W tych sytuacjach lekarz z przychodni nie może odmówić już wizyty [lista]

Małgorzata Wąsacz
Małgorzata Wąsacz
Jakub Stykowski
Jakub Stykowski
Zgodnie z nowymi przepisami, lekarz nie może odmówić bezpośredniej wizyty w wielu przypadkach. Zobacz szczegóły w dalszej części galerii.Zgodnie z nowymi przepisami, lekarz nie może odmówić bezpośredniej wizyty, gdy:pacjent nie wyraża zgody na teleporadę archiwum Polska Press/zdjęcie ilustracyjne
Zgodnie z nowymi przepisami, lekarz nie może odmówić bezpośredniej wizyty w wielu przypadkach. Od 16 marca br. obowiązują nowe zasady korzystania z podstawowej opieki zdrowotnej. Sprawdź, co się zmieniło.

Pacjent skorzysta z teleporady, gdy istnieje podejrzenie zakażenia wirusem SARS-CoV-2, a także gdy potrzebuje recepty na leki niezbędne do kontynuacji leczenia, a lekarz ma jego dokumentację medyczną.

Teleporada wystarczy także w przypadku zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne, gdy jest to kontynuacja poprzedniego, a lekarz dysponuje dokumentację. Za pomocą teleporady można też uzyskać zaświadczenia o stanie zdrowia. Można z niej skorzystać, gdy dziecko, które nie ma 6 lat, korzysta z porady kontrolnej, którą lekarz ustalił podczas bezpośredniej wizyty i która nie polega na fizycznym badaniu.

Zobacz wideo: Znowu lockdown. Na co powinniśmy się przygotować?

Teleporada jest udzielana w jednym z dwóch terminów. Powinna odbyć się nie później niż w pierwszym dniu roboczym po dniu zgłoszenia się pacjenta do placówki – za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, systemu łączności lub osobiście. Druga opcja to termin późniejszy, jeśli został ustalony w porozumieniu z pacjentem lub jego opiekunem ustawowym

W tych sytuacjach lekarz z przychodni nie może odmówić wizyty - lista

Zgodnie z nowymi przepisami, lekarz nie może odmówić bezpośredniej wizyty w wielu przypadkach. Zobacz szczegóły w poniższej galerii.

Wideo

Materiał oryginalny: W tych sytuacjach lekarz z przychodni nie może odmówić już wizyty [lista] - Gazeta Pomorska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Ekspert: NFZ nie ogranicza, a zakazuje planowanych zabiegów

"Cały czas są kontrole wojewody i NFZ, czy przypadkiem nie przyjęliśmy kogoś planowego. Jesteśmy za to ścigani" – powiedział w Radiu ZET pulmonolog, profesor Piotr Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Barlickiego w Łodzi.

My umawiamy pacjentów na wizytę, a administracja szpitala dzwoni i ją odwołuje mówiąc, że NFZ zakazał. To się dzieje poza nami – twierdzi profesor Kuna. – Lekarze i pielęgniarki naprawdę chcą pracować, leczyć ludzi i pomagać. Chcą jak najszybciej wrócić do normalności. Natomiast nie wiemy czemu powstają różne zakazy administracyjne, które nie pozwalają nam tego robić. Stąd frustracja lekarzy i pielęgniarek. Do tego dochodzi bałagan informacyjny – mówił w Radiu ZET prof. Kuna.

"Polska ochrona zdrowia przestała leczyć"

Ekspert krytykuje zalecenia NFZ dot. ograniczania lub zawieszenie wykonywania planowych zabiegów.

Przy takiej epidemii musimy patrzeć na długie okresy, np. rok. Mamy klimat umiarkowany, cztery pory roku. Nie możemy wyrwać sierpnia i powiedzieć, że mało ludzi umarło. To bzdura. Trzeba spojrzeć na roczny okres, przez który zmarło w Polsce blisko 40 procent więcej ludzi. Nie z powodu koronawirusa, a dlatego, że polska ochrona zdrowia przestała leczyć. W większości są to decyzje administracyjne, a nie indywidualne decyzje lekarza – tłumaczył pulmonolog w Radiu ZET.

