W Rzeszowie będzie plan zagospodarowania dla terenów nad Wisłokiem. Radni byli jednomyślni

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Plan zagospodarowania ma objąć tereny na prawym brzegu Wisłoka.
Plan zagospodarowania ma objąć tereny na prawym brzegu Wisłoka. Krzysztof Łokaj
Jednogłośnie Rada Miasta Rzeszowa przyjęła dzisiaj uchwałę, która będzie skutkować opracowaniem planu zagospodarowania terenów na prawym brzegu Wisłoka. Planiści obejmą dokumentem 20 hektarów między rzeką, a ulicą Podwisłocze i mostami Karpackim oraz Zamkowym.

Teren, o którym mowa jest w większości niezagospodarowany. Przez lata mieszkańcy Rzeszowa prowadzili tutaj ogródki działkowe, a ze względu na zalewowy charakter tego rejonu nie można było tutaj niczego budować. Mnóstwo działek kupili jednak deweloperzy, którzy szykują tu swoje inwestycje. Mają tu powstać przede wszystkim bardzo wysokie budynki mieszkalne. Kłopot w tym, że plany deweloperów nie uwzględniają oczekiwań mieszkańców, są także wzajemnie niespójne. Radni chcą uporządkować sytuację poprzez uchwalenie planu dla tej okolicy.

Plan ma objąć 20 hektarów nad Wisłokiem

Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa radni dyskutowali nad przystąpieniem do planu. Jego założenia przedstawiła Monika Lachowicz, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa.

- Obejmuje on obszar o powierzchni około 20 hektarów na osiedlu Nowe Miasto. Przyjęcie uchwały pozwoli nam opracować plan dla całego tego terenu. Ustalimy zasady zagospodarowania działek, w szczególności kształtowania przestrzeni publicznej nad rzeką. W przeważającej części jest to teraz obszar nieurządzony, tylko częściowo przy zaporze jest park. Na dużej części terenu są wydane warunki zabudowy pod budynki mieszkalne i usługowe

- mówiła Monika Lachowicz, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa.

Będzie plan zagospodarowania przestrzennego dla brzegów Wisł...

- To tylko przystąpienie do planu, ale to bardzo ważny krok. Dobrze, że planem obejmujemy całe 20 hektarów terenu, bo pozwoli to podejść do sprawy kompleksowo. Chcemy także przeznaczyć dodatkowe pieniądze na Biuro Rozwoju Miasta, abyśmy mogli sprawnie działać pracując nad takimi dokumentami. Przed biurem duże wyzwanie, chcemy, aby plan powstał jak najszybciej - mówił Konrad Fijołek z Rozwoju Rzeszowa.

Robert Kultys z PiS: do planu przystępujemy o trzy lata za późno

- To bardzo dobrze, że przystępujemy do tego planu, szkoda tylko, że o trzy lata za późno. W 2018 roku byliśmy autorem uchwały, która już wtedy dawała wskazówki, które mogły się przerodzić w pracę nad planem. Tak się niestety nie stało. Efektem tego jest to, że my na tym terenie możemy tylko ratować to, co zostało do uratowania. Jest już tu na północy terenu budowa. Nie powinna być prowadzona tak blisko mostu i rzeki. Wielka szkoda, że te trzy lata zostały zmarnowane

- odpowiedział Robert Kultys z PiS.

Jego zdaniem całość zabudowy wzdłuż ulicy Podwisłocze powinna być uporządkowana w spójny układ.

- Musimy wykroić minimum 100-metrowy pas pod planty, prawobrzeżne bulwary. Ale pierwszym zadaniem do zaplanowania musi być wprowadzenie ładu przestrzennego. A on zależy od prawidłowego ulokowania zabudowy i określenia jej wysokości oraz intensywności. Część tego terenu jesteśmy w stanie uratować pod bulwary, to niestety od strony ul. Podwisłocze będzie trudno - przekonywał Robert Kultys.

- Przystąpienie do opracowania planu dla terenów nad Wisłokiem to finalizacja wieloletnich starań naszego klubu. Już w 2013 roku apelowaliśmy, aby wpisać do studium obowiązek planowania terenów zielonych na terenach całej doliny Wisłoka. Konsekwentnie popieraliśmy uchwały, które dążyły to stworzenia tu terenów zielonych. Niedawno spotkaliśmy się z prezydentem Bajdakiem i wówczas złożyliśmy wniosek o opracowanie planu dla prawej strony Wisłoka. Jako klub PO jesteśmy za tym, aby w terminie jak najszybszym opracować ten plan, ale on musi być opracowany na tereny zielone, rekreacyjne i sportowe, zgodnie z zapisami obecnego studium. Rzeszów to miasto ludzi młodych, dajmy oddech i zieloną przestrzeń przyszłym pokoleniom. Poza tym dolina Wisłoka stanowi przestrzeń przewietrzania miasta i nie można jej zabudować. Trzeba także zabezpieczyć tereny zalewowe. Apelujemy, aby plan bez zbędnej zwłoki został uchwalony - mówiła Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu radnych PO.

- Ta uchwała ułatwi nam realizację zamierzeń w tym rejonie, które nie są łatwe, chociażby z tego powodu, że jest to teren zalewowy. Wiele przedsięwzięć było hamowanych m.in. ze względu na opór Wód Polskich, które wymagały opracowywania różnych dokumentów - wskazywał Witold Walawender z Rozwoju Rzeszowa.

Uchwałę rada miasta poparła jednomyślnie 25 głosami. Opracowanie planu może potrwać nawet kilkanaście miesięcy. Radni liczą, że w tym czasie miasto dogada się z deweloperami w kwestii zamiany działek tak, aby po tej stronie rzeki powstałą przestrzeń przyjazna mieszkańcom Rzeszowa.


ZOBACZ TEŻ: Montaż kładki rowerowej przez Wisłok w Rzeszowie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

999

Czyli wygrana Fikołka lub Leniart to koniec budowy nowych mieszkań? Protestują ci, którzy mieszkania już mają (na wynajem).

G
Gość

Teraz jednomyślni a dlaczego za Ferenca, Fijołka i innych z ich klubu nie można było tego przeprowadzić.

Dodaj ogłoszenie