Wiązownica > Wójt: nie kupczę stołkami

Janusz Motyka
Udostępnij:
Wójt Wiązowinicy nie może zwolnić sekretarza, więc stworzył stanowisko zastępcy.

Objęła je żona kontrkandydata wójta, który tuż przed drugą turą wyborów, przekazał mu swoje głosy. - To koleżeński rewanż - komentują mieszkańcy.

Alicja Fedor dziś obejmie urząd. Będzie zarabiać ok. 2,5 tys. zł miesięcznie na rękę.

- Przecież jest stanowisko sekretarza gminy. Po co dublować obowiązki i trwonić publiczne pieniądze. Tak ma wyglądać "tanie państwo" w wydaniu PiS - denerwują mieszkańcy.

Sekretarz Błażej Piliszko ma poparcie części radnych i wójt, pomimo podejmowanych prób, nie może go odwołać.

- Obecny sekretarz nie spełnia wymaganych przeze mnie kryteriów. Nie ma nawet wyższego wykształcenia - nie ukrywa Marian Ryznar, wójt Wiązownicy.

Protegowana wójta od 11 lat pracuje w administracji, a kilka lat temu z wysoką notą obroniła pracę magisterską z zarządzania administracją publiczną. Skoro nie mógł jej zatrudnić na stanowisku sekretarza, stworzył etat zastępcy.

- To sumienna, wymagająca od siebie i innych osoba - podkreśla Ryznar.

Przeciwnicy wójta twierdzą, że dał stołek Alicji Fedor, bo chciał się zrewanżować jej mężowi. Marian Fedor był jedynym liczącym się przeciwnikiem w walce o fotel wójta Wiązopwnicy. Przed drugą turą poparł Ryznara.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie