Wiosenny przegląd samochodu to podstawa

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Jeśli zimą często jeździłeś samochodem, teraz powinieneś o niego zadbać. Po kilku miesiącach chlapania błotem pośniegowym i solą, auto należy dokładnie umyć.

Jeśli auto nie jest bardzo brudne, do przywrócenia mu blasku wystarczy letnia woda, szampon z woskiem i miękka szczotka (najlepiej z naturalnego włosia).

Wygraj z rdzą

Myjąc karoserię szczególną uwagę należy poświęcić okolicom zderzaków, błotników i progów. To w tych miejscach zbiera się najwięcej soli. Jeśli mimo mycia na lakierze zostanie jeszcze brudny nalot, można usunąć go przy pomocy mleczka pielęgnacyjnego (np. Plastmal, cena ok. 9-10 zł) lub lekkościernej pasty (np. Tempo - cena ok. 7-10 zł). Po takim zabiegu samochód powinien wyglądać jak nowy.

Następnie auto należy obejrzeć pod kątem ubytków lakieru. Jeśli takie znajdziemy, należy od razu je zabezpieczyć. W warunkach domowych, wystarczy zdrapać i podczyścić papierem ściernym pęcherzyki, a następnie zamalować miejsce najpierw farbą podkładową a potem lakierem Koszt takiego zabiegu to ok. 15 zł, czyli cena małego opakowania podkładu i lakieru zaprawkowego).

To jednak najtańszy wariant, który nie zapewni trwałego i estetycznego efektu. Bardziej wymagającym kierowcom radzimy powierzyć te czynności lakiernikowi. Naprawa jednego zardzewiałego elementu to wydatek ok. 200-300 zł.

Nie zapomnij o podwoziu

Bardzo ważną, ale bagatelizowaną przez kierowców czynnością jest wiosenne mycie podwozia. To ono w zimie najbardziej cierpi na kontakcie z solą, błotem i kamyczkami. Aby mycie miało sens, należy jednak zlecić je fachowcowi.

- Przede wszystkim samochód trzeba podnieść i używać do mycia wirującej końcówki pistoletu. Wówczas strumień wody jest delikatniejszy i pryska z większej odległości. A to zapobiega uszkodzeniu powłok ochronnych i antykorozyjnych - tłumaczy Mieczysław Polak, właściciel rzeszowskiego zakładu konserwacji samochodów metodą Rust-Check.

Profesjonalne mycie podwozia kosztuje 50 zł. Przy okazji właściciel auta może wspólnie z mechanikiem ocenić, czy podwozie wymaga remontu, albo przynajmniej konserwacji.

Zajrzyj pod maskę

Zimowa aura i niskie temperatury zły wpływ mają także na akumulator i płyny eksploatacyjne. Dlatego należy sprawdzić stan klem i poziom elektrolitu w baterii, poziom płynu hamulcowego oraz tego w zbiorniczku wspomagania kierownicy. Można wymienić na letni także płyn do spryskiwaczy.

- Warto przyjrzeć się kablom wysokiego napięcia, które podczas mrozów mogły sparcieć oraz skontrolować świece zapłonowe. To niedrogie części, ale jeśli nie będą sprawne, samochód będzie miał kłopoty z rozruchem silnika - mówi Stanisław Płonka, mechanik samochodowy.

Sprawdź zawieszenie

Na dziurawych ulicach bardzo szybko zużywają się także elementy zawieszenia, które zimą są narażone na działanie soli i piachu używanego do posypywania jezdni. W takich warunkach najszybciej niszczą się przeguby (pękają ich gumowe osłony), sworznie, końcówki drążków kierowniczych a często nawet całe wahacze.

A jazda z jednym uszkodzonym elementem z czasem prowadzi do szybkiego zużycia kolejnych. Dlatego radzimy odwiedzić mechanika, który obejrzy dokładnie zawieszenie i podpowie, które części należy wymienić.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adi

Dzięki Bartoszu ale już to tydzień temu zrobiłem

Dodaj ogłoszenie