W sanockim szpitalu pielęgniarki rozpoczęły protest głodowy. Mają już dość obietnic [ZDJĘCIA, WIDEO]

Ewa GorczycaZaktualizowano 
Polowe łóżka stanęły w korytarzu zlikwidowanego w ubiegłym roku oddziału położniczego sanockiego szpitala. Dziś o godz. 13 głodówkę zaczęło pięć pielęgniarek. Ale na liście tych, które chcą podjąć taką formę protestu, jest także kilkadziesiąt ich koleżanek. Zapowiadają, że akcja potrwa tak długo, aż ich postulaty zostaną spełnione.

W 2014 roku pielęgniarki weszły w spór zbiorowy z dyrekcją SP ZOZ Sanok. Nie doczekały się spełnienia swoich postulatów.

- Dzisiaj pewnie nasze żądania wyglądałyby trochę inaczej, bo rzeczywistość się zmieniła. Ale na początek oczekujemy spełnienia tych sprzed kilku lat - mówi Małgorzata Sawicka, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w sanockim szpitalu.

Czego się domagają? Po pierwsze - wzrostu wynagrodzenia o co najmniej 500 złotych i corocznej waloryzacji wynagrodzeń o 15 procent, dopóki nie osiągną pułapu przeciętnego wynagrodzenia publikowanego przez GUS. Kolejne postulaty dotyczą zwrotu funduszu socjalnego.

- Zrzekliśmy się połowy jego wysokości w 2007 roku, ratując sytuację finansową zakładu - przypomina Małgorzata Sawicka. - Z tego co słyszmy teraz, a przynajmniej tak wynika ze sprawozdania, jakie dyrektor przedstawił na sesji rady powiatu, sytuacja szpitala jest doskonała. Więc chyba czas, by zwrócić pracownikom ten fundusz.

Są też postulaty dotyczące kwestii organizacyjnych i związanych z wykonywaniem zawodu. - Powinnyśmy robić tylko to, co do nas należy, nie zgadzamy się, by wymagano od nas czynności biurowych czy medycznych, które nie są w naszym zakresie - mówią pielęgniarki i położne.

Kolejne żądania to poprawa warunków pracy i zapewnienie odzieży ochronnej. - Same musimy prać swoje fartuchy - skarżą się pielęgniarki.

Są gotowe do rozmów. Jednak gdy dziś zaczynały protest, nie pojawił się ani dyrektor, ani starosta.

To bardzo przykry dla nas protest i przykre miejsce - mówią pielęgniarki z sanockiego szpitala. Głodówkę prowadzą w korytarzu dawnego oddziału ginekologiczno-położniczego, który prawie dwa lata temu przestał funkcjonować.

- Strajk byłby prostszym rozwiązaniem. Ale dlaczego pacjent na zostać bez opieki? Doszłyśmy do wniosku, że raczej narazimy swoje zdrowie niż pacjenta - mówi Małgorzata Sawicka.

Anna Badowicz jest jedną z tych, które w środę jako pierwsze podjęły głodówkę. Rano zakończyła nocny dyżur, w domu odpoczęła przez godzinę i wróciła do szpitala, żeby dołączyć do protestujących koleżanek. Ma 17-letni staż w zawodzie, od 7 lat pracuje na oddziale otolaryngologii. Jest magistrem pielęgniarstwa, robi specjalizację ratunkową. Przyznaje, że trudno jej zmierzyć się z sytuacją, w której się znalazła.

- To żenujące, że po tylu latach pracy, po tak dużym trudzie włożonym w kształcenie się, bo obliczyłam, że uczę się już nieprzerwanie od 14 lat, muszę głodować na korytarzu, bo nikt nie chce nam zapłacić godziwie za naszą pracę - mówi.

Nie ukrywa, że decyzja o podjęciu głodówki była trudna. - To sytuacja poniżająca dla kobiety, gdy musi zdecydować się na tak drastyczny krok. Ale dla nas nie ma już odwrotu, zbyt długo jesteśmy lekceważone - mówi.

Małgorzata Żuber, 30 lat stażu, pracuje na bloku operacyjnym. Mówi, że do ostatniej chwili miała nadzieję, że tak radykalna forma protestu nie będzie potrzebna. - Ale nikt się nami nie przejął - skarży się.

Głodówkę rozpoczęło dziś pięć pielęgniarek. Będą je zmieniać kolejne - bo gotowość przystąpienia do protestu zadeklarowało 60. - Nie mamy już nic do stracenia, stoimy pod ścianą - mówią.

Czarę goryczy przelały wydarzenia ostatnich dni. Przedstawicielki związku chciały przedstawić swoje problemy na posiedzeniu rady powiatu (powiat jest organem prowadzącym szpital) - ale na sesji nie pozwolono im zabrać głosu. Chciały negocjować z dyrektorem - nie przyszedł na spotkania w ustalonym terminie: najpierw był na urlopie, potem na zwolnieniu lekarskim.

- Starosta też nie chciał z nami rozmawiać - mówi Małgorzata Sawicka. - A my już nie chcemy dużej czekać. Zbyt długo nas ignorowano. Mamy dość czekania i obietnic.