Dzisiaj mamy kolosalny problem z lękiem, depresją i samotnością. O tym się nie mówi. Jeśli chodzi o zgony na COVID-19, może nie jest tak źle, ale jest tragicznie, jeśli chodzi o wszystkie zgony. To jest wynikiem tego, co zrobiono z ochroną zdrowia – stwierdził.

18 lat kierowałem szpitalem klinicznym. Znam mechanizmy zarządzania w ochronie zdrowia. Mamy w Polsce 150 tys. łóżek szpitalnych, jedną z największych liczb w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców na świecie. Naprawdę ich nam nie brakuje – powiedział prof. Kuna."

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/8118908,ekspert-nfz-zabiegi-szpital-pacjenci.html?fbclid=IwAR3d6RGnG1JqVAp2bLNMfaI6HtxZRLu5cdt5qxO0rd9truKAzh5F-GxraYw

G
Gość

"Szpitale mają ograniczać zabiegi. Lekarz: Nie do wybaczenia. Widać w gabinetach, że nadchodzi Armageddon

- Przed planowaną wizytą w szpitalu warto potwierdzić termin zabiegu - radzi w rozmowie z Gazeta.pl Monika Kowalska z Porozumienia Zielonogórskiego. NFZ zalecił bowiem szpitalom, by w związku z epidemią COVID-19 ograniczyły planowane zabiegi. Dr Piotr Watoła, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy odcięcie pacjentów od pomocy ocenia krytycznie. - Widać w gabinetach, że nadchodzi Armageddon. Polacy nigdy nie przychodzili do gabinetów w tak złym stanie, jak dzisiaj - ocenia...

- Główne schorzenia w Polsce to nie COVID-19. On jest dla rządu przede wszystkim problemem medialnym. I by uniknąć w mediach obrazków karetek pod szpitalami, śmierci "w blasku fleszy" rząd pozwala umierać ludziom na zawały, udary i nowotwory - stwierdza.

- To jest po prostu haniebne. I dowodzi tego, że rząd nas nie przygotował na pandemię. Zwykli pacjenci nie mają się gdzie leczyć - dodaje. Jego zdaniem skutki epidemii będą widoczne przez długie miesiące. - Potrzebujący pomocy zostali w domu. To jednak wcześniej czy później wyjdzie na jaw. Miesiące zaniedbań kardiologicznych, onkologicznych czy neurologicznych są po prostu nie do wybaczenia - ocenił ekspert...

Zdaniem przedstawiciela OZZL wzrost liczby osób z objawami COVID-19, którzy trafiają do szpitali, jest wyraźny. Jest ich 2-3 więcej. - Problem jest to, że wcale nie ubyło innych pacjentów. A na inne schorzenia można umrzeć tak samo, jak na COVID-19 - ocenił."

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26863854,szpitale-maja-ograniczac-zabiegi-lekarz-nie-do-wybaczenia.html

G
Gość

"Krzysztof Bukiel: Czeka nas ileś tam tysięcy kolejnych zgonów nadmiarowych

Dzisiaj rządzący ograniczają zabiegi planowane przez kilka miesięcy, pozwalają sobie na to tłumacząc wszystko walką z pandemią. Statystyki pokazały, że takie działania, to 50 czy 70 tysięcy nadmiarowych zgonów. Ci ludzie zmarli nie z powodu COVID-19, bo z powodu samego koronawirusa, jak podało ministerstwo zdrowia, zmarło 5 tysięcy osób, a w związku z zakażeniem zmarło kolejnych 40 tysięcy. Więc wychodzi na to, że 50 tysięcy ludzi poszło na śmierć, żeby 5 tysięcy mogło żyć. To jest jakaś katastrofa! – mówi Krzysztof Bukiel, lekarz, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy...

Ministerstwo Zdrowia wydało ostatnio zalecenie, by szpitale przestały wykonywać zabiegi planowe lub odkładały je w czasie. Co pana zdaniem oznacza to dla pacjentów?

Dalej czeka nas ileś tam tysięcy kolejnych zgonów nadmiarowych, to wiadoma sprawa. Kiedyś zarzucono nam, że to niemoralne, nieetyczne, bo lekarze chcieli strajkować w publicznej ochronie zdrowia. Nasz strajk polegał na ograniczeniu planowych zabiegów - mówiono wtedy, że nie można przez tydzień ograniczyć liczby wykonywanych zabiegów, bo to będzie katastrofa. Dzisiaj rządzący ograniczają je przez kilka miesięcy, pozwalają sobie na to tłumacząc wszystko walką z pandemią. Jestem tym strasznie wzburzony. Statystyki pokazały, że takie działania, to 50 czy 70 tysięcy nadmiarowych zgonów. Ci ludzie zmarli nie z powodu COVID-19, bo z powodu samego koronawirusa, jak podało ministerstwo zdrowia, zmarło 5 tysięcy osób, a w związku z zakażeniem zmarło kolejnych 40 tysięcy. Ale, powtarzam, bezpośrednio z powodu tylko i wyłącznie wirusa życie straciło 5 może 6 tysięcy osób. Więc wychodzi na to, że 50 tysięcy ludzi poszło na śmierć, żeby 5 tysięcy mogło żyć. To jest jakaś katastrofa!"

https://polskatimes.pl/krzysztof-bukiel-czeka-nas-iles-tam-tysiecy-kolejnych-zgonow-nadmiarowych/ar/c1-15485506

G
Gość

"„Ten rząd ma krew na rękach”. Jacek Międlar o działaniach polskich władz podczas tzw. pandemii koronawirusa [WIDEO]

W środę (3.02.2021) Jacek Międlar był gościem Krzysztofa Lecha Łukszy w telewizji wRealu24. Jednym z tematów rozmowy była hekatomba Polaków, do której doszło w 2020 roku. Ponad 70 tys. nadmiarowych zgonów to nie jest wina koronawirusa. To skutek postępowania naszego rządu, który swoimi decyzjami sparaliżował służbę zdrowia i doprowadził do odcięcia pacjentów od leczenia. Efektem jest największa liczba zgonów od II wojny światowej. – Ten rząd ma krew na rękach. Lockdown i rząd zabija Polaków – powiedział Międlar

Zapytany, czy sądzi, że pandemiczne działania władz wynikają z nieudolności, Międlar odparł, że przestał już tak twierdzić. – W dobie tych wszystkich absurdów nie mam wątpliwości, że jest to zaplanowany proces, który m.in. ma doprowadzić do tego, że małe i średnie przedsiębiorstwa zostaną przejęte przez gigantyczne koncerny, a także przez spółki skarbu państwa, przez państwo, czyli możemy tutaj mówić o pewnego rodzaju neokomunie z wspierającymi ją koncernami zagranicznymi. Widać to i myślę, że nikt nie powinien temu zaprzeczać – powiedział.

Międlar wskazał, że obecne nękanie przedsiębiorców, którzy otwierają swoje biznesy, jest działaniem rodem z czasów komunistycznych. Podkreślił, że państwo powinno zapewniać bezpieczeństwo swoim obywatelom, zarówno pod względem zdrowotnym, jak też gospodarczym. Tymczasem tego nie robi, a wręcz przeciwnie – gnębi obywateli, którzy przestrzegają prawa."

https://wprawo.pl/ten-rzad-ma-krew-na-rekach-jacek-miedlar-o-dzialaniach-polskich-wladz-podczas-tzw-pandemii-koronawirusa-wideo

G
Gość

Ostrzegam przed hienami cmentarnymi w Kobylnicy. W dniach 14 - 16 marca br.zabrali z nagrobka Córki ozdobne tuje w szarych donicach oraz dwie nowe, szare,ozdobne donice z Obi z białymi kwiatami kwitnącymi zimą.Będę wdzięczna za każdy sygnał: Nowy Cmentarz, balkony, działki, OLX. 608 391 267

D
Demiurg

Tak, tak !! Doświadczyłem osobiście !! Niech nam żyje zdrowotna opieka !! Szczególnie pozdrawiam pewną pielęgniarkę i lekarza SOR (w pewnym miasteczku) !! Nie dość że nie pomogli to posądzili i obrazili ale skierowanie wypisali !! Następny, LEKARZ, również SOR szpitalny, nawet nie spytał w jakiej sprawie, nawet nie wstał zza biurka !!

Dodaj ogłoszenie