenia. Uważam, że krytykowanie tych ludzi jest nie na miejscu. Przemyślanie (i nie tylko, także przyjezdni spoza miasta) przybyli na rekonstrukcję całymi rodzinami, z małymi dziećmi, ludźmi starszymi... Nic dziwnego, że odeszli, skoro nic nie widzieli. Ja ich nie krytykuję. Skoro przyszli, widać było, że im zależało, że chcieli coś zobaczyć, a nie dlatego, że nie mieli nic lepszego do roboty w niedzielny wieczór.

Bez sensu jest też narzekanie na opóźnienie. Ja właściwie od początku spodziewałam się, że to wszystko się przeciągnie. Wg programu na mszę przeznaczono trochę ponad godzinę, o 15.30 miały się już rozpocząć uroczystości na dworcu PKP, a przecież trzeba tam jeszcze dojść. Godzinę to trwa zwykła msza w kościele parafialnym w niedzielę, a nie uroczysta msza św. w archikatedrze odprawiana przez arcybiskupa, z udziałem zaproszonych gości, pocztów sztandarowych, chóru i orkiestry. Należało to wziąć pod uwagę. Ja na opóźnienie nie narzekam, uważam, że akurat ta godzina i półmrok, a potem ciemne niebo, budowały atmosferę widowiska.

Oczywiście szkoda, że z telebimem wyszło jak wyszło. Nie wiem, czy to złośliwość rzeczy martwych, czy ludzkie niedopatrzenie, ale wniosek jest z tego taki, że przy okazji kolejnych podobnych przedsięwzięć należy wszystko jeszcze dokładniej sprawdzać. Tak czy siak, nie jest to wina organizatorów, którzy stanęli na głowie, by przygotować piękne widowisko.

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem Lepiej wziąć sobie to co się stało do serca, i będąc bogatszym o to doświadczenie, zadbać aby przy kolejnych okazjach się to nie powtórzyło
A
A.O.
I wszystko jasne, przynajmniej wiemy kto buczy i mnoży krytyczne posty! Co do propozycji jednego z moich przedmówców na temat rekonstrukcji Akcji Wisła, to pomysł świetny. Statystami zostaną wszyscy czynni na tym forum aktywiści Swobody, co bardziej radykalni członkowie ZUwP oraz działacze KUN!
F
FJI
W dniu 02.03.2010 o 22:14, Racjonalista napisał:

No kiedy ? Pytam się ?


Za rok!
Dodaj ogłoszenie