POPULARNE NA NOWINY24:

Podkarpackie zakończenie sezonu motocyklowego

Śmiertelny wypadek w Babicy. Opel staranowany przez tira

Materiał oryginalny: W sanockim szpitalu pielęgniarki rozpoczęły protest głodowy. Mają już dość obietnic [ZDJĘCIA, WIDEO] - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
c
chcą odebrać 500+ Polakom

pielęgniarki  chcą odebrać polskim rodzinom 500+ żeby napchać swoje już wypasione portfele 

 

 

 

Niestety one są przeciwko dobrej zmianie która dała Polakom 500zł na dzieci.

 

 

 

PiS na to nie pozwoli nikomu odebrać 500+ więc trzeba głosować tylko na PiS

 

zgłoś
a
ala

Zobaczyły że w Przemyślu dostali podwyżkę to teraz szpital za szpitalem będzie "głodował". A potem wszystko idzie w górę bo pieniądze na podwyżki z nieba się nie biorą . 

zgłoś
K
Kris

Strajk pielegniarek

zgłoś
l
ll

Drogie pielęgniarki :) Pamiętajcie, że lwia część wypłat z tytułu 500+ przekazywana jest barachłu, które w ciągu swojego całego życia nie przepracowało ani godziny i nie odprowadziło z tego tytułu nawet złotówki podatku na służbę zdrowia. Strajkujcie zatem do woli i do skutku i nie przejmujcie się niczym :) To pisowska władza i nikt inny odpowiada wypełnienie podstawowych zobowiązań wobec narodu, jest to zagwarantowane w konstytucji :)

zgłoś
M
Magdalena

w słuzbie zdrowia nadal dzieje się źle i raczej nie widać żeby coś się poprawiło. a szkoda. ja pracowałam w szpitalu kilka lat w końcu przeniosłam się do Anglii do pracy. Promedica zaproponowała mi dobre warunki. zastanowiłam się i zgodziłam się. 

zgłoś
s
stary
W dniu 17.10.2018 o 23:10, Pacjent napisał:

Panie Marcinie- szkoda ze tak odbiera Pan sytuację glodujacych pielegniarek. Zapewne wiele z nich ma roznego rodzaju choroby, schorzenia wywolane stresem, ciezka praca, zmianowoscia pracy, przemeczeniem i brakiem odpoczynku, co w konsekwencji doprowadza do zaburzen metabolizmu. Jest Pan jednak chyba zbyt zapatrzony w siebie zeby to zauwazyc. Popieram Panie pielegniarki ktore nie daly sobie wmowic, ze pielegniarstwo jest misja i ze walcza twardo o swoje godziwe warunki pracy i placy

Tym pielęgniarkom brak ruchu. Jest gorzej, im również brakuje kultury osobistej i zwykłej ludzkiej empatii.

Jeśli ujrzę naprawdę pracującą pielęgniarkę, zmienię o nich zdanie. Na razie nic takiego nie zauważyłem, a nasze gwiazdy ze szpitala na Lwowskiej w Rzeszowie jak miały w poważaniu pacjenta, tak mają.

Podwyżki dla personelu i lekarzy odbiją się na pacjentach. Rząd planuje zmniejszyć ilość dyżurów szpitalnych. Internauci sugerują, iż powinni od razu przejść do sedna i wyznaczyć np Rzeszów w poniedziałek, Kielce we wtorek, Lublin we środę itd.

Natomiast chorującemu plebsowi podwyższyć składki i podatki. Ileż można czekać na to, aż się wykończy.

zgłoś
P
Pacjent

Panie Marcinie- szkoda ze tak odbiera Pan sytuację glodujacych pielegniarek. Zapewne wiele z nich ma roznego rodzaju choroby, schorzenia wywolane stresem, ciezka praca, zmianowoscia pracy, przemeczeniem i brakiem odpoczynku, co w konsekwencji doprowadza do zaburzen metabolizmu. Jest Pan jednak chyba zbyt zapatrzony w siebie zeby to zauwazyc. Popieram Panie pielegniarki ktore nie daly sobie wmowic, ze pielegniarstwo jest misja i ze walcza twardo o swoje godziwe warunki pracy i placy

zgłoś
M
Mariusz
Marcin, przestań pierdolić głupoty
zgłoś
Z
Znajomy

Brawo! Trzymam kciuki za Was

zgłoś
G
Gość

Wystąpił podobny problem,jaki obserwowaliśmy w protestach w innych szpitalach Podkarpacia. Idzie o to,aby pielęgniarki /personel/ otrzymywały podobną wysokość wynagrodzenia na tych samych etatach, co mają ich koleżanki z innych placówek. W skali regionu ujednolicenie pensji /z indywidualnym uwzględnieniem dodatków/ powinien to uczynić marszałek województwa,będący właścicielem szpitali. Szkoda,że dopiero protesty pokazują skalę problemu,który powinien być znany osobom odpowiedzialnym za opiekę medyczną na terenie województwa.

Pielęgniarkom życzę wytrwałości i skuteczności bo staną się obiektem napaści medialnych.

zgłoś
s
siostrawielokrotnieprzełoż

Jezu jak się cieszę,.......................

zgłoś
M
Marcin

Patrząc na te panie dochodzę do wniosku, że strajk glodowy wyjdzie im na dobre.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3