W Rzeszowie będą uczyć stewardessy

Beata Terczyńska
Krzysztof Kapica
W Zespole Szkół Spożywczych od września chcą otworzyć klasę patronacką Portu Lotniczego Rzeszów - Jasionka i Politechniki Rzeszowskiej.

Szkoła planuje nabór do pierwszej klasy technikum o profilu "technik eksploatacji portów i terminali". Drugiej takiej nie ma na Podkarpaciu.

- Podpisaliśmy już umowy patronackie z portem i politechniką - mówi Aleksandra Wanic, dyr. Zespołu Szkół Spożywczych w Rzeszowie. - Port zadeklarował, że absolwenci tejże klasy będą mieli preferencje w zatrudnieniu u nich. Uczniowie mogą liczyć na interesujące zajęcia i staże na uczelni oraz w Jasionce. Przygotowujemy autorski program nauczania.

Do klasy mogą zostać przyjęte 34 osoby. Nie ma limitów miejsc ze względu na płeć. Co ciekawe, w oddziale tym będą kształcone także przyszłe stewardessy lub stewardzi. Aby starać się o miejsce w klasie patronackiej trzeba spełnić kilka warunków.

- Po pierwsze, muszą to być kandydaci z dobrymi wynikami w nauce. W przypadku zainteresowania specjalnością "stewardessa" będą się liczyły także: aparycja i komunikatywność - dodaje dyrektor.
Uczniowie mają się uczyć dwóch języków wiodących: angielskiego i hiszpańskiego.

Absolwenci znajdą pracę we wszystkich portach transportowych: lotniczych, samochodowych, rzecznych itp.

Przyjmowanie podań do klas pierwszych szkół średnich rozpocznie się 13 maja i potrwa do 31.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krzysztof.ka
Owszem, posadzi samolot i z pomocą automatu. Tylko tu nie idzie o to czy kto da radę, a o warunki dopuszczające do wykonywania zawodu. Tego Gustlik nie pojmuje.

Gustlik pojmuje,bo Gustlik się na tym zna

"Kucharz nie może być nosicielem gronkowca, salmonelli, gruźlikiem i mieć pozytywny odczyn Wassermana."

piszesz o kucharzach to powiedz mi jakim prawem gesstlerowa wpier... sie tam gdzie ją nie chcą? sama ma codziennie naloty sanepidu i myśli,że jej kuchnia zrewolucjonizuje świat?wiele barów było prowadzonych przez całą rodzinę,mieli swoje przepisy i co przyjedzie taka...pseudokucharka i cały interes szlag trafi.

"Kelnerka nie może być kulawa (poza ministerstwem krzywych kroków)"

?

"pilot musi mieć zdrowie końskie i to wtedy kiedy jest kandydatem na pilota. Zez jest jest wadą dyskwalifikującą."

Proponuję byś zajrzał kiedyś na Okęcie,a potem na Babice .

Magda Gessler nie jest kucharką. Tu jest traktowana jako nadzór. Odpowiada takim samym badaniom jak kucharze.
To, że prowadzi program to inna sprawa. Tu rządzi reżyser.

I co na tym Okęciu zobaczę? Co drugi pilot widzi mnie podwójnie?
g
gustlik
Owszem, posadzi samolot i z pomocą automatu. Tylko tu nie idzie o to czy kto da radę, a o warunki dopuszczające do wykonywania zawodu. Tego Gustlik nie pojmuje.

Gustlik pojmuje,bo Gustlik się na tym zna

"Kucharz nie może być nosicielem gronkowca, salmonelli, gruźlikiem i mieć pozytywny odczyn Wassermana."

piszesz o kucharzach to powiedz mi jakim prawem gesstlerowa wpier... sie tam gdzie ją nie chcą? sama ma codziennie naloty sanepidu i myśli,że jej kuchnia zrewolucjonizuje świat?wiele barów było prowadzonych przez całą rodzinę,mieli swoje przepisy i co przyjedzie taka...pseudokucharka i cały interes szlag trafi.

"Kelnerka nie może być kulawa (poza ministerstwem krzywych kroków)"

?

"pilot musi mieć zdrowie końskie i to wtedy kiedy jest kandydatem na pilota. Zez jest jest wadą dyskwalifikującą."

Proponuję byś zajrzał kiedyś na Okęcie,a potem na Babice .
d
dobrze poinformowany
Heh coś tam Karapyta wspominał że najlepszą uczennicę stewardessę może przyjąć do siebie do gabinetu znaczy do celi. Jest w stanie dać załatwić stypendium unijne bardzo wysokie.
g
gimbus
Pozostaje mi tylko pogratulować niewiedzy i kojarzenia wszystkiego tylko li wyłącznie z aferami politycznymi.
A właśnie odczyn Wassermana łączy się ze zdrowiem pilota, a raczej jego zaganiacza. Odczyn Wassermana właśnie wskazuje na przebytą chorobę weneryczną. Dokładnie kiłę. Tak więc i to nie jest wskazane.

To mam rozumieć że ten Wasserman co w Smoleńsku go ubili to miał kiłę. O jej a mój kumpel mówił że przeleciał córcię jego, a czy ona czasem też nie ma tej kiły bo chyba się razem w tej wannie kąpali? Bo się tak martwię z kolegą razem śpimy jak to Palikot przykazał żebym tylko ja tej kiły nie dostał bo jak zostanę lotnikiem?
k
krzysztof.ka
A przepraszam że się tak wtrącę ale czy ten odczyn Wassermana to może się robi w wannie pod napięciem elektrycznym w Krakowie?! A co do zdrowia końskiego pilota to uważam że jeszcze musi mieć zaganiacza też wielkości końskiego żeby takie rozchlapane stewardessy zadowolić porządnie w czasie lotu.

Pozostaje mi tylko pogratulować niewiedzy i kojarzenia wszystkiego tylko li wyłącznie z aferami politycznymi.
A właśnie odczyn Wassermana łączy się ze zdrowiem pilota, a raczej jego zaganiacza. Odczyn Wassermana właśnie wskazuje na przebytą chorobę weneryczną. Dokładnie kiłę. Tak więc i to nie jest wskazane.
j
ja tylko pytam
Owszem, posadzi samolot i z pomocą automatu. Tylko tu nie idzie o to czy kto da radę, a o warunki dopuszczające do wykonywania zawodu. Tego Gustlik nie pojmuje.
Kucharz nie może być nosicielem gronkowca, salmonelli, gruźlikiem i mieć pozytywny odczyn Wassermana. Kelnerka nie może być kulawa (poza ministerstwem krzywych kroków), pilot musi mieć zdrowie końskie i to wtedy kiedy jest kandydatem na pilota. Zez jest jest wadą dyskwalifikującą.

A przepraszam że się tak wtrącę ale czy ten odczyn Wassermana to może się robi w wannie pod napięciem elektrycznym w Krakowie?! A co do zdrowia końskiego pilota to uważam że jeszcze musi mieć zaganiacza też wielkości końskiego żeby takie rozchlapane stewardessy zadowolić porządnie w czasie lotu.
k
krzysztof.ka
Dzisiaj jak lotnisko ma dobry ILS i nie za duża mgła to i krótkowidz z jaskrą posadzi samolot.
A stewardessy....minęły już czasy gdy wystarczył tylko fajny tyłek. Kilka języków to podstawa, bo bez tego może tylko cukierki roznosić

Owszem, posadzi samolot i z pomocą automatu. Tylko tu nie idzie o to czy kto da radę, a o warunki dopuszczające do wykonywania zawodu. Tego Gustlik nie pojmuje.
Kucharz nie może być nosicielem gronkowca, salmonelli, gruźlikiem i mieć pozytywny odczyn Wassermana. Kelnerka nie może być kulawa (poza ministerstwem krzywych kroków), pilot musi mieć zdrowie końskie i to wtedy kiedy jest kandydatem na pilota. Zez jest jest wadą dyskwalifikującą.
t
trup smoleński
NIE OBRAŻAJ Krzysiu PERSONELU POKŁADOWEGO!
Przy okazji dla twojej wiedzy :są piloci latający w zwykłych okularach !

Dzisiaj jak lotnisko ma dobry ILS i nie za duża mgła to i krótkowidz z jaskrą posadzi samolot.
A stewardessy....minęły już czasy gdy wystarczył tylko fajny tyłek. Kilka języków to podstawa, bo bez tego może tylko cukierki roznosić
k
krzysztof.ka
NIE OBRAŻAJ Krzysiu PERSONELU POKŁADOWEGO!
Przy okazji dla twojej wiedzy :są piloci latający w zwykłych okularach !

Nikogo tu nie obrażałem. Wolna interpretacja jak KGBowskiego śledczego.
k
krzysztof.ka
kelnerkę to możesz w barze,knajpie czy innej resteuracji zobaczyć. W samolotach latają stewardessy /stewardzi lub jak kto woli - personel pokładowy.
Nazywaj rzeczy po imieniu !

I nazwałem rzecz po imieniu. Widziałeś kulawą kelnerkę?
A o stewardesie nie pisałem, że jest kelnerką. To Twoja przypadłość - nierozumienie wypowiedzi.
Na drugi raz czytaj dokładniej.
Jak widać, mylisz dużo pojęć i sobie dopisujesz sam.
g
gustlik
Zgadza się, bo akurat zez jest wadą dyskwalifikującą i okularami się jej nie skoryguje.
Druga część zdania jest dla mnie niezrozumiała. Nie wiem co autor chciał powiedzieć.

kelnerkę to możesz w barze,knajpie czy innej resteuracji zobaczyć. W samolotach latają stewardessy /stewardzi lub jak kto woli - personel pokładowy.
Nazywaj rzeczy po imieniu !
g
gustlik
Błąd rozumienia cudzej wypowiedzi. Nie kwestionuję wymogu znajomości dwóch jezyków. Dziwię się, że drugi język nie jest do wyboru, a wybrano akurat hiszpański jako drugi obowiązkowy.
A jak ktoś w szkole podstawowej miał opróćz angielskiego drugi język inny niż hiszpański, to co? Ma zaprzestać nauki?

no z tym Krzysiek się zgadzam, chyba wiem czemu tak jest.
k
krzysztof.ka
Są piloci,którzy mają na nosie zwykle okulary , i nie stewardessy ->kelnerką.

Zgadza się, bo akurat zez jest wadą dyskwalifikującą i okularami się jej nie skoryguje.
Druga część zdania jest dla mnie niezrozumiała. Nie wiem co autor chciał powiedzieć.
k
krzysztof.ka
obowiązkiem jest by znali/znały minimum dwa języki

Błąd rozumienia cudzej wypowiedzi. Nie kwestionuję wymogu znajomości dwóch jezyków. Dziwię się, że drugi język nie jest do wyboru, a wybrano akurat hiszpański jako drugi obowiązkowy.
A jak ktoś w szkole podstawowej miał opróćz angielskiego drugi język inny niż hiszpański, to co? Ma zaprzestać nauki?
g
gustlik
Wszystko koleś pięknie, ale są zawody, w których trzeba wykazać się zdrowiem.
Nie wyobrażam sobie zezowatego pilota i kulawej kelnerki.

NIE OBRAŻAJ Krzysiu PERSONELU POKŁADOWEGO!
Przy okazji dla twojej wiedzy :są piloci latający w zwykłych okularach !
Dodaj ogłoszenie