Warto ocieplać domy

Józef Lonczak
Efekt cieplarniany to naturalne zjawisko wzmacniane przez uprzemysłowienie.
Efekt cieplarniany to naturalne zjawisko wzmacniane przez uprzemysłowienie.
Im droższe paliwo i kosztowniejszy system ogrzewania, tym bardziej opłaca się ocieplić dom. Dla większości z nas te ekonomiczne przesłanki są wystarczające o podjęciu decyzji o takiej inwestycji. Przemawiają za tym także względy ekologiczne

Skoro to takie oczywiste, to dlaczego nadal tak dużo budynków nadal jest niedostatecznie ocieplona i emituje w niebo zbędne kalorie? Czyżby ich użytkownicy nie odczuwali na własnej kieszeni wysokich rachunków płaconych za ogrzewanie?

Bo dużo kosztuje

Odpowiedzi na te pytania są dość zaskakujące, choć logiczne. Otóż właściciele i zarządcy mają świadomość, żę ceny paliw i energii służącej do ogrzewania (lub fachowo: utrzymania komfortu cieplego) budynków będą nadal wzrastać.

Jednak często wyjaśniają, że ich po prostu nie stać na jednorazowy wydatek związany z docieplenie domu. Koszty ocieplenia całego budynku wraz z nową elewacją są wysokie i nawet na niewielki domek trzeba wydać kilkanaście tys. zł. Natomiast łączne wydatki na kompleksową modernizację są kilkakrotnie wyższe. Dlatego wielu właścicieli starszych, niedocieplonych budynków nie ich nie remontuje.

Cieplej i drożej

Cieplej i drożej

Jednym ze sposobów oszczędzania jest przystosowanie się domowników do nieco niższej temperatury w mieszkaniu. Można utrzymywać we wnętrzu np. temperaturę np. 22 stopnie Celsjusza lub tylko 18 stopni C. W tym drugim przypadku koszty ogrzewania będą znacznie niższe, co także zależy od rodzaju stosowanego paliwa i szczelności drzwi i okien.

Zapomnieliśmy o cenach

Tymczasem jak wyliczyli fachowcy z Narodowej Agencji Poszanowania Energii (NAPE) w Polsce zużywamy się ponad 2 razy więcej kalorii na jednostkę powierzchni mieszkaniowej niż w krajach Europy Zachodniej. Aby nie było wątpliwości, chodzi o kraje o podobnym do naszego klimatu.

Jest to jednak efekt zaszłości. Praktycznie do lat 80. minionego wieku nie przykładaliśmy wagi do z oszczędzania energii. Byliśmy "węglową potęgą", a koszt pozyskania energii z węgla był znacznie niższy niż obecnie. W efekcie tego krótkofalowego myślenia mamy dziś w Polsce ponad 80 proc. budynków wybudowanych w taki sposób, który nie pozwala na oszczędzanie energii.

Dlaczego dużo palimy?

Według szacunków NAPE zużycie energii w sektorze komunalno-bytowym obejmuje około 45 proc. całego zapotrzebowania na pierwotne nośniki energii. Istnieją w Polsce domy, gdzie zużycie energii wynosi nawet 400 kWh na 1 m kw. rocznie.

W styczniu 2006 r. weszły w życia ustalenia Dyrektywy Europejskiej 2002/91/WE z dnia 16 grudnia 2002 r., w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Dyrektywa zobowiązuje kraje członkowskie do aktywnej promocji poprawy standardu energetycznego budynków w obrębie państw Wspólnoty.

Tymczasem według obecnie obowiązujących norm izolacyjności ścian i stropodachów dla nowo wznoszonych budynków zużycie energii powinno mieścić się w przedziale 90 - 120 kWh/mkw w ciągu roku.

Problemem są zatem tysiące budynków starszych wznoszonych za czasów PRL. Wśród głównym czynników nadmiernego zużycia energii wymienianych przez ekspertów z NAPE są: nieszczelne okna, przemarzające ściany, niedostatecznie zaizolowane dachy i podłogi czy przestarzały system ogrzewania budynków. Ponadto budynki są często źle usytuowane i mają niewłaściwy kształt.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie