Wędkarz porwany przez krę na Sanie w Przemyślu. Zobacz zdjęcia z akcji ratunkowej

mmazur
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z akcji ratunkowej.
W Przemyślu kra porwala wedkarzaSt. kpt. Daniel Dryniak z Komendy Miejskiej Panstwowej Strazy Pozarnej w Przemyślu uratowal dzisiaj 63-letniego wedkarza, którego porwala kra na Sanie. W trakcie akcji strazak zostal ranny. Zabrano go do szpitala.

W Przemyślu kra porwała wędkarza

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dżony
W dniu 16.02.2010 o 16:46, wit34jar napisał:

dla mnie to nie dziwne że wędkarz chce coś upolować na obiad skoro dostaje z MOPS-u całe 20zł na cało-miesięczne wyżywienie,tam w Przemyślu głodne emerytki polują na gołębie przed dworcem pkp

Edik wychował się obok strażaków-potem mieszkał koło dworca czyżby to zbieg okoliczności??
z
zgred
W dniu 16.02.2010 o 17:29, ~gosc~ napisał:

Pan wędkarz powinien teraz do końca życia łowić dla pana Strażaka. Oczywiście na spokojnym jeziorku. Podziwiam wielką odwagę Pana Strażaka i oczekujemy informacji jak został za ten czyn nagrodzony. Szybkiego powrotu do zdrowia.


Miłosierny niezwykłe człowiek z tego Strażnika. Czasem jednak natura karze tych, którzy zakłócają procesy naturalnej selekcji!
~gosc~
W dniu 16.02.2010 o 17:16, januszek104 napisał:

Jak sobie ludzie sami potrafią poszukać nieszczęścia .Wiem ,że takie łowienie to może i ich hobby ,ale jak siedział na tym lodzie i moczył kija to nie widział jak gruby jest lód .A z drugiej strony San to nie jezioro czy staw gdzie woda jest stojąca i grubość pokrywy lodowej też jest duża .San to rzeka ,a na rzece już lód nie jest taki gruby ,a co za tym idzie i bezpieczny .Niech sie wędkarz cieszy ,że żyje



Pan wędkarz powinien teraz do końca życia łowić dla pana Strażaka. Oczywiście na spokojnym jeziorku. Podziwiam wielką odwagę Pana Strażaka i oczekujemy informacji jak został za ten czyn nagrodzony. Szybkiego powrotu do zdrowia.
j
januszek104
Jak sobie ludzie sami potrafią poszukać nieszczęścia .Wiem ,że takie łowienie to może i ich hobby ,ale jak siedział na tym lodzie i moczył kija to nie widział jak gruby jest lód .A z drugiej strony San to nie jezioro czy staw gdzie woda jest stojąca i grubość pokrywy lodowej też jest duża .San to rzeka ,a na rzece już lód nie jest taki gruby ,a co za tym idzie i bezpieczny .Niech sie wędkarz cieszy ,że żyje
w
wit34jar
dla mnie to nie dziwne że wędkarz chce coś upolować na obiad skoro dostaje z MOPS-u całe 20zł na cało-miesięczne wyżywienie,tam w Przemyślu głodne emerytki polują na gołębie przed dworcem pkp
Dodaj ogłoszenie