W Rzeszowie chłopiec wypadł z szóstego piętra. Jest w śpiączce

Małgorzata Motor
D.Delmanowicz
- Jest w stanie ciężkim, ale stabilnym - poinformował nas Adam Szeląg z rzeszowskiej policji. Dziecko zostało wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej, oddycha za niego respirator.

Do tego dramatycznego wypadku doszło w piątek. To wtedy chłopczyk wypadł z balkonu na szóstym piętrze bloku przy ul. Witkacego w Rzeszowie. O wypadku zawiadomił policjantów około godz. 13 przypadkowy świadek.

- Karetka przyjechała dość szybko, bo po około 10 minutach - poinformował nas chwilę po tym zdarzeniu jeden ze świadków.

Okoliczności wypadku nie są do końca znane. Z doniesień, które do nas dotarły, wynika, że dziecko wypadło z rąk trzymającej go mamie. Ale jest też inna wersja. Kobieta na chwilę miała wejść do łazienki. Wtedy chłopczyk wbiegł na balkon i z niego spadł.

Policja na razie nie potwierdza żadnej z tych wersji.

- To wciąż jest przedmiotem ustaleń. Na pewno wiemy to, że dziecko spadło z balkonu i że przebywało w mieszkaniu razem z matką. Kobieta była trzeźwa. Na tę chwilę mogę powiedzieć tylko tyle. Akta sprawy przekażemy w poniedziałek prokuraturze - powiedział nam Adam Szeląg.

- Znam tego chłopczyka z widzenia, jego mamę również. Mieszkam w klatce obok. Życzę, aby ten śliczny blond aniołeczek wyszedł z tego zdrowy. Tyle razy widziałam go przed blokiem, zawsze wesołego z mamą. Uraz głowy to poważna sprawa, ale ten mały chłopczyk ma szanse. Musimy wierzyć, że będzie żyć i że jeszcze zobaczę go przed blokiem - pisze na naszym forum Joanna.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola

Też się martwiłam o zdrowie tego chłopczyka. Mam córeczke w tym samym wieku i bardzo mnie trafiła ta informacja. Nie wiem skąd pochodzi wiadomość, że wraca do zdrowia, ale bardzo chciałam coś takiego przeczytać. Życzę mamie jak najlepiej!

n
nnn

Witam wszystkich co śledzą losy chłopczyka.
Na szczęście z ostatnich informacji wynika, że chłopczyk wraca w szybkim tempie do zdrowia.
Trzymam kciuki za chopczyka - jest Wielkim Szczęściarzem .Za Jego mamę aby podniosła się z tej tragedii również trzymam kciuki. Pozdrawiam cieplutko.

G
Gość

Suuuper ze dziecko wraca do zdrowia, dzielny maluch, trzymamy kciuki i zyczymy szybkiego powrotu do calkowitego zdrowka. Mamy nadzieje ze szybko zapomni o tym wypadku i bedzie radosnym zdeowym chlopcem. Powodzenia!!!!

d
danka

Witam, jwstem mamą trójki dzieci najstarsze ma 15 lat a najmlodszy syn 4,5. W ciągu tych kilkunastu lat przeżyłam różne sytuacje które mogły mieć nieprzyjemny finał. Dzieci nie da się upilnować nigdy nieprzewidzimy wszystkich sytuacji. Uważam że jestem dobrą i troskliwą matką czasem może nadopiekuńczą, może trochę panikarą więc naprawdę staram się pięć razy zastanowić nad bezpieczeństwem mioch dzieci. Mimo wszystko NIE JEST TO MOŻLIWE JEŚLI PRZEBYWAMY Z DZIECKIEM 24 GODZINY NA DOBĘ.Więc niektóre komaentarze są dla mnie żenujące i od razu widać że albo osoba która to pisze nie ma dzieci albo tak naprawdę jest rodzicem tzw. weekendowym. Najważniejsze że chłpoczyk żyje i z tego co wiem wraca do zdrowia. Ma złamany obojczyk i kość krzyżową nić więcej. Miał obrzęk mózgu ale powoli ustępuje. Jset już przytomny nawet zaczyna jeść. Więc Bogu dzięki.

J
Joanna

Jeśli ktoś wie, w jakim stanie jest chłopiec, proszę, napiszcie, choć kilka słów. Wiem, że to trudny okres dla najbliższych malucha, ale chcę, żeby wiedzieli, że są ludzie, którzy cały czas ciepło o nim myślą.

K
Kamil
ta wypadło jej z rączek kolejna bajka jak z sosnowca pewnie konkubent kazał,teraz nie udowodnia bedzie że niby wypadło.....

Ty weź lepiej zamilcz człowieku.
R
Rutkowski

Mission accepted!

j
january

NAJWAŻNIEJSZE JEST BY CHŁOPIEC PRZEŻYŁ I BYŁ ZDROWY !
PÓŻNIEJ BĘDZIECIE SIĘ BAWIĆ W POLICJANTÓW !

o
otto

I ta inna(druga) wersja jest prawdziwa. Matka była kilka sekund w łazience, gdy to się stało. Ona sama to wielokrotnie powtarzała czekając na karetkę.

Dodaj ogłoszenie