NOWINY24
    POLECAMY

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Czy takie zimy to już przeszłość? [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]
    • Najwyższa emerytura w Jaśle. Trudno uwierzyć w kwotę
    • Studniówki 2020. Najciekawsze sukienki

    Wierzyliśmy, ze zwycięży chorobę

    Wierzyliśmy, ze zwycięży chorobę

    Jerzy Mielniczuk

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    kompozytor, multiinstrumentalista, w latach 1972-73 grał w słynnej Grupie Niemen. Rok później  założył SBB - jeden z najwybitniejszych zespołów w historii

    kompozytor, multiinstrumentalista, w latach 1972-73 grał w słynnej Grupie Niemen. Rok później założył SBB - jeden z najwybitniejszych zespołów w historii polskiego rocka. ©Janusz Witowicz

    kompozytor, multiinstrumentalista, w latach 1972-73 grał w słynnej Grupie Niemen. Rok później  założył SBB - jeden z najwybitniejszych zespołów w historii

    kompozytor, multiinstrumentalista, w latach 1972-73 grał w słynnej Grupie Niemen. Rok później założył SBB - jeden z najwybitniejszych zespołów w historii polskiego rocka. ©Janusz Witowicz

    - Jak pan przyjął wiadomość o śmierci Czesława Niemena?

    - Dowiedziałem się o tym w drodze do Stalowej Woli. Jeszcze kilka dni temu rozmawiałem z Czesławem o planach, które chciałem z nim realizować w tym roku. Miał być gwiazdą Festiwalu Sztuki w śląskim planetarium. Chcieliśmy rozkręcić dużą akcję medialną na rzecz muzyki polskiej. Zapomniałem mu powiedzieć o zaproszeniu do Petersburga, gdzie też miał być gwiazdą jednego z najważniejszych festiwali w Europie Wschodniej. Teraz jego życie zgasło, ale gwiazda nadal błyszczy...

    - Przecież jego choroba nie była tajemnicą. Skąd więc tak wielkie plany?

    - Mimo choroby był bardzo pozytywnie nastawiony do życia. Z tego wszyscy czerpaliśmy wiarę w przezwyciężenie choroby.

    - Niemen uchodził za ekscentryka. Pan go znał bardzo blisko. Czy faktycznie nim był?

    - Jego siłą polegała na barwie głosu i ubioru, czy scenicznego zachowania. Był inny, a przez to wielu ludzi mu dokuczało, wręcz polowało na niego. Nic więc dziwnego, że z czasem schował się za taką swoją osłoną, stał się bardzo zachowawczy w stosunkach międzyludzkich. Postronni widzieli tylko tę jego osłonę.

    - Dlaczego w ostatnich latach nie było o nim słychać?

    - Napór komercji odbił się na jakości sztuki. Czesław nie mógł się z tym pogodzić. Pracował dalej nad typowym polskim brzmieniem, któremu niestety, trudno się przebić na nasze estrady.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo