Węgierka k. Pruchnika > Rzymianie zobaczą moje zdjęcia

Norbert Ziętal
Jacek Czarniecki fotografuje analogowym sprzętem. Obecnie Canonem EOS 3. Nie przekonał się do aparatów cyfrowych.
Jacek Czarniecki fotografuje analogowym sprzętem. Obecnie Canonem EOS 3. Nie przekonał się do aparatów cyfrowych. NORBERT ZIĘTAL
W prywatnej galerii w centrum Rzymu Jacek Czarniecki, podróżnik z podjarosławskiej Węgierki, zaprezentuje swoje fotografie z wyścigu Giro d'Italia.

Wystawi ponad setkę zdjęć. Będą na nich kolarze, mistrzowie poszczególnych Giro oraz kibice.

- Jak jedzie Giro to nic poza nim się nie liczy. Bywa, że na czas przejazdu kolarzy przez jakieś miasteczko, wszystkie sklepy są w nim zamknięte. Kibice całymi rodzinami wyjeżdżają na trasę dopingować sportowców - opowiada podróżnik.

Perełką wśród fotografii jest zdjęcie Ivana Basso, zwycięzcy Giro w 2006 r. Mistrz, odgrodzony wysokim metalowym ogrodzeniem, rozdaje autografy. Tylko panu Jackowi udało się wejść za ogrodzenie i fotografować kolarza z tej pozycji.

Czarniecki nie jest typowym kibicem. Aby lepiej poznać trud kolarzy, każdy etap przejeżdża sam.

- Wyścig rusza zwykle o godz. 12. Ja na tę samą trasę, rowerem wyruszam już przed godz. 5 rano. Łatwiej wtedy wybrać miejsce do zrobienia ciekawych zdjęć - wyjaśnia.

***

Tegoroczny Giro d'Italia, czyli Wyścig Dookoła Włoch, rozpoczął się 12 maja i potrwa do 3 czerwca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie