W Rzeszowie ruszyła akcja dokarmiania ptaków

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Od poniedziałku rzeszowscy urzędnicy dokarmiają łabędzie i kaczki mieszkające w rejonie Wisłoka.

W okolicach rzeszowskiego zalewu i Lisiej Góry mieszka kilkadziesiąt łabędzi i ponad pół tysiąca kaczek. Latem bez problemu znajdują pożywienie, ale w zimie potrzebują pomocy.

- Problemem są przede wszystkim niskie temperatury. Kiedy zamarznie zalew, ptaki przenoszą się poniżej zapory i tu szukają pożywienia. W poniedziałek wysypaliśmy dwa pierwsze worki zboża. Będziemy je przywozić co drugi dzień, a jeśli to nie wystarczy, codziennie - mówi Stanisław Homa, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Rzeszowa.

W magazynie urzędnicy mają przygotowaną tonę ziarna, ale w razie potrzeby będą mogli dokupić kolejną porcję. Pomóc mogą także mieszkańcy miasta.

- Zwierzęta można dokarmiać chociażby przy okazji spaceru nad wodę. Ale zamiast chleba, który zakwasza ich organizm lepszym, bardziej wartościowym pokarmem są ziarna, które można kupić np. na targu. Może to być pszenica, kukurydza, owies. Najlepiej wysypać je na brzeg, a nie wrzucać do wody - podpowiada Grzegorz Pitucha z wydziału Biologiczno-Rolniczego Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Dokarmianie ptactwa wodnego jest szczególnie potrzebne podczas silnych mrozów, kiedy nie mają dostępu do zamarzniętej rzeki.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mądry inaczej

Ależ tak zwana opieka nad gadziajstwem wszelakim to najlepszy sposób nad zdefraudowaniem kasy.
Od tysięcy lat Wisłok był chwilową przystanią migrującego ptactwa a problem przymarzania ptaków zaistniał kiedy egzaltowane Bardotki zaczeły inensywny tucz łabędzi na Nowym mieście.

a
anty - ptak

"Ptaszki" na Wisłoku są przekarmione. Dostarczyłem im pół chleba rozdrobnionego (siedziało ogromne stado kaczek pod kładką przy ul. Warzywnej) i zadne ptaszysko nawet nie drgnęło. W łańcucie to samo (kaczki zamieszkują stawek na terenie parku zamkowego. Informacja dla zwiedzających: szkoda brać ze sobą chleb dla ptaków). Po co dokarmiać te osrołki? A gołębie to juz temat rzeka. A potem obrobione budynki, balkony. Brud, smród i hałasy od świtu. A widzieliscie kiedyś gołebie gniazdo??? 5 patyków na krzyż i same odchody. A gołab to natrętne stworzenie...

t
tomek

dokamiajcie je dallej..a potem jak bedzie mróz bedziecie dzwonic do strazy pożarnej...że bidula przymarzła do lodu

S
Schabowy W Panierce

Otóż to. A mojego ptaka ma kto karmić...

P
Piotrek Rzeszów

W życiu nie bede dokarmiał tych srakolotów, najpierw dajecie im żreć a potem ona z wdzięczności lecą nad waszymi głowami i samochodami srając. 20, 50, 100, 500 lat temu też były srakoloty, nikt ich nie dokarmiał i przeżyły wiec i teraz nie dokarmiajmy ich niech radzą sobie same

Dodaj ogłoszenie