"Wilki" muszą się sprężyć

mmazur
Resovia musi dziś pokonać Zastal, inaczej będzie to jej ostatni mecz sezonu. Na zdjęciu fragment meczu rzeszowian z ze Stalą, której sytaucja nie jest tak podbramkowa.
Resovia musi dziś pokonać Zastal, inaczej będzie to jej ostatni mecz sezonu. Na zdjęciu fragment meczu rzeszowian z ze Stalą, której sytaucja nie jest tak podbramkowa. TADEUSZ POŹNIAK
Koszykarze Resovii i Stali Stalowa Wola przystapią dziś do kolejnych meczów I rundy play-off.

W gorszej sytuacji znajduje się Resovia, bo po meczach w Zielonej Górze stoi pod ścianą.

"Bieszczadzkie Wilki" w hali rywala uległy mu 58:77 i 69:84. Jeśli i dziś przegrają zakończą sezon, gdy znajdą w końcu sposób na Zastal (w fazie zasadniczej to się też nie udało), jutro rozegrają z nim mecz nr 4. Gdyby i on zakoczył się sukcesem, nasz team będzie miał przed sobą spotkanie o wszystko w Zielonej Górze (piątek).
Muszą wpadać trójki

- Liczę, że pogramy jak najdłużej - mówi Bogusław Wołoszyn, coach Resovii.

- Znicz pokazał, że można wyjść na remis po wysokich porażkach (pruszkowianie pokonali u siebie dwa razy Basket Kwidzyn - przyp. red.). Moi zawodnicy też mają ambicję. Mogli skończyć sezon na miejscach 9-10, ale walczyli ambitnie o play-off i teraz nie zamierzają się poddawać. Kluczem do sukcesu jest zdecydowana poprawa skuteczności, szczególnie w rzutach za trzy. W Zielonej Górze pozycje rzutowe łatwo wypracowywaliśmy, ale piłka rzadko wpadała do kosza. Teraz musi być inaczej, nasi liderzy nie mogą zawieść - zakończył Wołoszyn.

Pełna koncentracja

Znacznie bliżej awansu do czwórki jest Stal, bo pokonał w Inowrocałwiu tamtejsze Sportino 79:75. Potem stalowowolanie przegrali 64:81, jednak gdy dziś i jutro wykorzystają atut hali, staną przed możliwością walki o ekstraklasę (w półfinale czeka Górnik Wałbrzych, który ograł w I rundzie Siarkę 3:1).

- Nie wybiegamy tak daleko myślami, droga to czwórki jeszcze bardzo daleka - mówi Michał Nikiel, center Stali.

- Nie ma co gdybać, trzeba się koncentrowac na najbliższym meczu. Atut boiska się przyda, ale to jeszcze nie gwarantuje sukcesu. W play-offach gra idzie na noże, presja jest większa, liczy się każdy kosz, a chwila nieuwagi kosztuje czasem bardzo drogo.

Na korzyść Stali może zadziałać fakt, że jej wychowanek Michał Gabiński (piątkowy skrzydłowy Sportino), ma w kościach 5 meczów rozegranych w weekend w Mistrzostwach Polski juniorów starszych.

- To młody gracz, może się szybko zregenerować - dodaje Nikiel.

- Nie liczyłbym na słabość tego czy innego zawodnika. Ważne, że u nas nikt nie narzeka na urazy. Trzeba zagrać na poziomie a wtedy awansujemy dalej.

Spotkania w Rzeszowie i Stalowej Woli i rozpoczną się o godzinie 18.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie