W przerwie podczas sesji Rady Miejskiej w Przemyślu radni będą "pompować" w ramach akcji #GaszynChallenge

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
W akcji brali już udział m.in. przemyscy policjanci. Teraz czas na radnych
W akcji brali już udział m.in. przemyscy policjanci. Teraz czas na radnych KMP Przemyśl
Radni miejscy z Przemyśla zostali nominowani do akcji #GaszynChallenge. Oznacza to, że będą musieli wykonać określoną ilość pompek lub przysiadów oraz wpłacić pieniądze na cel charytatywny. Ta akcja objęła już całą Polskę.

Do wyzwania #GaszynChallenge radnych miejskich z Przemyśla nominowała grupa Przemyskie Morsy. Wcześniej jej członkowie sami wykonali zleconą ilość pompek, wpłacili pieniądze na cel dobroczynny i wysunęli własne nominacje.

- Takiej prośbie nie możemy odmówić. Gdy tylko z radnym Bartłomiejem Barczakiem dowiedzieliśmy się o nominacji, zaproponowaliśmy przewodniczącemu rady, aby przeprowadzić taką akcję - mówi Robert Bal, radny klubu Regia Civitas, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

- Cel jak najbardziej szczytny. Akcję przeprowadzimy w przerwie, podczas najbliższego posiedzenia rady 1 lipca. Jeżeli pozwoli na to pogoda, to wyjdziemy przed budynek Urzędu Miejskiego. W środę propozycję włączenia się do tej akcji przekazałem do wszystkich radnych. Każdy może się przyłączyć, każdy będzie mile widziany. A może do radnych przyłączą się prezydenci, sekretarz i inni. Byłoby wspaniale

— mówi przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Maciej Kamiński, radny Prawa i Sprawiedliwości.

W przemyskiej radzie, po niespodziewanej zmianie jej władz, od kilku tygodni wrze. Czy możliwe jest, choć na krótką chwilę pogodzenie się dla wspólnej idei.

Marcin Kowalski, przewodniczący klubu radnych Wspólnie dla Przemyśla, twierdzi, że przedyskutują akcję w swoim gronie.

Akcja #GaszynChallenge trwa od kilkunastu tygodni. Najczęściej fizyczne wyzwanie polega na zrobieniu 10 pompek. Wśród 23 przemyskich radnych jest kilka osób regularnie uprawiających sport, którzy nie będą mieli najmniejszego problemu z wykonaniem tej części zadania, ale co z innymi?

- Kto nie jest w stanie wykonać 10 pompek, może zrobić 10 przysiadów albo stanąć z boku i kibicować i w ten sposób przyłączyć się do akcji. Najważniejszy jest cel finansowy akcji, czyli pomoc dla chorego chłopca. Pompki to tylko widowiskowy dodatek — twierdzi radny Bal.

Celem #GaszynChallenge jest pomoc dla półtorarocznego Wojtusia Howisa z województwa łódzkiego, cierpiącego na SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Szansą dla niego jest bardzo drogi lek, kosztujący 9 mln złotych. Zbiórka rozpoczęła się 9 lutego, jej zakończenie planowano na 30 czerwca. Jednak akcja tak szybko i skutecznie rozeszła się po Polsce, że po 123 dniach na koncie była cała potrzebna kwota. Akcja trwa nadal, a zebrane dodatkowe pieniądze będą przekazane na dalsze leczenie Wojtusia.


ZOBACZ:Przemyscy policjanci „pompowali” dla chorych dzieci [WIDEO]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie