W Rzeszowie szukają rzeźników do pracy w Wielkiej Brytanii

Beata Terczyńska
W Rzeszowie szukają rzeźników do pracy w Wielkiej BrytaniiZ oferty wynika, że na zatrudnienie można liczyć w zakładach mięsnych na terenie całej Wielkiej Brytanii.
W Rzeszowie szukają rzeźników do pracy w Wielkiej BrytaniiZ oferty wynika, że na zatrudnienie można liczyć w zakładach mięsnych na terenie całej Wielkiej Brytanii. Archiwum
Czwarty już w tym roku nabór do pracy w Wielkiej Brytanii organizuje Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie. Spotkanie rekrutacyjne - 9 czerwca.

- Brytyjski partner poprosił o zorganizowanie rekrutacji dla rzeźników. Zapewnia on kontrakt na czas nieokreślony, pomoc w znalezieniu zakwaterowania oraz opiekę koordynatorów mówiących po polsku - mówi Wojciech Woś, doradca Eures w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie. -  Znajomość języka angielskiego nie jest wymagana, choć mile widziana i będzie atutem kandydata.

Z oferty wynika, że na zatrudnienie można liczyć w zakładach mięsnych na terenie całej Wielkiej Brytanii. Pracodawca działa już na brytyjskim rynku od 30 lat i zatrudnia 40 tysięcy pracowników.

- Będzie to praca przy rozbiorze mięsa, polegająca na wykrawaniu lub klasowaniu elementów wieprzowiny lub wołowiny zgodnie ze specyfikacją zakładu, zarówno na taśmach, jak i na stołach - przybliża Wojciech Woś.

Pracodawca szuka około setki pracowników. Wynagrodzenie podstawowe wynosi około 8,5 - 10,5 funta za godzinę, ale może być i wyższe, w zależności od doświadczenia kandydata. W przeliczeniu na złotówki to około 48 - 60 zł za godzinę.

- Praca odbywa się w systemie 10-godzinnym, w niektórych zakładach na dwie zmiany. Tydzień pracy trwa 40 godzin, z możliwością nadgodzin - maksymalnie do 60 godzin tygodniowo płatnych dodatkowo - informuje doradca Eures. - Pracodawca przewidział urlopy płatne.

Co istotne, pracownik ma dostać wszystkie narzędzia, ubranie ochronne i obuwie oraz przejść szkolenie BHP.

- W rozmowie kwalifikacyjnej będzie uczestniczył specjalista, który oceni kwalifikacje kandydata i zaoferuje pracę w zakładzie adekwatnym do jego umiejętności - dodaje doradca Eures.

Dokumenty aplikacyjne, w języku polskim lub angielskim, należy przesyłać na ad-res: wwos@wup-rzeszow.pl lub kontaktować się telefonicznie pod numerem telefonu (17) 850 92 23. Spotkanie informacyjne zaplanowane jest na  czwartek 9 czerwca. - Wszystkie osoby zainteresowane powiadomimy telefonicznie lub elektronicznie.

Sporym powodzeniem cieszyły się poprzednie nabory do pracy w Wielkiej Brytanii, na pracowników magazynów.

- Na spotkania rekrutacyjne przychodziło z reguły kilkadziesiąt osób. Zdarzyło się także ponad 200 chętnych - mówi Krzysztof Powrózek, kierownik wydziału ds. promocji i komunikacji społecznej w WUP. Praca na Wyspach wciąż cieszy się więc dużym wzięciem. 

Z pasji do szycia powstało niezwykłe miejsce w Zielonej Górze

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oj

Jakaś kpina takie ogłoszenie dać do Warszawy to by suchej nitki nie zostawili na tym urzeędzie , ale to podkarpacie ciemnota to można wszystko wcisnąć !!!

e
emigrant

Ludzie!!!! Tam na miejscu szukają pracy Polacy i nie tylko Dlaczego aż z Rzeszowa trzeba ściągać????Bo tu są głupki i zacofanie! można ich łatwo zrobić w balona i będą pracować za darmo!

s
spawacz

W Rzeszowskich Zakladach Miesnych pracowalo KILKASET osob. Przeciez to byli fachowcy a niektorzy z posrod nich z tej NAJWYZSZEJ POLKI.

Mistrzowie z swym zawodzie jakich ciezko poszukac i innych rejonach Polski.

Mysle ze nabor jest prowadzony poprawnie i czesc mlodych jeszcze pracownikow ZMs Rzeszow zapewne pojedzie do pracy w Angli.

Ja pracuje w branzy metalowej w Angli juz ponad 20 lat, i namawiam mlodych ludzi aby nie tracili nadazajacej sie okazji. Poczatki na emigracji a wiec te pierwsze 3 miesiace wszedzie sa ciezkie i dla nas emigrantow tez nie byly inne. Jezeli przetrzymasz te pierwsze stressy, zrozumiesz ze zycie w nedzy i czekanie na Bogwico nie ma sensu.

Zycze powodzenia

v
vit

Niech poszukają w Bieszczadach. Na Biegu Rzeżnika było ich ponoć 500-set 

~miejscowy

A bo widzisz kolego nieudacznicy są wszędzie. Co za różnica czy jesteś nieudacznikiem w Anglii czy w Polsce :P Może oni już się popisali i już ich tam nie chcą :P

Dodaj ogłoszenie