W roli głównej - Żebrowski

    Marcin Kalita

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Na ekranach kin "Stara Baśń" - kolejna superprodukcja Hoffmana. W roli Ziemka najpopularniejszy ostatnio aktor młodego pokolenia,
    MICHAŁ ŻEBROWSKI

    MICHAŁ ŻEBROWSKI ©BMG Poland

    Urodził się 17 czerwca 1972 roku w Warszawie. Zodiakalny Bliźniak. Nie wierzy w horoskopy i przepowiednie. - Podobno osoby spod tego znaku mają artystyczne dusze. Lubią poczucie humoru i są otwarte na świat i ludzi - wymienia aktor.
    Był dość niesfornym dzieckiem. Grał w piłkę z kolegami i nie zdradzał zdolności aktorskich czy artystycznych. W liceum uczęszczał do klasy o profilu matematyczno-fizycznym. Warszawską Akademię Teatralną ukończył osiem lat temu.
    - Muszę przyznać, że dopiero szkoła teatralna była tą, do której chodziłem z przyjemnością i dla nauki. Wcześniej liczyli się tylko koledzy - wspomina.

    Popularność jest miła

    Już na III roku studiów pod okiem Jana Englerta stworzył swoją pierwszą wielką kreację.
    Zagrał tytułową rolę w "Kordianie". Największą popularność przyniosły mu jednak role filmowe: Skrzetuskiego w "Ogniem i mieczem", tytułowe w "Panu Tadeuszu" i "Wiedźminie". Jak sam mówi, od zawsze chciał być aktorem. I to aktorem popularnym.
    - Popularność jest wpisana w nasz zawód - tłumaczy. - Jest miła i nie męczy mnie. Choć, nie będę ukrywał, że czasami mam ochotę zamknąć się w sobie. Poza tym trzeba umieć tak pokierować popularnością, żeby się jej później nie wstydzić. Bo popularny jest także Bill Clinton i... Monika Lewinsky.

    Sentyment do bajek

    Aktor ma na swoim koncie także kilka albumów muzycznych. Pierwszym był "Zakochany Pan Tadeusz", na którym recytował Mickiewicza. Później przyszła kolej na płytę "Lubię, kiedy kobieta...", za którą otrzymał Fryderyka - nagrodę przemysłu muzycznego - w kategorii "Najlepsza płyta z poezją śpiewaną". Nagrał ją w towarzystwie Kasi Stankiewicz, Kasi Nosowskiej i Anny Marii Jopek. Michał nie zapomniał także o najmłodszym słuchaczu. Niedawno ukazał się trzeci z pięciu krążków "Poczytaj mi tato", zawierający wiersze i opowiadania dla dzieci.
    - Nie doczekałem się jeszcze własnego potomstwa. Do nagrania tych albumów zainspirowali mnie moi siostrzeńcy. Sam, z sentymentem powracam do utworów zawartych jeszcze na płytach winylowych. "Ptasie radio" czy "Czerwonego Kapturka", na których się wychowałem, znam prawie na pamięć i do dzisiaj mogę recytować ich obszerne fragmenty. Życzyłbym sobie, żeby współczesne dzieci chciały słuchać tych bajek, jak my trzydzieści lat temu.
    Mimo młodego wieku, zagrał role, o których inni mogą jedynie pomarzyć. Mimo to nadal marzy. O rolach wiarygodnych, zapadających w pamięci widzów.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo