W Rzeszowie do szkół podstawowych 25 maja ma wrócić 17,7 procent dzieci z klas 1-3

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska
Z powodu pandemii koronawirusa szkoły na razie pozostają puste.
Z powodu pandemii koronawirusa szkoły na razie pozostają puste. Łukasz Kaczanowski/Polska Press
Na 5681 dzieci z klas 1-3 szkół podstawowych w Rzeszowie, na zajęcia opiekuńczo-wychowawcze z elementami dydaktycznymi rodzice zgłosili 1006 pociech. - To 17,7 procent - podlicza wiceprezydent Stanisław Sienko.

- Zajęcia, podobnie jak w żłobkach i przedszkolach, będziemy prowadzić zgodnie z wytycznymi GIS, ministerstwa zdrowia i ministerstwa edukacji. Mam tutaj na myśli m.in. liczbę dzieci w poszczególnych klasach, czyli 12, a maksymalnie o 2 więcej

- mówi wiceprezydent Rzeszowa Stanisław Sienko.

Liczba dzieci zgłoszona do 35 szkół w Rzeszowie jest różna. Do SP nr 34 w Matysówce i Zespołu Szkół Muzycznych nr 1 nie zgłosił się nikt. Najwięcej - do SP nr 16. Tu do pierwszych klas rodzice zadeklarowali przyprowadzenie 47 dzieci, do drugich - 37 i do trzecich - 32. W sumie: 116 uczniów.

Dla przykładu, w Zespole Szkolno - Przedszkolnym nr 1: z I klas - 12, z II - 9, z III - 10. W Zespole Szkolno - Przedszkolnym nr 8: z I klas - 20, z II - 16, z III - 7. W SP nr 18: z I klas - 35, z II - 41, z III - 17.

Procentowo wygląda to tak: 25 maja do pierwszych klas w miejskich szkołach wróci 20 proc. uczniów, do drugich - 19 , do trzecich - 14.

Zbigniew Bury, dyrektor rzeszowskiego wydziału edukacji w Urzędzie Miasta zwraca uwagę, że to wstępne deklaracje, a liczba uczniów 25 maja może być inna. Do przedszkoli i żłobków najpierw przyprowadzono znacznie mniej dzieci, niż wcześniej deklarowano. Z każdym dniem frekwencja rosła.

Wszystkie świetlice w rzeszowskich szkołach będą czynne od 6.30 do 17.

Dzieci będą miały możliwość brania udziału w zajęciach dydaktycznych z nauczycielami, którzy przyjdą do szkoły. Mogą też w szkole usiąść przed komputerami i uczestniczyć w zajęciach zdalnych, jak koledzy, którzy pozostali w domach. Organizacja leży w gestii dyrektorów poszczególnych placówek.

POLECAMY: Nauczanie zdalne w szkołach idzie średnio. Brakuje sprzętu komputerowego, internetu, część nauczycieli nie prowadzi lekcji

Wiceprezydent Sienko tłumaczy, że nie przewidują badań nauczycieli na obecność koronawirusa, bo zgodnie z zaleceniem ministerstwa zdrowia takie testy są przeprowadzane dla tych osób, które mają jakieś objawy, podejrzenia choroby.

- W Łodzi, która się na to zdecydowała, jest inna liczba zachorowań, niż w Rzeszowie.


ZOBACZ TEŻ: Stylistka z Rzeszowa: nie mogę się doczekać powrotu do pracy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie