W Tarnobrzegu spaceruje... owca. Straż miejska szuka właściciela

Marcin Radzimowski
Marcin Radzimowski
pixabay.com
Strażnicy miejscy poszukują właściciela owcy spacerującej po Tarnobrzegu. Pomimo wielu prób, nie udało się jej dotąd odłowić.

- Na trawniku przed budynkiem Agencji Rozwoju Przemysłu na ulicy Zakładowej, według zgłaszającego, pasła się ostrzyżona owca. Niestety, pomimo kilkakrotnych prób odłowienia, owca pozostała dalej na wolności - informuje Straż Miejska w Tarnobrzegu

Właściciela zwierzęcia strażnicy proszą o kontakt ze Strażą Miejską, funkcjonariusze wskażą dokładne miejsce przebywania owcy - telefon 15 823 49 98 lub 986.

POLECAMY: BIZNES I PRACA

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: W Tarnobrzegu spaceruje... owca. Straż miejska szuka właściciela - Echo Dnia Podkarpackie

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
górol z nizin

Kiedyś śpiewano "hej za łowiecki za barańki" :-)

S
STRAŻ MIEJSKA OK

Straż Miejska w Tarnobrzegu działa sprawnie i dobrze. Tylko trzeba potrafić reagować i dzwonić po nich. Niektórzy chyba myślą, że oni są z Matrixa i powinni się objawiać w odpowiednim miejscu i porze, tak aby OB. Janusz był zadowolony, bo jego oczy ujrzały, że oto jest Straż Miejska.Oni nie rozmnażają się przez pączkowanie. Jest kilka osób na służbie i może ich nie być widać, dlatego trzeba dzwonić.

Jak nie wezwiesz, to ich nie będzie.

Ja wzywalam wielokrotnie i przyjeżdżają sprawnie w czasie i kulturalnie się zachowują.

G
Gość

Ten gość to chyba został zaproszony przez władzę.

G
Gość

Sami geniusie zabierają głos aż miło mądrych posłuchać

G
Gość

Swój swego zawsze znajdzie Owca przyszła do baranow

w
wasyl

Może ktoś specjalnie ją puścił , bo się komuś nie chciało kosić trawnika . Trzeba myśleć, jak nie przeszkadza nikomu to po co ją ganiać. Lepiej jak ją będą pilnować dla zabicia czasu , bo nie widać SM w mieście .

G
Gość
22 listopada, 11:58, konrad:

Przecież ta owca ma kolczyk.Wystarczy go odczytać a w ARiMR powiedzą czyja ci ona jest.To nie jest jakiś obszczymurek którego faktycznie przypisać konkretnej osobie się nie da.

No tak, ale nasi strażnicy lubią wystawiać mandaty za byle g****, a nie łapać owce 😀

E
Ehh

Tak kiedyś robiono z chłopami, murzynami ale później jakoś doszli, że to też stworzenia boże i mogą żyć bez właściciela.

k
konrad

Przecież ta owca ma kolczyk.Wystarczy go odczytać a w ARiMR powiedzą czyja ci ona jest.To nie jest jakiś obszczymurek którego faktycznie przypisać konkretnej osobie się nie da.

r
rechotnik

Bez kolczyka ?

A to nie jest czasami nielegalny emigrant z bliskiego wschodu ?

Dodaj ogłoszenie